– To z powodu inflacji, cen paliw i prądu czy kosztu odbioru i przetwarzania odpadów komunalnych – podaje krakowski magistrat.

A Warszawa nie będzie mogła powierzyć bez przetargu odbioru odpadów z dodatkowych dzielnic Miejskiemu Przedsiębiorstwu Oczyszczania – zdecydowała Krajowa Izba Odwoławcza.

Droższe śmieci dla mieszkańców

Od lipca w Poznaniu będą obowiązywać nowe stawki opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi dla nieruchomości niezamieszkanych, czyli np. biur, sklepów czy firm. Taką decyzję podjęli poznańscy radni.

Zmiana stawki opłaty jest niezbędna, by pokryć wszystkie koszty związane z funkcjonowaniem systemu.

- Musimy dostosować się do zmienionych przez rząd przepisów ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach i przyjąć nowe stawki opłat za odpady dla nieruchomości niezamieszkałych. Mamy na to czas do 30 czerwca – tłumaczy poznański ratusz.

W nowelizacji zmieniono sposób przeliczenia opłaty za pojemniki/worki przeznaczone do zbierania odpadów komunalnych, powstałych na nieruchomościach niezamieszkanych.

Na wniosek samorządów zwiększono maksymalną stawkę, jaką gmina może uchwalić dla pojemnika 120 litrowego (z 6,69 zł na 26,80 zł).

Zmiany opłat będą dotyczyły tylko nieruchomości, na których nikt nie mieszka, a gdzie powstają odpady komunalne (biura, sklepy, firmy usługowe, instytucje, rodzinne ogrody działkowe itp.). Będą one zależne od wielkości pojemnika czy worka.

- Rosnąca inflacja, drożejąca energia i coraz większe koszty pracy sprawiają, że zwiększają się wydatki na zagospodarowanie odpadów. Urealnienie stawki za odbiór jednego pojemnika wynika z konieczności pokrycia rzeczywistych kosztów, co dotychczas uniemożliwiały  zaniżone, maksymalne kwoty wskazane w ustawie – podaje poznański magistrat.

Urzędnicy zaznaczają, że dla mieszkańców nic się nie zmienia. Będą ich obejmować dotychczasowe stawki 25 i 28 zł za osobę, utrzymane zostaną także ulgi: dla rodzin wielodzietnych i z tytułu kompostowania bioodpadów.

Droższe także dla firm

Ale są złe wieści dla mieszkańców Krakowa. Od lipca tam drożeją opłaty za śmieci z 23 na 27 zł od osoby.

W kwietniu za przyjęciem uchwały o podwyżce zagłosowało 28 radnych, przeciw było 5, również 5 wstrzymało się od głosu. Opłata za śmieci niesegregowane wyniesie 54 zł.

W przypadku nieruchomości niemieszkalnych, opłata wyniesie 97 zł za pojemnik 1100 litrów. Jeśli odpady nie będą segregowane, będzie to aż 194 zł.

Krakowski magistrat podaje, że w tym mieście nie płaci się wcale najwięcej. - Średnia stawka opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi w gminach ościennych Krakowa wynosi ok. 32,84 zł.

- Najniższa stawka opłaty za mieszkańca wynosi 28 zł (Biskupice), a najwyższa 37 zł (Mogilany) - informuje krakowski urząd miasta.

Urzędnicy wymieniają przyczyny wzrostu opłat za wywóz i zagospodarowanie odpadów komunalnych. To wysoka inflacja, wzrost płac i cen paliw, prądu czy wzrost kosztu odbioru i przetwarzania odpadów komunalnych.

- Przyczyny systemowe to wprowadzenie segregacji pięciu frakcji odpadów oraz konieczność osiągnięcia coraz wyższych poziomów recyklingu. Istotny jest też stały wzrost ilości odebranych odpadów komunalnych - dodaje Urząd Miasta Krakowa.

MPO nie dostanie nowych dzielnic bez przetargu

W stolicy podwyżka za śmieci obowiązuje od stycznia. Opłata wynosi 85 zł od mieszkania oraz 107 zł za dom jednorodzinny. Na razie nic się nie zmienia.

Jednak miasto ma inny problem. Kilka dni temu Krajowa Izba Odwoławcza wydała orzeczenie, zgodnie z którym Warszawa nie będzie mogła powierzyć odbioru odpadów z dodatkowych dzielnic Miejskiemu Przedsiębiorstwu Oczyszczania.

Obecnie warszawskie MPO odpowiada za wywóz odpadów z Bemowa, Ochoty, Śródmieścia, Ursusa, Włochów i Woli.

Miasto w trybie z wolnej ręki (tzw. in-house) chciało poszerzyć zakres działalności miejskiej spółki o trzy kolejne dzielnice: Białołękę i Targówek (od 1 lipca) oraz Mokotów (od 1 października).

Ale sprzeciwiły się temu prywatne firmy, które obecnie odbierają tam śmieci. Od marca przed Krajową Izbą Odwoławczą toczyło się postępowanie, które miało wskazać, czy plany miasta mogą zostać zrealizowane. I KIO się na to nie zgodziło.

Co dalej? - Decyzja dotycząca dalszych działań związanych z wyborem odbiorców odpadów zostanie podjęta w najbliższych dniach, a decyzja dotycząca ewentualnego zaskarżenia orzeczenia KIO – po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia wyroku – podał stołeczny ratusz.

Rzecznik prezydenta Warszawy Monika Beuth-Lutyk podała nam, że na razie taka decyzja jeszcze nie zapadła.