Mniej płotów, więcej przestrzeni

Przepisy przygotowywane przez władze lokalne przewidują określone wymagania dotyczące wysokości ogrodzeń.
Fotorzepa, Jerzy Dudek

Tylko niektóre osiedla będzie można grodzić. Parkan nie będzie mógł być wykonany z blachy falistej.

W uchwałach krajobrazowych władze miast chcą rozwiązać problem związany nie tylko z nadmiarem wielkoformatowych reklam. Razi też pstrokacizna szyldów, przeszkadza masowe grodzenie osiedli wielorodzinnych. Często płoty, parkany czy siatki zabierają innym mieszkańcom przestrzeń oraz blokują dojazd straży pożarnej i karetkom.

Jeden szyld przypadnie na firmę

Wygląd szyldów władze chcą poprawić w stolicy i w Płocku. Warszawski projekt uchwały krajobrazowej przewiduje więc, że tablice informujące będzie można umieszczać tylko na wysokości parteru w budynkach (z nielicznymi wyjątkami), w taki sposób, by nie przesłaniały detali architektonicznych, a tzw. szyldy semaforowe nie będą mogły mieć większej szerokości niż metr.

– Zasady będą jednolite w całym mieście – tłumaczy Wojciech Wagner z Urzędu Miasta w Warszawie. – Zakazane będzie wieszanie szyldów czy informacji wyżej, np. na oknach mieszkań na trzecim piętrze. Wyjątkiem będą biurowce, w których bardzo często nazwy firm znajdują się na dachu lub przymocowane są na ostatnim piętrze elewacji.

W wypadku Płocka na każdą firmę będzie przypadała jedna tablica informującą. Mają one być montowane tak jak w wypadku stolicy, na parterze.

Natomiast Ciechanów nie widział potrzeby narzucania rygorów co do wyglądów szyldów.

– Ustawa krajobrazowa przewiduje, że uchwała powinna zawierać postanowienia także w tym zakresie. Dlatego wprowadziliśmy kilka bardzo ogólnych zapisów w tej sprawie – wyjaśnia Andrzej Kalinowski z Urzędu Miasta w Ciechanowie.

Przeciwnikiem narzucania firmom wyglądu szyldów jest Piotr Kłodziński, prezes Międzyzakładowej Spółdzielni Mieszkaniowej Energetyka w Warszawie.

– Nie ma potrzeby stawiać firmom tego typu wymagań i wpędzać je w koszty. W mieście tyle problemów czeka na rozwiązanie, a radni zajmują się błahostkami – mówi prezes.

Ogrodzenie nie z blachy i betonu

W projektach uchwał krajobrazowych Płocka i Warszawy znajdują się również wymogi co do wyglądu parkanów oraz zakazy grodzenia.

– Będzie można stosować tylko niskie ogrodzenia, do wysokości 1 m, oraz żywopłoty – mówi Alina Boczkowska z Urzędu Miasta w Płocku. – Od tej zasady będą wyjątki. Grodzić będzie można budynki, które nie są częścią układu urbanistycznego miasta i mają własną infrastrukturę osiedlową.

Ponadto w Płocku będzie obowiązywał zakaz stosowania ogrodzeń z prefabrykatów betonowych od strony miejsc publicznych.

W Warszawie również szykują się zmiany. Uchwała krajobrazowa będzie określać wysokość i wygląd ogrodzeń, wskaże materiały, z jakich powinny być wykonane. Od strony miejsc publicznych ogrodzenia nie mogą być wykonane nie tylko z betonowych prefabrykatów, ale i z blachy falistej.

Warszawska uchwała zakaże grodzenia osiedli wybudowanych w okresie PRL, a także przegradzania ulic i dróg wewnętrznych we współczesnych kompleksach mieszkaniowych lub ciągów wyznaczonych w miejscowych planach.

Natomiast uchwała ciechanowska nie zawiera takich ostrych zakazów.

– Tak jak w wypadku szyldów nie widzimy powodów, by wprowadzać zakazy grodzenia – tłumaczy Andrzej Kalinowski z Urzędu Miasta w Ciechanowie.

