Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego mimo unijnych funduszy tempo deinstytucjonalizacji usług społecznych jest tak nierówne w kraju.
- Jakie są wyzwania dla samorządów w kontekście starzejącego się społeczeństwa.
- Z czego wynika ograniczona dostępność profesjonalnego wsparcia dla seniorów poza opieką rodzinną.
- Jak niestabilne przepisy i braki kadrowe hamują rozwój lokalnych form pomocy społecznej.
16 województw i 16 prędkości – tak sytuację w kraju określa raport „Deinstytucjonalizacja usług opiekuńczych w Polsce” firmy Grant Thornton, który „Rzeczpospolita” opisuje jako pierwsza.
Weronika Żabińska, autorka analizy, oszacowała, że 2,6 mld zł było potrzebnych do realizacji 874 programów środowiskowych. Ekspertka zwraca uwagę na tempo deinstytucjonalizacji usług społecznych, w tym opiekuńczych w Polsce. Zgodnie ze zmianą w polityce UE staramy się oprócz instytucji oferujących całodobową opiekę, tworzyć różne formy pomocy środowiskowej, czyli takie, które są oferowane w miejscu zamieszkania: dzienne domy i centra usług, mieszkania ze wsparciem, usługi domowe, asystenckie.
Raport Grant Thornton analizuje, czy nowy model poszerza dostęp do profesjonalnego wsparcia, czy samorządy dysponują odpowiednimi zasobami, finansowaniem i narzędziami planowania oraz czy system pozwala wiarygodnie ocenić efekty reformy z perspektywy mieszkańców i ich rodzin. Odpowiedzi nie są jednoznaczne, bo tempo zmian jest zróżnicowane.
Czytaj więcej
Tylko w co dwudziestej polskiej gminie dzieci jest tak dużo, jak osób 60+. Starzenie się społeczeństwa jest obecnie szybsze na zachodzie niż na wsc...
Różne tempo zaangażowania regionów
Faktyczny zasięg usług opiekuńczych pozostaje silnie zróżnicowany – między województwami liczba korzystających różni się ponad dwukrotnie. Usługi opiekuńcze definiowane są w raporcie jako pomoc w codziennym funkcjonowaniu – m.in. w zaspokajaniu potrzeb życiowych, higienie, pielęgnacji i prowadzeniu gospodarstwa domowego.
Na poziom ich dostępności wpływają równocześnie struktura demograficzna, dostępność usług, lokalne kryteria ich przyznawania, zasoby kadrowe oraz możliwości finansowe samorządów. W opracowaniu podano, że w województwie warmińsko-mazurskim, należącym do krajowej czołówki pod względem dostępności usług opiekuńczych, funkcjonowały one w 99,1 proc. gmin, lecz objęły zaledwie 1,6 proc. osób w wieku poprodukcyjnym.
W Polsce przede wszystkim zmiana systemu nie tyle oznacza przebudowę czy likwidację istniejącej infrastruktury, co dodanie nowych elementów. W Polsce 80 proc. opieki długoterminowej nadal zapewniają bliscy (jest to opieka nieformalna), a tylko 20 proc. – opieka formalna.
„Głównym problemem nie jest więc nadmierna instytucjonalizacja, lecz ograniczona dostępność profesjonalnego wsparcia poza rodziną. Dlatego priorytetem reformy powinien być rozwój stabilnie finansowanych usług domowych, dziennych, wytchnieniowych i asystenckich. Regionalne Plany Rozwoju Usług Społecznych i Deinstytucjonalizacji wskazują, że bez odpowiedniego wsparcia środowiskowego rodziny nie są w stanie trwale zapewniać opieki domowej” – napisano w raporcie.
Wyzwania finansowe, kadrowe i prawne
Polska przeznacza na opiekę długoterminową ok. 1/3 średniej UE. Przeciętnie w UE jest to 1,7 proc. PKB, a u nas ok. 0,7 proc. Przy czym jesteśmy krajem, w którym najszybciej w UE starzeje się społeczeństwo, coraz większa więc będzie potrzeba organizowania i prowadzenia pomocy socjalnej. Prognozy wskazują, że do 2070 r. Polska może odnotować jeden z najwyższych w UE wzrostów wydatków na opiekę długoterminową – niemal o 200 proc. w porównaniu do 2019 r. – zauważono w raporcie.
Czytaj więcej
Choć z roku na rok liczba dzieci w przedszkolach spada, samorządy na razie raczej nie likwidują placówek, a przede wszystkim zmniejszają liczbę odd...
