Reklama

Korki coraz bardziej utrudniają życie mieszkańcom. Co mogą zrobić władze miast?

Zatłoczone ulice nie tylko utrudniają przemieszczanie się, ale też poważnie szkodzą zdrowiu. Mimo to poprawa płynności ruchu w polskich miastach wciąż idzie opornie.

Publikacja: 15.01.2026 18:00

W porównaniu z 2015 r., o 20 proc. wzrosła liczba samochodów wjeżdżających codziennie do Warszawy

W porównaniu z 2015 r., o 20 proc. wzrosła liczba samochodów wjeżdżających codziennie do Warszawy

Foto: mat. pras.

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego korki w miastach mogą negatywnie wpływać na zdrowie mieszkańców?
  • Jakie są wyniki badania dotyczącego największych wyzwań transportowych w Warszawie?
  • Jakie propozycje zmian popierają mieszkańcy stolicy w celu poprawy sytuacji komunikacyjnej?
  • Dlaczego europejskie miasta tracą miliardy euro rocznie z powodu zanieczyszczenia powietrza?
  • Jakie są potencjalne rozwiązania problemu korków w miastach europejskich?

Organizacja Clean Cities Campaign zwróciła się do mieszkańców dziewięciu europejskich stolic, w tym Warszawy, z pytaniem o największe wyzwania związane z poruszaniem się po ich miastach. Najczęściej wskazywanym przez warszawiaków problemem były korki, które wymieniło aż 76 proc. respondentów. Na kolejnych miejscach znalazły się: brak miejsc parkingowych (75 proc.), parkowanie pojazdów na chodniku (64 proc.) oraz niebezpieczne ulice (62 proc.).

– Badanie wyraźnie pokazuje, jak bardzo dokuczliwe są dla warszawiaków konsekwencje dużego natężenia ruchu samochodowego w stolicy, który stale rośnie. W porównaniu z 2015 r., o 20 proc. wzrosła liczba samochodów wjeżdżających codziennie do Warszawy. Co prawda, jednocześnie zmniejszyła się o 8 proc. liczba przejazdów autami przez Śródmieście, ale według szacunków odnotowujemy 15 proc. wzrost ogólnej liczby kursów samochodami po Warszawie. Jesteśmy w przededniu opublikowania Warszawskiego Badania Ruchu, które bardziej szczegółowo pokaże, jak przez dekadę zmieniły się nawyki transportowe warszawiaków – twierdzi Nina Bąk, dyrektorka Clean Cities Campaign w Polsce.

Korki to problem, z którego rozwiązaniem miasta borykają się od lat

Badanie wykazało, że mieszkańcy stolicy są najbardziej otwarci na to, by zamienić pas ruchu dla samochodów na buspas – takie rozwiązanie poparło 73 proc. respondentów. Co druga osoba wyraziła poparcie dla podwyższenia opłat parkingowych dla największych samochodów (SUV-ów), a 77 proc. oczekuje ostrzejszych regulacji, które sprawią, że auta przestaną zajmować tyle miejsca na chodniku.  Respondenci podkreślali również, że samochody dostawcze powinny być mniej emisyjne, co powinien zapewnić samorząd, poprzez wywarcie nacisku na biznes.

Korki w polskich miastach to problem, z którego rozwiązaniem lokalne władze borykają się od lat.

Reklama
Reklama

W globalnym zestawieniu INRIX Global Traffic Scorecard 2025 Warszawa znalazła się na 35. miejscu, a w rankingu europejskim zajęła 8. miejsce, prześcigając m.in. Berlin. Według szacunków analityków INRIX, w ubiegłym roku stołeczni kierowcy w korkach spędzali średnio 64 godziny. Poza stratą czasu, zatłoczone ulice mogą stanowić zagrożenie dla ruchu drogowego, bowiem zgodnie z badaniem przeprowadzonym w latach 2008-2017 w 129 europejskich miastach, liczba ofiar śmiertelnych w wypadkach drogowych rośnie, gdy czas podróży wydłuża się o 30 proc. W innym badaniu, opublikowanym w 2021 r. na łamach czasopisma Sustainability, naukowcy wykazali, że redukcja korków ulicznych o 10 proc. może zmniejszyć liczbę wypadków, np. w Meksyku o 4,7 proc. rocznie.

