Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak pogłębiający się niż demograficzny wpływa na liczbę wolnych miejsc w przedszkolach.
  • Jakie strategie adaptacyjne wdrażają samorządy, by uniknąć masowej likwidacji placówek.
  • W jaki sposób tworzenie zespołów szkolno-przedszkolnych ma chronić rynek pracy w oświacie.
  • Jakie strategiczne decyzje, w tym wygaszanie placówek, podejmują już niektóre miasta.

– Nie planujemy likwidacji samodzielnych przedszkoli na terenie miasta. Nasza koncepcja polega na tworzeniu zespołów szkolno-przedszkolnych, dzięki czemu zwiększają się szanse na utrzymanie miejsc pracy dla pracowników pedagogicznych i niepedagogicznych zatrudnionych w szkołach i przedszkolach – wyjaśnia Monika Głazik z lubelskiego ratusza.

Rekrutacja zakończona, wolnych miejsc nie brakuje

Główna rekrutacja do przedszkoli zakończyła się kilka tygodni temu. W części miast trwa jeszcze nabór uzupełniający, a w innych został już zakończony. – Przedszkola są jednostkami nieferyjnymi, a więc rekrutacja odbywa się przez cały rok. Po zakończeniu naboru elektronicznego można zgłosić dyrektorowi wybranego przedszkola chęć uczestnictwa w dalszym naborze, zgodnie z prawem oświatowym – mówi Sandra Hajduk, rzeczniczka prezydenta Katowic.

W Katowicach na rok szkolny 2026/2027 przyjęto około 1400 dzieci. W Łodzi w tegorocznym naborze przyjęto 3158 nowych dzieci, natomiast rodzice 11 292 dzieci zadeklarowali kontynuację wychowania przedszkolnego. W Poznaniu w rekrutacji podstawowej przyjęto 2203 dzieci, a w uzupełniającej – 225.

Do krakowskich przedszkoli przyjęto dotąd 4026 nowych dzieci, a 10 355 będzie kontynuować edukację przedszkolną. Według danych magistratu w samorządowych przedszkolach pozostaje 1442 wolnych miejsc.

Czytaj więcej

Dochody samorządowe wzrosły, lecz skutecznie gonią je wydatki

W Lublinie po zakończeniu rekrutacji do przedszkoli i oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych pozostało blisko 400 wolnych miejsc. – To poziom zbliżony do ubiegłorocznego – mówi Monika Głazik.

Wolne miejsca są także w innych miastach. W Katowicach w czerwcu pozostawało około 1,6 tys. wolnych miejsc, w Łodzi po rekrutacji podstawowej było ich 735, a w Poznaniu prawie 1500.

W Warszawie w roku szkolnym 2025/2026 liczba trzylatków rozpoczynających edukację przedszkolną była mniejsza o blisko 2 tysiące w porównaniu z poprzednim rokiem. – Od września w samorządowych przedszkolach i oddziałach przedszkolnych w szkołach podstawowych będzie o ponad 4 tys. dzieci mniej niż obecnie. Trend ten będzie się jeszcze pogłębiał – mówi Marzena Gawkowska, rzeczniczka stołecznego ratusza.

Samorządy ograniczają liczbę oddziałów, ale nie zamykają masowo placówek

Mimo wolnych miejsc wiele samorządów nie chce likwidować całych przedszkoli. W Katowicach część oddziałów przekształcono w integracyjne lub specjalne, odpowiadające na potrzeby dzieci posiadających orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego. – Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom rodziców, wyrażono również zgodę na zmniejszenie liczebności oddziałów – mówi Sandra Hajduk.

Łódź również nie planuje likwidacji placówek. Urzędnicy podkreślają, że sieć przedszkoli jest dostosowywana do liczby dzieci i zainteresowania rodziców. – Nie ma obecnie zagrożenia likwidacją miejskich przedszkoli, a wszystkie budynki przedszkolne są wykorzystywane wyłącznie na cele oświatowe – przekazało biuro prasowe łódzkiego magistratu.

