Zwycięstwa na papierze

Od lewej: Michał Rędziak, Przemysław Romański, Łukasz Kuśnierz właściciele SQN.
materiały prasowe

Był rok 2010. Trzej przyjaciele… nie, nie z boiska – z pracy. Postanawiają ją porzucić i założyć wydawnictwo. Dziś krakowskie SQN ma w dorobku 300 tytułów, z czego połowa dotyczy sportu.

Przemysław Romański, Łukasz Kuśnierz i Michał Rędziak pracowali w obiecującej branży IT, jednak ostatecznie postawili na pasję sportowo-literacką. Dwóch z nich kibicuje Barcelonie, zatem pierwszą pozycją, którą wydali, była autobiografia Andrésa Iniesty „Rok w raju”.

Pomocnik z Fuentealbilli spisał się na medal (15 tysięcy sprzedanych egzemplarzy) i wkrótce SQN poszło za ciosem – najpierw pojawiły się kolejne publikacje o FC Barcelona (dziś wydawnictwo jest polskim partnerem katalońskiej firmy), później o innych klubach piłkarskich, a wkrótce także o kolejnych dyscyplinach: siatkówce, koszykówce, bieganiu, boksie, kolarstwie, MMA, sportach samochodowych i motocyklowych.

Jednak futbol wiódł i wiedzie prym – w ofercie znajdujemy biografie i wspomnienia piłkarzy, trenerów, książki o polskich i europejskich klubach (Śląsk Wrocław, Wisła Kraków, Cracovia, Real Madryt, Juventus Turyn, Manchester United). Nie brakuje opowieści reporterskich („Niezwyciężeni. Arsenal w sezonie, który przeszedł do historii futbolu”), a także „albumowo-prezentowych” – jak określa je wydawca, biorąc za przykład „Moją historię futbolu” Stefana Szczepłka oraz „Barcę. Ilustrowaną historię FC Barcelony”. Jest nawet beletrystyka („Futbol i cała reszta”) oraz książki dla dzieci.

Pierwszym strzałem poza piłkarskie boisko była wydana w 2012 roku książka „Anastasi. Krasnal, który stał się gigantem”. Jej bohater był wtedy na ustach polskich kibiców siatkarskich – krótko po objęciu trenerskiego etatu Włoch doprowadził reprezentację do podium mistrzostw Europy.

Później przyszedł czas na wielkich z NBA: „Shaqa bez cenzury” oraz autobiografię Dennisa Rodmana „Powinienem być już martwy”, kolarski „Wyścig tajemnic” (pióra Tylera Hamiltona, skruszonego oszusta dopingowego) i rajdowy „Mój styl jazdy” Sébastiena Loeba, mistrza świata w rajdach samochodowych.

Większą część katalogu stanowią tłumaczenia, od nich wszystko się zaczęło. Jednak – zauważa Piotr Stokłosa z SQN – z każdym kolejnym rokiem przybywa książek polskich autorów. Są wśród nich „Wszystkie barwy siatkówki” pióra byłego zawodnika Marcina Prusa, koszykarski „Rzut bardzo osobisty” o Adamie Wójciku, czy opowieść o Cracovii pod tytułem „Historia w Pasy”.

– Autorzy zgłaszają się do nas z pomysłami, a i my staramy się przekonać ludzi sportu, że nadszedł odpowiedni moment, by podzielili się swoimi przemyśleniami, wspomnieniami – mówi przedstawiciel krakowskiego wydawnictwa.

Leo i Cristiano

Być może kolejny hit księgarski będzie opowieścią z krajowego podwórka, na razie jednak na czele listy wszech czasów stoją książki autorstwa włoskiego dziennikarza Luki Caiolego: „Messi. Historia chłopca, który stał się legendą” oraz „Ronaldo. Obsesja doskonałości”.

– To były pierwsze w kraju biografie tych piłkarzy, ukazały się na przełomie 2011 i 2012 roku, kiedy rynek nie był jeszcze tak nasycony. Na wyniki sprzedaży wpłynęła też perspektywa zbliżających się mistrzostw Europy w Polsce i na Ukrainie – zauważa Piotr Stokłosa.

Obie książki sprzedały się w nakładach przekraczających 50 tysięcy, obie doczekały się dodruków, w obu przypadkach wydawca poszedł za ciosem – dziś oferta zawiera po kilka pozycji z Ronaldo i Messim w tytułach. Tu „cudowny dzieciak”, tam „atomowa pchła”.

Później o osiągnięcie podobnych rezultatów było już trudniej, ale niektóre z książek: „Mike Tyson. Moja prawda”, „Michael Jordan. Życie” czy ostatnio „Dekalog Nawałki. Reprezentacja Polski bez tajemnic” również znalazły licznych nabywców.

