Samorządy inwestują też w urządzenia, które pomagają zwalczać wirusy i bakterie przenoszone drogą powietrzną w niemal każdym zamkniętym środowisku.
Dezynfekcja przed wejściem
Władze Kielc kupiły dziewięć bramek do dezynfekcji z pomiarem temperatury oraz dwie do pomiaru temperatury.
Urządzenia stanęły na Dworcu Autobusowym oraz w budynkach Urzędu Miasta na Rynku i przy ul. Strycharskiej.
– Kabiny składają się z dwóch części. W pierwszej zainstalowany jest bezdotykowy termometr oraz dozownik z płynem do dezynfekcji. W drugiej części urządzenia, przez mgławienie dezynfekowane jest okrycie wierzchnie wchodzącego- podaje kielecki ratusz.
CZYTAJ TAKŻE: Zaskakujący punkt widzenia. „Pandemia może być korzystna dla samorządów”
Urząd zakupił także dwie bramki do pomiaru temperatury, które zainstalował w siedzibie miejscowej Straży Miejskiej.
Jak podają urzędnicy zamówienie zostało zrealizowane w ramach projektu „Przeciwdziałanie i ograniczanie skutków epidemii COVID-19 na terenie Powiatu Grodzkiego – Miasta Kielce”. Było współfinansowane ze środków unijnych. Jego wartość to ponad 4,3 mln zł, z czego 3,6 mln zł pochodziło z dotacji.
Kielce nie są jedyne. Urząd Miasta Krakowa korzysta z 25 stacjonarnych urządzeń do pomiaru temperatury. Pracownicy ustawiają je w budynkach i lokalach użytkowanych przez krakowski magistrat.
– Pomiary temperatury za pośrednictwem tych urządzeń odbywają się od połowy września 2020 roku. Podczas całego okresu użytkowania urządzenia działały poprawnie – nie odnotowano żadnego przypadku awarii – mówi Małgorzata Tabaszewska, z krakowskiego magistratu.
Bezpośrednio przy każdym urządzeniu pomiarowym stoi automatyczny podajnik do płynu dezynfekującego.
– Wejścia do budynków i lokali miasta dozorują pracownicy ochrony. Ich zadaniem jest m.in. nadzór nad wykonywanymi pomiarami oraz dezynfekcją dłoni. Pomiarowi temperatury i dezynfekcji poddawani są wszyscy wchodzący na teren urzędu. Zarówno pracownicy, jak i klienci zewnętrzni – podkreśla urzędniczka.
Zwalczyć wirusy w biurach
Z kolei władze Poznania kupił dwa urządzenia AP BIO, które pomagają zwalczać wirusy i bakterie przenoszone drogą powietrzną w niemal każdym zamkniętym środowisku.
– Służą do biodekontaminacji, są wyposażone w filtry pozwalające na zatrzymanie i dezaktywację bakterii i wirusów, w tym SARS-CoV-2. Urządzenia wykorzystujemy w ramach potrzeb we wszystkich budynkach urzędu miasta nadzorowanych przez nasz wydział zamówień – mówi Joanna Żabierek, rzecznik prezydenta Poznania.
CZYTAJ TAKŻE: Koszty samorządów rosną szybciej niż dochody. Winna pandemia
To miasto kupiło też bezdotykowe urządzenia do pomiaru temperatury wraz ze stojakami. Zainstalowano je w dziewięciu lokalizacjach, w których mieszczą się wydziały oraz biura urzędu.
– Decyzja o liczbie urządzeń w danej lokalizacji była zależała od liczby obsługiwanych klientów oraz pracowników urzędu wykonujących obowiązki służbowe – opowiada Joanna Żabierek.
Obecnie w budynkach Urzędu Miasta Poznania zainstalowanych jest łącznie 395 dozowników zawierających płyn dezynfekujący. Dozowniki bezdotykowe wykorzystywane są w sekretariatach (75 sztuk). Łokciowe – w toaletach oraz pomieszczeniach socjalnych (260 sztuk). A stojące łokciowe – przy wejściach do budynków oraz w ciągach komunikacyjnych (60 szt.).
Bramki się nie zmieszczą
Wrocławi zgodnie z wytycznymi otworzył w budynkach Urzędu Miejskiego tylko wejścia główne, w których wszystkim wchodzącym pracownik mierzy temperaturę oraz prosi o dezynfekcję rąk.
– Jeszcze w zeszłym roku zakupiono 10 szt. kamer termowizyjnych. Także 21 szt. bezdotykowych termometrów naściennych. 42 szt. bezdotykowych stacji do dezynfekcji rąk i 229 szt. naściennych dozowników na płyn dezynfekujący. Sprzęt znajduje się w 19 budynkach Urzędu Miejskiego – wylicza Marcin Obłoza z wrocławskiego magistratu.
Albo nie są potrzebne
Nie wszystkie miasta inwestują w takie urządzenia.
– Biuro Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego nie zakupiło bramek do dezynfekcji z pomiarem temperatury. Brak też bramek do pomiaru temperatury. Nie mamy również wiedzy, aby taki sprzęt kupiły inne biura – mówi Karolina Gałecka, rzecznik stołecznego ratusza.
Także Urząd Miasta Katowice nie zakupił i w najbliższym czasie nie planuje zakupu bramek do dezynfekcji.
– Stawiamy na dostępność stacji do dezynfekcji rąk oraz na przestrzegania zasad i przepisów obowiązujących, bądź rekomendowanych w pandemii. Jednak ze względu na dynamikę wydarzeń nie wykluczamy takich zakupów w przyszłości – mówi Krzysztof Kaczorowski, z katowickiego magistratu