W Krakowie liczba utworzonych oddziałów w roku szkolnym 2026/2027 będzie mniejsza o 30 w stosunku do poprzedniego roku. – Obecnie nie są prowadzone żadne prace prowadzące do likwidacji któregokolwiek z przedszkoli – zapewnia Małgorzata Tabaszewska z krakowskiego magistratu.

A w Poznaniu po tegorocznej rekrutacji nie otwarto 42 oddziałów, do których nie zgłosiło się żadne dziecko. Placówki, w których zmniejszono liczbę grup, nadal dysponują wolnymi miejscami. – Wpływ demografii na sieć samorządowych przedszkoli będzie tematem szczegółowych analiz. Na ten moment nie ma żadnych konkretnych propozycji likwidacji – mówi Hanna Janowicz z poznańskiego magistratu.

W ciągu trzech lat liczba oddziałów w Poznaniu zmniejszyła się o 45, a po tegorocznej rekrutacji spadek osiągnie niemal 90. – Nie wszystkie oddziały były pełnonormatywne, ponieważ część z nich od początku planowano dla mniejszej liczby dzieci ze względu na powierzchnię sal dydaktycznych – dodaje Hanna Janowicz.

Warszawa dostosowuje sieć do demografii

Obecnie do samorządowych przedszkoli w Warszawie uczęszcza około 43 tys. dzieci, czyli 66 proc. wszystkich dzieci w wieku przedszkolnym zameldowanych w stolicy. – Przy utrzymaniu tego wskaźnika oznacza to, że w roku szkolnym 2028/2029 w placówkach samorządowych będzie około 33 tys. dzieci, czyli o około 10 tys. mniej niż dziś – zauważa Marzena Gawkowska.

Czytaj więcej

Dzieci na rowery. Rekordowy Rowerowy Maj coraz bliżej

W wielu dzielnicach liczba przygotowanych miejsc znacząco przewyższa realne potrzeby. W warszawskich przedszkolach wolnych jest 4062 miejsc, w tym 3138 w placówkach samorządowych.

Miasto zapowiada m.in. wygaszanie najmniejszych i najmniej obłożonych placówek, łączenie przedszkoli w pobliżu, ograniczanie liczby oddziałów tam, gdzie są niewykorzystane miejsca, a także rozwój wsparcia dla dzieci ze szczególnymi potrzebami.

Rada Warszawy przyjęła uchwały o wygaszeniu kilku placówek, m.in. Przedszkola nr 30 „Zielona Łódeczka”, Przedszkola nr 32 przy ul. Nowogrodzkiej, Przedszkola nr 34 przy ul. Emilii Plater oraz Przedszkola nr 36 przy ul. Nowy Świat. Dzieci mają otrzymać miejsca w pobliskich placówkach.

Zespoły szkolno-przedszkolne sposobem na zmiany

Z kolei Lublin monitoruje sytuację i dostosowuje ofertę edukacyjną do zmieniających się potrzeb mieszkańców. Miasto nie planuje likwidacji samodzielnych przedszkoli, ale rozwija zespoły szkolno-przedszkolne. – Naszym priorytetem jest zapewnienie zatrudnienia wszystkim nauczycielom oraz pracownikom administracyjnym i pomocniczym. Zespoły umożliwiają elastyczne przesunięcia kadrowe – mówi Monika Głazik z lubelskiego ratusza.

Od września w Lublinie powstanie pięć nowych zespołów szkolno-przedszkolnych, a do istniejących trzech zostaną włączone kolejne przedszkola.

Także Poznań zapowiada dalsze analizy. Dane demograficzne pokazują wyraźny trend spadkowy – w 2023 r. urodziło się tam 3093 mieszkańców, a w 2025 r. już tylko 2714. – Wpływa to na organizację pracy przedszkoli: mniejszą liczbę oddziałów, problemy z rekrutacją, zmiany organizacji pracy grup oraz częstsze niż wcześniej łączenie dzieci w różnym wieku – mówi Hanna Janowicz z Urzędu Miasta Poznania.