Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie czynniki sprawiają, że Polska postrzegana jest jako turystyczna „bezpieczna przystań”.
- Na jakie trendy cenowe i nowości w ofercie powinni przygotować się turyści.
- Czym różnią się prognozy dla Bałtyku i regionów górskich oraz co jest największym ryzykiem dla branży.
- W jaki sposób nowe inwestycje infrastrukturalne zmieniają oblicze polskiej turystyki.
Z badania przeprowadzonego na zlecenie Polskiej Organizacji Turystycznej wynika, że w tegorocznym sezonie wakacyjnym przynajmniej jeden wyjazd turystyczno-wypoczynkowy z noclegiem poza miejscem zamieszkania planuje 74 proc. Polaków w wieku od 18 do 65 lat. Ponad połowa, bo 58 proc. planujących letni urlop, zamierza spędzić go w kraju. To więcej niż przed rokiem.
Wakacje w Polsce
– Rosnące zainteresowanie spędzeniem urlopu w Polsce obserwujemy już od jakiegoś czasu, także w przypadku wyjazdów na długie weekendy, na majówkę, na czerwcówkę. Polska staje się coraz bardziej atrakcyjnym kierunkiem turystycznym dla naszych polskich turystów – mówi „Życiu Regionów” Jacek Janowski, dyrektor Departamentu Wsparcia Rozwoju Turystyki w Polskiej Organizacji Turystycznej. – Widzimy też rosnącą liczbę zagranicznych turystów, którzy odwiedzają nasz kraj. To wszystko pokazuje, że możemy się spodziewać dobrego sezonu wakacyjnego w tym roku. Lepszego nawet niż ten sprzed roku, który też był dobry. Spodziewamy się, że dopiszą zarówno turyści krajowi, jak i zagraniczni. No i pogoda – dodaje.
Przekonuje, że w Polsce można znaleźć oferty wakacyjne na każdą kieszeń, od tanich miejsc noclegowych, po pokoje w hotelach pięciogwiazdkowych. Jest też agroturystyka, pola biwakowe i namiotowe.
Czytaj więcej
Ministerstwo Sportu i Turystyki przyznaje „czeki turystyczne”. Mają wesprzeć regiony i obszary przygraniczne, w których ucierpiał ruch turystyczny...
Pytany o atrakcje, na które warto zwrócić uwagę podczas urlopu w Polsce, mówi, że jest ich całe mnóstwo. – Warto patrzeć na te, które są nagradzane, dostają rekomendacje. Chociażby XVIII w. Twierdza Srebrna Góra na Dolnym Śląsku. To miejsce wyjątkowe, także w skali Europy. Kiedyś nocowali tam żołnierze, dziś jest to obiekt dostosowany do potrzeb turystów, w którym można zjeść, przenocować, przeżyć fajną przygodę – mówi Jacek Janowski. Dodaje, że Twierdza dostała złoty certyfikat Polskiej Organizacji Turystycznej, a w tym roku nagrodę „Teraz Polska”.
Wskazuje też inne przykładowe atrakcje turystyczne, na które warto zwrócić uwagę. Wśród nich Olszanicę na Podkarpaciu. Nie tak znaną jak Polańczyk, Solina czy Połonina Wetlińska, ale też ciekawą, bo do dyspozycji są tam m.in. bieszczadzkie drezyny rowerowe, które dwa lata temu także otrzymały złoty certyfikat POT. Nieopodal, w Wańkowej, jest inna atrakcja, najdłuższa w Europie Środkowo-Wschodniej tyrolka.
Dyrektor Departamentu Wsparcia Rozwoju Turystyki w POT zwraca też uwagę na Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu i Krainę w Kratę w Swołowie na Pomorzu. – Takich miejsc jest w Polsce bardzo dużo – podkreśla Jacek Janowski.
Nad morzem
– Tegoroczny sezon wakacyjny zapowiada się dla nas bardzo optymistycznie, bo jesteśmy liderem, jeżeli chodzi o plany wyjazdowe Polaków – mówi Łukasz Magrian, dyrektor generalny Pomorskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej.
Ocenia, że w pierwszej kolejności, podobnie jak przed rokiem, wyprzedają się oferty o wyższym standardzie, nawet te droższe, oferujące basen, spa, animacje dla dzieci. W tańszych obiektach można jeszcze znaleźć miejsce, a ich wypełnienie sięga na dziś 60-70 proc.
Czytaj więcej
Osoby fizyczne, które prowadzą najem krótkoterminowy, są zobowiązane zgłosić taki obiekt do samorządowej ewidencji. Wynika to z unijnych przepisów....
– W Trójmieście struktura gości wygląda w ten sposób, że mniej więcej 80 proc. to turyści z Polski, 20 proc. zagraniczni. W całym regionie ta proporcja to pewnie jakieś 85 proc. do 15 proc. – mówi Łukasz Magrian. Zwraca uwagę, że napływowi turystów zza granicy sprzyja połączenie lotnicze Gdańska z ponad setką innych miast. Do tego dochodzą wygodne połączenia kolejowe i drogowe. – Właśnie otworzył się ostatni odcinek drogi ekspresowej S6. Teraz już bez problemu można szybko i bezpiecznie dojechać z Trójmiasta do Szczecina i dalej do zachodniej granicy, Niemiec, Berlina i w odwrotnym kierunku. Po drodze jest wiele wakacyjnych miejscowości, w tym Łeba czy Ustka – zauważa dyrektor generalny Pomorskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej.
