Kreowanie rynku pracy

Wojciech Romański
Fotorzepa / Waniek Ryszard

Bezrobocie w województwie lubuskim spada, i to najszybciej w kraju – taki optymistyczny wniosek płynie z analiz, których dokonaliśmy w redakcji „Rzeczpospolitej”.

W styczniu tego roku stopa bezrobocia w Lubuskiem wynosiła 9 proc., co oznacza, że była aż o 8,1 pkt proc. niższa niż na początku 2013 r. Przedsiębiorcy zgłaszają coraz więcej ofert pracy, a jednocześnie po chętnych wyciągają ręce pracodawcy zza zachodniej granicy. W niektórych miejscowościach problemu braku pracy właściwie nie ma, pojawia się wręcz problem braku chętnych, dlatego przedsiębiorcy coraz częściej sięgają po pracowników ze Wschodu.

Nie znaczy to jednak, że mamy do czynienia z rajem na ziemi, w którym każdy, kto zechce pracować, wybierze sobie odpowiednie dla siebie stanowisko. Stałym, narastającym także w Lubuskiem problemem jest rosnący deficyt wykwalifikowanych kadr, co pośrednio wynika z wieloletnich zaniedbań związanych z kształceniem zawodowym młodych ludzi. Z tym władze samorządowe zamierzają sobie poradzić, wykorzystując sporą pulę środków z Regionalnego Programu Operacyjnego na rozwój, a właściwie odbudowę sieci szkół, kształcących takich specjalistów, których potrzeba lokalnym firmom. W działania te włączają się także pracodawcy, dzięki czemu będziemy mieli – mam nadzieję – szansę obserwować wzorcowe współdziałanie lokalnych władz i biznesu po to, by z jednej strony wykształcić jak najlepszych fachowców, ale i zatrzymać młodych ludzi w regionie, by nie uciekali w poszukiwaniu ciekawej pracy i szczęścia gdzie indziej. A jest to problem, który w Lubuskiem jest widoczny.

W proces ten włączają się także lubuskie wyższe uczelnie, które muszą powstrzymać odpływ najzdolniejszej młodzieży do innych, bardziej renomowanych ośrodków akademickich. Pomysł uczynienia z regionu jednego z polskich centrów, gdzie będą powstawały i rozwijały się kosmiczne technologie, jest najlepszym tego przykładem, bo wokół tej idei skupiają się zarówno szkoły wyższe, przedsiębiorcy, jak i samorząd. I choć dla niektórych może brzmi to abstrakcyjnie, ale dzięki takiemu właśnie wysokiemu stawianiu poprzeczki Lubuskie może stać się znaczącym punktem innowacji na mapie Europy.

Dlatego, choć spadek bezrobocia zawsze cieszy, ważniejsze są podejmowane działania, które mają podnieść jakość rynku pracy. Takie, które zaczną przyciągać ludzi spoza regionu, których skusi możliwość uczestniczenia w innowacyjnych, rozwojowych projektach. Cieszy, że w Lubuskiem myślą w ten sposób.

Mogą Ci się również spodobać

Mieszkanie+: nowy cel to 20 tys. lokali rocznie

20 tysięcy mieszkań rocznie - to nowy cel spółki PFR Nieruchomości, realizującej program Mieszkanie+.

Bez samorządów nie da się rządzić

Samorządy już dzisiaj cerują dziury państwa. Jak zostaną im odebrane pieniądze, to nie tylko ...

Łódzkie: kolej schodzi do podziemia

Dworzec Łódź Fabryczna, gruntownie przebudowany w latach 2012-2016, imponuje rozmachem. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie ...

Przetargi: nie ma odwrotu od cyfryzacji

Samorządy chwalą zmiany w przetargach, które wejdą w życie od 2021 roku. Uważają jednak, ...

Miasta podsuwają pomysły, jak odpracować dług za wynajmowany lokal

Najemcy miejskich lokali użytkowych w przypadku problemów z czynszem najczęściej mogą liczyć na rozłożenie ...

Skrócić ostatnią milę do klienta

Zamówiony towar klient chce mieć natychmiast. W miastach jak grzyby po deszczu rosną małe ...