Czytaj więcej

W samorządowych inwestycjach na 2026 rok priorytetem będzie transport

Korki stanowią też poważne zagrożenie dla zdrowia. Europejska Agencja Środowiska podaje, że ok. 240 tys. przedwczesnych zgonów w Unii Europejskiej można przypisać ekspozycji na cząstki pyłów zawieszonych PM2,5, które pochodzą w ogromnej mierze z transportu. Według badania, które ukazało się w European Respiratory Journal, w europejskich miastach, w których występuje duży ruch samochodowy i korki, więcej dzieci choruje na astmę, która często jest powiązana z ekspozycją na dwutlenek azotu i pyły zawieszone PM2,5. Zanieczyszczenia związane z ruchem drogowym przekładają się też na konkretne straty finansowe. Badanie European Data Journalism Network wykazało, że europejskie miasta każdego roku tracą średnio ponad 1,2 mld euro na osobę z tytułu utraty dobrostanu i kosztów zdrowotnych spowodowanych złą jakością powietrza.

– Nie tylko kopciuchy, ale też korki w miastach produkują smog, który nie kończy się na kaszlu. Mieszkańcy oddychają powietrzem, które po cichu pogłębia apatię, samotność i kryzysy psychiczne całych społeczności. Opublikowane na łamach „JAMA Network Open” badanie przeprowadzone w latach 2000-2018 na próbie ponad 23 mln seniorów pokazuje, że zanieczyszczone powietrze stoi za ponad 5,5 mln nowych diagnoz depresji. Bo toksyczne cząstki ze spalania węgla i spalin dosłownie niszczą nasz mózg – mówi Patryk Białas, przewodniczący Komisji Klimatu i Środowiska Rady Miasta Katowice.

Jak zmniejszyć korki? Są przykłady z wielu zachodnich miast

W ciągu ostatnich lat europejskim standardem staje się zachęcanie mieszkańców do transportu niskoemisyjnego, korzystanie ze środków transportu publicznego i rowerów. O ile w przypadku udziału zeroemisyjnych autobusów polskie miasta wypadają całkiem dobrze na tle reszty Europy, wciąż pozostajemy mocno w tyle pod względem korzystania z rowerów. W Amsterdamie ponad połowa osób dojeżdżających do pracy korzysta z roweru, w Warszawie zaledwie 1 proc. mieszkańców wybiera ten środek lokomocji.

Czytaj więcej

Rowery publiczne przynoszą miastom zyski i tworzą miejsca pracy
Reklama
Reklama

Zofia Sobczak, działaczka społeczna związana z Fundacją Bezpieczna Polska dla Wszystkich podkreśla, że drogą do rozwiązania problemu zatłoczonych ulic jest przede wszystkim zrównoważone zarządzanie.

– Korki będą tak długo, jak długo będziemy poszerzać ulice, żeby im zapobiec. To droga donikąd i widać to w całej Polsce. Szerokie ulice i słabo zarządzana komunikacja miejska, oraz braki w planowaniu infrastruktury tak, żeby przesiadki były dogodne, skutkują stałym wzrostem aut w miastach. W Warszawie w samym 2023 r. zarejestrowano 139 tys. nowych samochodów, a łącznie pod koniec 2024 r. było zarejestrowanych ponad 2,1 miliona aut. Niestety na przykład rejon Służewca w stolicy, czy okolice Dworca Głównego we Wrocławiu pokazują, jak bardzo brakuje koordynacji linii i myślenia o pasażerze. Zamiast płynnej podróży mamy bieganie, schody, światła i długie oczekiwanie. Samorządy muszą grać we wzmocnienie komunikacji miejskiej i ograniczanie codziennej liczby samochodów jeżdżących po naszych miastach za pomocą na przykład wysokich opłat za parkowanie czy wjazd do centrum, co może sprawić, że korków będzie mniej. Są to rozwiązania znane i z powodzeniem we wszystkich dużych miastach w Europie od Londynu, po Kopenhagę – podkreśla ekspertka.

Transport
Sąd zdecydował w sprawie strefy czystego transportu w Krakowie
Transport
Strefy czystego transportu działają w dwóch miastach. Kiedy dołączą kolejne?
Transport
Nowe trasy pociągów regionalnych. Przybywa lokalnych połączeń
Transport
Elastyczne taryfy, nowe aplikacje i... opóźnienia. Trudna rewolucja w komunikacji
Transport
Kraków gotowy na strefę czystego transportu. Co zmieni dla mieszkańców i turystów?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama