Dramatyczna sytuacja ciepłowni. Ogrzewanie będzie droższe

Ponad 70 proc. paliw używanych w polskich firmach ciepłowniczych stanowi węgiel. W kolejnych latach rosnąć będzie znaczenie innych surowców do produkcji ciepła, głównie gazu. Na zdjęciu elektrociepłownia we Wrocławiu
fot. adobestock / Piotr Mitelski

Krajowe ciepłownie są w niezwykle trudnej sytuacji. Aby przetrwać, muszą dostosować się do nowych realiów rynkowych.

Rosnące w zawrotnym tempie koszty emisji CO2 uderzają w krajowe przedsiębiorstwa ciepłownicze, które oparte są przede wszystkim na węglu. Ten wzrost kosztów przełoży się na ceny ciepła, które według ekspertów w kolejnych latach będą coraz wyższe.

W takiej sytuacji transformacja sektora jest nieunikniona. Właściciele ciepłowni kreślą plany inwestycji w nowe, mniej emisyjne jednostki wytwórcze. W niektórych miastach budowa bloków już ruszyła.

Utrata rentowności

Zapóźnienia w transformacji branży ciepłowniczej, wynikające m.in. z braku środków na inwestycje, odbijają się dziś czkawką. Już w 2019 r., jak pokazują dane Urzędu Regulacji Energetyki, po raz pierwszy od 2013 r. przychody osiągnięte przez koncesjonowane firmy ciepłownicze nie umożliwiły pokrycia kosztów prowadzenia działalności związanej z zaopatrzeniem odbiorców w ciepło. Wskaźnik rentowności branży znalazł się wówczas pod kreską.

CZYTAJ TAKŻE: Kraków kupi tylko zieloną energię. Do tego 6 mln zł taniej

Dziś sytuacja sektora jest jeszcze poważniejsza, bo w międzyczasie skokowo wzrosły ceny uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Dziś za emisję jednej tony CO2 trzeba zapłacić ponad 50 euro. Tymczasem jeszcze na początku 2020 r. stawki oscylowały wokół 25 euro i już ten poziom był problemem dla krajowych ciepłowni.

To wszystko skutkować będzie podwyżkami cen ciepła.

– Z uwagi na drastyczne zwyżki uprawnień do emisji CO2 podwyżki są konieczne, bo umożliwią ciepłownictwu systemowemu realizację wielomiliardowych inwestycji, transformację sektora, a w konsekwencji obniżanie cen ciepła – podkreśla Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie.

Dodaje, że szybkie osiągnięcie rentowności i zapewnienie zdolności inwestycyjnej to być albo nie być sektora ciepłowniczego. W przeciwnym razie już za pięć lat ceny ciepła w Polsce, z uwagi na rosnące koszty produkcji energii z węgla, byłyby nie do zaakceptowania przez odbiorców.

Transformacja branży może pochłonąć nawet 100 mld zł do 2030 r. Jak podkreśla URE, ma to nastąpić poprzez m.in. rozwój kogeneracji (jednoczesne wytwarzanie energii elektrycznej i cieplnej), większe wykorzystanie źródeł odnawianych i instalacji termicznego przekształcania odpadów komunalnych, czy uciepłownienie elektrowni. Poza tym potrzebna będzie modernizacja i rozbudowa sieci dystrybucji ciepła i chłodu oraz popularyzacja magazynów ciepła. Na razie jednak na czoło wysuwają się inwestycje w bloki gazowe, które najszybciej mogą zastąpić stare jednostki węglowe.

Nowe kierunki

Na gaz w ciepłownictwie stawiają największe grupy energetyczne. PGNiG Termika prowadzi właśnie prace rozruchowe nowego bloku w warszawskiej Elektrociepłowni Żerań. Zastąpi on pracę pięciu kotłów węglowych. PGE w swojej strategii dla ciepłownictwa zakłada budowę 1 GW nowych mocy w kogeneracji do 2030 r. oraz wzrost udziału paliw niskoemisyjnych w miksie do 70 proc. w ciągu dziesięciu lat.