Weronika Żabińska zwraca uwagę na wyzwania, na które napotykają samorządy. To: rosnąca liczba osób potrzebujących różnego typu usług i świadczeń opiekuńczych oraz brak wystarczająco stabilnych i przewidywalnych ram prawnych i finansowych. – Ważne, aby samorządy już dziś planowały, z jakich źródeł będą finansować usługi po zakończeniu obecnego wsparcia unijnego, jakich kadr będą potrzebowały i w jaki sposób zapewnią ciągłość ich zatrudnienia – wymienia Weronika Żabińska. Dlatego tak istotne jest, by samorządy (na poziomie gmin, ale także powiatów) przygotowały i przyjęły Lokalne Plany Deinstytucjonalizacji Usług Społecznych.
Niespieszne zmiany prawa
Samorządowcy i korporacje samorządowe zwracają uwagę na najpoważniejsze wyzwania, które są związane z pomocą społeczną: niedostateczne finansowanie, zagmatwane i niestabilne przepisy, problemy kadrowe. Przykładem są gminne centra usług społecznych. Funkcjonują tylko w niektórych społecznościach lokalnych. Na początku tego roku resort rodziny i pracy zapowiedział nowelizację ustawy o realizowaniu usług społecznych przez centrum usług społecznych, wysłał ją nawet do konsultacji. Miała być uchwalona w trzecim kwartale, ale wciąż nie znamy jej ostatecznego kształtu.
W Sejmie prawie równocześnie przez pół roku pracowano w komisji nad trzema projektami przepisów: prezydenckim (prezydenta Andrzeja Dudy), rządowym i poselskim na temat asystencji osobistej osób z niepełnosprawnościami. Wprowadzone przed wakacjami poprawki przesunęły jednak wejście w życie przepisów na początek 2028 r.
W miejsko-wiejskiej gminie Jarocin istnieje 30 mieszkań wspomaganych. Niedługo oddany ma być następny budynek, w którym zostaną przygotowane takie mieszkania. Igor Armon, dyrektor Centrum Usług Społecznych w Jarocinie, sekretarz Komisji Społecznej ZMP, przyznaje, że coraz więcej osób otrzymuje usługi społeczne. Już teraz na ok. 44 tys. mieszkańców 12 tys. ma skończone 60 lat.
Wymienia różne problemy wynikające z przepisów. Przy prowadzeniu mieszkań wspomaganych są to np. zapisy, iż w nich nie może być zapewniona całodobowa opieka pielęgniarska. Wciąż też trwają parlamentarne prace na temat zasad prowadzenia usług asystenckich. Nie ma też rozwiązań dotyczących zapowiedzianego bonu senioralnego.
Czytaj więcej
Dla samorządów najpoważniejsze wyzwania demograficzne związane są z wydatkami. W perspektywie dwóch dekad dotyczyć będą też dochodów. Depopulacja,...
Małgorzata Paprota, sekretarz Gminy Bełżyce, przypomina, że cztery lata temu poprzedni rząd przyjął „Strategię Rozwoju Usług Społecznych, politykę publiczną do 2030 r. (z perspektywą do 2035 r.)”. Tam między innymi zapisano kierunki rozwoju usług społecznych i deinstytucjonalizacji, a także zobowiązano gminy i powiaty do przyjęcia lokalnych planów deinstytucjonalizacji usług społecznych (LPDI).
– Samorządy tworzą je powoli, zapewne najwięcej będzie je przygotowywało w przyszłym roku ze względu na nową perspektywę unijną i na możliwość korzystania z zewnętrznego wsparcia – mówi. Zdaniem Małgorzaty Paprockiej najpoważniejszym wyzwaniem w prowadzeniu polityki społecznej, tej mieszczącej się w zadaniach własnych, ale też zleconych, są dla samorządów niedostateczne fundusze w porównaniu do potrzeb. Zwraca także uwagę na to, iż wiele gmin boryka się z brakami kadr. – Jest to stresująca praca, a zarobki nie są wysokie – zaznacza.
Zastrzeżenia NIK
Najwyższa Izba Kontroli pod koniec lipca wskazała luki w opiece nad seniorami w gminach (szczególnie wiejskich). Zwrócono uwagę na to, że wiele gmin nie zapewnia wszystkich form wsparcia: usług opiekuńczych, specjalistycznych usług opiekuńczych czy usług sąsiedzkich. Podkreślano, że większość osób starszych chce jak najdłużej pozostać we własnym domu, co sprzyja ich samodzielności, aktywności i dobrostanowi. W związku z tym konieczny jest rozwój lokalnych usług opiekuńczych oraz dziennych form wsparcia, takich jak domy i kluby seniora.
– Jednak w co ósmej gminie wiejskiej i wiejsko-miejskiej w połowie zeszłego roku nie świadczono osobom starszym usług opiekuńczych w miejscu zamieszkania. Natomiast w 185 gminach na terenie wszystkich województw osoby starsze nie miały możliwości skorzystania z usług opiekuńczych lub specjalistycznych usług opiekuńczych, a także z usług opiekuńczych w miejscu zamieszkania w formie usług sąsiedzkich, tj. z usług wskazanych w ustawie o pomocy społecznej – podkreśla NIK.