Jego zdaniem ceny noclegów są raczej stabilne, a jeśli wzrosły w stosunku do zeszłego roku, to nie więcej niż o 5-7 proc. Oferta na Pomorzu jest przy tym tak zróżnicowana, że każdy znajdzie coś w zasięgu swojej kieszeni. I choć w regionie nie ma w tym roku wielkich spektakularnych otwarć nowych atrakcji turystycznych, to wzdłuż Bałtyku powstają cały czas nowe szlaki turystyczne i drogi rowerowe, finansowane także z Funduszy Europejskich, a wokół nich niezbędna infrastruktura turystyczna, choćby nowe wypożyczalnie rowerów. Dzięki nim można dojechać z punktu A do punktu B, wypożyczając rower w jednym miejscu i oddając go w innym. Do dyspozycji turystów są też wybudowane w ostatnich latach przystanie kajakowe i mariny.
– Jak co roku spodziewam się bardzo dobrego sezonu, lepszego niż poprzedni – mówi nam Arkadiusz Klimowicz, burmistrz Darłowa. Jego zdaniem w tym roku turystykę krajową wspierać będzie niepewna sytuacja geopolityczna nie tylko za naszą wschodnią granicą, ale też na Bliskim Wschodzie, w Izraelu. – Polska jawi się jako bezpieczna przystań dla turystów, to będzie miało pozytywne przełożenie na rozpoczynający się sezon wakacyjny w naszym kraju, bo wiele osób, które myślały o wyjeździe w tamte regiony świata, także do Turcji, wybierze Darłowo. To się może przełożyć na rekord frekwencyjny – uważa Arkadiusz Klimowicz.
Na gości w Darłowie czekać będzie w tym roku nowa, właśnie otwarta, trasa rowerowo-piesza z nowym mostem pieszo-rowerowym przez rzeczkę Grabowa. – Zbudowaliśmy go z unijnych funduszy, z KPO. Inwestycja ta skróci drogę, poprawi komunikację między Darłówkiem Zachodnim, a miastem Darłowo. Nie dość, że skróci drogę na plażę, to jeszcze ją uatrakcyjni i spowoduje, że będzie bardziej bezpieczna – mówi Arkadiusz Klimowicz.
W górach
– Pojęcia nie mam, jaki będzie ten sezon wakacyjny – przyznaje Radosław Jęcek, burmistrz Karpacza. – Wszystko będzie zależeć od pogody, a z tą jest u nas bardzo różnie i bardzo dynamicznie. Liczba gwałtownych zjawisk atmosferycznych rośnie. Mamy prawdziwy rollercoaster pogodowy. Na wiele rzeczy mamy wpływ, ale na pogodę niestety nie – rozkłada ręce.
Wskazuje, że w majówkę turyści w Karpaczu nie dopisali. Była krótka i deszczowa. Trochę lepiej było w czerwcowy długi weekend. – Odpowiedzią branży turystycznej na tę sytuację są inwestycje, które rozszerzają ofertę dla turystów, sprawiają, że nie muszą oni cały czas z niepokojem patrzeć w niebo – mówi Radosław Jęcek. Przykładem takiej inwestycji jest świeżo otwarty w pobliżu Karpacza Hipermedialny Park Rozrywki Querion.
Czytaj więcej
Nowe oznaczenia na trasach kajakowych i rowerowych pojawiają się w Olsztynie dzięki wsparciu unijnemu. O właściwe oznaczenie szlaków dbają także in...
Na gości czeka już Zakopane. – Spodziewamy się bardzo udanego sezonu. Jak zawsze – śmieje się Tymoteusz Mróz, radny tego miasta, prezes Lokalnej Organizacji Turystycznej „Made in Zakopane”. Tłumaczy, że utrzymujące się niepokoje geopolityczne w różnych częściach świata sprawiają, że ludzie szukają miejsc, w których można wypocząć bezpiecznie. A Polska jest bezpieczna. – Jak zawsze u nas ostatecznie będzie decydowała pogoda – mówi Tymoteusz Mróz.
Zwraca uwagę, że także z tego powodu wielu turystów decyzję o przyjeździe w góry podejmuje w ostatniej chwili. – Wiele miejsc noclegowych, zwłaszcza tych o najwyższym standardzie jest wtedy zajęte, ale baza noclegowa pod Tatrami jest na tyle duża i ciągle rośnie, że nawet w najbardziej obleganych terminach można znaleźć wolne miejsce. – Jestem przekonany, że tak jak co roku to będą wakacje, które będą ruchliwe, pełne gwaru i atmosfery zabawy w Zakopanem – prognozuje prezes „Made in Zakopane”.
Nasz rozmówca nie widzi wzrostu cen noclegów. Zdarzają się wręcz przypadki, że one maleją, co ma związek z rosnącą liczbą miejsc noclegowych w Zakopanem i zwiększającą się w związku z tym konkurencją. Drożej jest w gastronomii, która zmaga się z presją kosztową. Tu jednak w sukurs turystom przychodzi szeroka i bardzo zróżnicowana oferta i znacznie dłuższy sezon niż nad morzem. – U nas w związku z tym turysta raczej nie doświadczy zjawiska paragonów grozy – śmieje się Tymoteusz Mróz.
Zwraca też uwagę na szeroką ofertę turystyczną Zakopanego. To nie tylko wycieczki w góry, ale też m.in. Muzeum Tatrzańskie, różne atrakcje kulturalne, wystawy, warsztaty, spotkania. Mamy kino plenerowe, Zakopiański Festiwal Literacki czy Festiwal Folkloru Ziem Górskich, który od 57 lat w sierpniu opanowuje miasto – wylicza nasz rozmówca. Nowością, ale jeszcze nie w tym roku, będą baseny termalne budowane na Polanie Szymoszkowej. – I choć najważniejsza będzie pogoda, to jak mówią górale „dysc to tys pogoda” – podsumowuje.