Nowa elektrociepłownia gazowa stanie np. w Siechnicach za około 1,2 mld zł. Uruchomienie bloku, który zapewni dostawy ciepła dla gminy Siechnice i południowej części Wrocławia, zaplanowano na 2024 r.

CZYTAJ TAKŻE: Magazyn energii powstanie na poczcie

Wszystkie swoje ciepłownie przestawić z węgla na gaz planuje Tauron. Nowe bloki będą dostosowane do współspalania wodoru, dzięki czemu koncern będzie mógł wykorzystać technologie wodorowe, gdy tylko będzie to opłacalne.

Z kolei ECO Kogeneracja postawi swoje gazowe instalacje w Opolu i Tarnobrzegu. Każda z inwestycji jest warta niemal 30 mln zł. Przekazanie do eksploatacji nowych bloków planowane jest na lata 2024–2025.

Konsekwentnie minimalizujemy udział węgla w naszym portfelu paliw. To jeden z najważniejszych kierunków rozwoju grupy – zapewnia Mirosław Romanowicz, członek zarządu ds. operacyjnych grupy ECO.

Ważna inwestycja

Ale gaz to niejedyny kierunek zmian. W gdańskiej elektrociepłowni trwa budowa kotłowni rezerwowo-szczytowej za ponad 80 mln zł, w której po raz pierwszy w Polsce zostaną wykorzystane kotły elektrodowe. W sumie powstaną tam cztery kotły: dwa zasilane paliwem olejowym, a kolejne dwa – prądem (elektrodowe).

– To ważna inwestycja dla mieszkańców Gdańska. Przede wszystkim wzmacnia ona bezpieczeństwo energetyczne miasta, a zastosowanie kotłów elektrodowych jako zeroemisyjnego źródła energii pozytywnie wpłynie na jakość powietrza – podkreśla Elżbieta Kowalewska, dyrektor Oddziału Wybrzeże PGE Energia Ciepła.

Coraz większym zainteresowaniem cieszą się też instalacje do termicznego przetwarzania odpadów. PGE ogłosiła niedawno przetarg na wybór generalnego wykonawcy drugiej linii technologicznej w swojej spalarni w Rzeszowie, a kolejny obiekt chce wybudować w Bełchatowie. Budowę tego typu instalacji w pobliżu Wrocławia rozważa natomiast Fortum.

– By odpady przestały być kosztownym problemem, należy zacząć traktować je jak zasób. Z tych, z których już nic nie da się odzyskać, najlepiej wytworzyć paliwo i wyprodukować energię dla mieszkańców – przekonuje Piotr Górnik, dyrektor ds. energetyki cieplnej w Fortum.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Pasażerowie protestują, ale podwyżki cen komunikacji publicznej są nieuniknione

Bilety komunikacji miejskiej będą w tym roku droższe. Część dużych miast zdążyła już wprowadzić ...

Mimo pandemii gminy likwidują szkoły. Najwięcej na Wschodzie

Niż demograficzny i mała liczba uczniów oraz zbyt niska subwencja – tak samorządy tłumaczą ...

Rządowy fundusz bogatszy o 3 mld złotych. I nie tylko na drogi

Rząd poparł właśnie zmiany w Funduszu Rozwoju Dróg. Chodzi o dodatkowe 3 mld złotych. ...

„Niemiłe zaskoczenie”. Niektóre regiony za bogate na pomoc UE?

Największe straty poniosłyby Dolny Śląsk i Wielkopolska. Walkę o dodatkowe euro zapowiadają wszyscy marszałkowie. ...

Kryzys nie oszczędza nikogo, cierpią bogaci i biedni

Recesja gospodarcza może dotknąć wszystkich regionów, zarówno województwa silnie uprzemysłowione, jak i te, których ...

Rodzina 500+ maskuje prawdziwą sytuację finansową samorządów

Unijne procedury wymuszają dokończenie rozpoczętych projektów, a 500+ maskuje prawdziwą sytuację budżetową.