Do wprowadzenia zakazu grodzenia osiedli sceptycznie odnoszą się sami mieszkańcy.

– Mieszkam na ogrodzonym osiedlu starych szeregowców. Dzięki temu, że właściciele domów zdecydowali się na parkan, jest zdecydowanie bezpieczniej. Nikt nie niszczy zieleni ani ławek – mówi Martyna Bukhiar, mieszkanka warszawskiego Mokotowa.

Mit bezpiecznych grodzonych osiedli obala Piotr Kłodziński z SM Energetyka.

– W naszej spółdzielni mamy przeszło 250 budynków wielorodzinnych. Część to stare PRL-owskie osiedla, a część – nowe bloki. Żadne budynki nie są ogrodzone – mówi. – I wcale nie są z tego powodu mniej bezpieczne – dodaje.

– Na naszych osiedlach –podkreśla prezes Energetyki – znajduje się mnóstwo placów zabaw, boisk do gry w piłkę, z których korzystają wszyscy, nie tylko mieszkańcy spółdzielni.

Skąd te uchwały

Samorządy prawo do podejmowania uchwał krajobrazowych mają od niedawna. Taką możliwość wprowadziła obowiązująca od 11 września 2015 r. ustawa krajobrazowa.

Przewiduje ona, że uchwała ma moc przepisów miejscowych. Radni mogą w niej również określić:

– gdzie i jakie reklamy można umieszczać, jakie mają mieć gabaryty, a także z jakich materiałów budowlanych mogą być wykonywane,

– zasady dotyczące grodzenia nieruchomości, wygląd i gabaryty parkanów, wygląd i gabaryty szyldów na swoim terenie oraz czas na dostosowanie ich do nowych zasad.

Ustawa krajobrazowa wprowadza wysokie grzywny za umieszczanie reklam niezgodnych z uchwałą rady gminy. Samorządy mogą też określić w odrębnej uchwale wysokość opłaty za wiszące reklamy. Stawki nie mogą przekroczyć maksymalnych z ustawy, czyli 40-krotności opłaty reklamowej. W przypadku tzw. stałej opłaty reklamowej stawka taka nie mogłaby przekroczyć 100 zł dziennie za reklamę.

Na terenie objętym uchwałą w sprawie reklam gmin mogą pobierać opłatę od posiadaczy nośników reklamowych oraz od właścicieli i użytkowników wieczystych nieruchomości, na których się one znajdują. W tym celu powinny podjąć odrębną uchwałę. Podjęcie tego typu uchwały i stosowanie maksymalnych stawek zapowiada np. Warszawa.

Zwolnione z opłat są reklamy niewidoczne z przestrzeni dostępnych publicznie, szyldy oraz informacje o charakterze religijnym.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: r.krupa@rp.pl

Mogą Ci się również spodobać

Technologie zmieniają nasze życie

Ludzkość się zmieniła. Skończył się czas rewolucyjnych skoków co kilka dekad. Dziś zmiany dzieją ...

Uciążliwymi sąsiadami dla mieszkańców są m.in. chlewnie

Sąsiedzi będą mogli zrobić niewiele

Nowe przepisy, zamiast pomóc społecznościom lokalnym rozwiązywać problemy z uciążliwymi inwestycjami, jeszcze im to ...

Inteligentne budynki zagrożone cyberatakami

Smart buildings, jeden z kluczowych elementów ekosystemu inteligentnych miast, mogą stać się ofiarą hakerów ...

Lepszy własny program niż „Czyste powietrze”

Choć sztandarowy program rządu Mateusza Morawieckiego przeszedł pewne zmiany, samorządy wątpią, czy przełoży się ...

Upalne lato, gorący sezon

To był bardzo udany sezon, lepszy od i tak świetnego roku ubiegłego – mówi ...

NIK krytycznie o budżetach obywatelskich

Obowiązujące od roku przepisy dotyczące budżetu obywatelskiego ograniczają swobodę gminom i trzeba je zmienić.