– Na tym rynku sukces oznacza 10 tysięcy sprzedanych egzemplarzy – szacuje Piotr Stokłosa. – Przeciętny poziom sprzedaży książek sportowych kształtuje się w Polsce na poziomie kilku tysięcy. Od najmniejszych nakładów (3–4 tysiące egzemplarzy) w przypadku tytułów o niszowych dyscyplinach, po kilkanaście–kilkadziesiąt tysięcy w przypadku popularnych dyscyplin i „gorących tematów”. I czasem – dodaje przedstawiciel SQN – nawet te kilka tysięcy trzeba uznać za dobry wynik. – Staramy się odkrywać nowe terytoria, wydając nie tylko książki o najpopularniejszych dyscyplinach, jak piłka nożna, siatkówka czy skoki narciarskie, ale też o snookerze, hokeju czy motoGP – aby żaden kibic nie czuł się zaniedbany.

Czytelnik, czyli kto?

Czytający kibice to przeważnie ludzie młodzi, głównie mężczyźni, aktywnie korzystający z mediów społecznościowych, dla których czytanie o sporcie stało się hobby. – Czasem, jak w przypadku książek o Messim czy Ronaldo, są to osoby bardzo młode, zaczynające przygodę ze sportem czy literaturą sportową. Z kolei publikacje takie jak „Pół wieku na czarno” Marka Cieślaka (w podtytule: Prawda żużlem pisana) czy „Moja prawda” Mike’a Tysona kierowane są do dojrzałych czytelników, oczekujących czegoś więcej niż tylko dobrze opisanej kariery sportowca czy trenera – ocenia Piotr Stokłosa. – Klient zmienia się również w zależności od dyscypliny, której dotyczy książka, jednak jest też grupa stałych czytelników, którzy sięgają po wszystkie nasze tytuły sportowe. I bardzo często to oni podrzucają nam pomysły na kolejne książki lub wysyłają informacje o pozycjach, które właśnie ukazały się za granicą.

Podpowiadamy: na amerykańskim rynku triumfy święci dzieło Tigera Woodsa „Masters 1997. Moja historia” opowiadające o pierwszym zwycięstwie wielkoszlemowym 21-letniego wówczas golfisty. Od narodzin legendy mija 20 lat.

W ofercie SQN znajduje się również tematyka popkulturowa z akcentem na muzykę (David Bowie, Queen, Amy Winehouse, Iggy Pop, Ringo Starr), literatura faktu, kryminał, fantastyka i komiks.

Jednak sport wciąż pozostaje ważny. Tylko w tym roku ukazały się wspomnienia Wayne’a Gretzky’ego (mamy akurat 100-lecie NHL, chociaż autor woli liczbę 99), autobiografia snookerzysty Steve’a Davisa (do porównania z wydanymi wcześniej wspomnieniami Ronniego O’Sullivana), opowieści o Bundeslidze, Manchesterze United, hiszpańskim futbolu. Wreszcie „Futbonomia”, czyli książka, której autorzy robią z piłką nożną to, co w filmie „Moneyball” zrobiono z baseballem – biorą ten sport na warsztat i odwołując się do statystyki, ekonomii i psychologii, próbują odmienić oblicze tej dogmatycznej dyscypliny – tak lekturę podsumował recenzent „New York Timesa”.

Wśród zapowiedzi SQN znajdujemy historie Kobe Bryanta i Ayrtona Senny (opowieść o Brazylijczyku przywoła pewnie wiele emocji i wspomnień – od tragicznego wypadku na torze Imola minie niedługo ćwierć wieku).

Wydawca zdradza, że szykuje się także coś dla fanów piłki ręcznej i rugby. A zatem piłka wciąż w grze.

Mogą Ci się również spodobać

Nie stracimy ani jednego euro

Żaden region nie straci na koniec 2018 roku ani jednego euro na podstawie zasady ...

Miasta zwracają się frontem do wody

W mieście można mieszkać, odpoczywać, nawet pracować nad wodą. Dostrzegają to samorządy i inwestorzy. ...

Moda na rowery opanowała Katowice

Rower miejski w Katowicach cieszy się ogromną popularnością. - Moda na rowery opanowuje miasto ...

Miasta zarobią na jednośladach?

Część samorządów może wprowadzić opłaty za użytkowanie przestrzeni przez firmy pożyczające elektryczne jednoślady. Warszawa ...

Miejsce powstałe z autentycznej pasji

Piękny, zdrowy uśmiech pozwala na swobodne wyrażanie emocji, nieskrępowaną radość, na poczucie pewności siebie ...

Dwa wspaniałe dni w Szczecinie

48 godzin to stanowczo za mało, by poznać Szczecin, ale to dobry początek. Zanim ...