Kary pieniężne zdyscyplinują i odstraszą

Gminy mogą nakładać sankcje umowne na przedsiębiorców odbierających odpady komunalne od mieszkańców. Powodów do ich ustalenia może być sporo.

Publikacja: 10.01.2014 12:00

Nowy system gospodarki odpadami komunalnymi  miał funkcjonować sprawnie już od 1 lipca 2013 r., kiedy to odpady komunalne od mieszkańców odbierać mieli przedsiębiorcy wyłonieni w przetargach organizowanych przez gminy. Po rozstrzygnięciu przetargów w wielu miejscowościach okazało się, że gospodarka odpadami powierzona zostanie podmiotom, które do tej pory nie świadczyły usług na lokalnym rynku. Problemem dla nowych przedsiębiorców była czasami nieznajomość terenu, na którym mieli świadczyć usługi, brak  dokładnego oznaczenia ulic w gminie i numerów budynków.

Zdarzało się, że pojemniki na odpady (lub worki) nie zostały dostarczone do wszystkich nieruchomości we właściwym czasie lub w dniu wywozu pojemniki nie zostały opróżnione (na przełomie czerwca i lipca  2013 r. pojemniki na odpady stały się towarem deficytowym, a czas oczekiwania w hurtowniach na zamówione kontenery wynosił kilka tygodni).

Samorządy czasami traktują kary jako źródło dodatkowego dochodu do gminnego budżetu

W umowach na odbiór odpadów komunalnych łączących gminy z przedsiębiorcami odbierającymi odpady zawarty jest zwykle szeroki wachlarz kar umownych, jakie mogą być nakładane na przedsiębiorców przez samorządy. Kary naliczane są nie tylko za brak wywozu odpadów z nieruchomości (co jest jak najbardziej uzasadnione), ale także za odbiór odpadów z opóźnieniem. Nieodosobnione były przypadki, kiedy z uwagi na zbyt późne ogłoszenie przetargu, umowy

z przedsiębiorcami, którzy mają odbierać odpady komunalne, zawierane były dopiero po 1 lipca (tak było m.in. w Warszawie, Kluczborku czy Gorzowie Wielkopolskim). W praktyce okazywało się, że podmioty, które wygrały przetarg, musiały dostarczyć pojemnik do właścicieli nieruchomości zaledwie w ciągu kilku dni, co okazywało się zadaniem trudnym do realizacji, a czasem niewykonalnym. I tak, pierwsze kary posypały się jeszcze na przełomie lipca i sierpnia 2013 r. za niedostarczenie pojemników w terminie.

Niewłaściwie oznaczone pojemniki

Zawierane z przedsiębiorcami umowy przewidują możliwość nałożenia kar także za niewłaściwe oznaczenie pojemników na odpady (rodzaj odpadu, adres nieruchomości) lub ich niewłaściwy stan. Wysokość kar jest zróżnicowana. Różny jest także sposób obliczania wysokości kary. Część umów przewiduje nałożenie kar za każdy ujawniony przypadek naruszenia, w innych zastrzeżono stawkę dzienną za niedotrzymywanie jej warunków, a w pozostałych wysokość kary była kalkulowana jako określony procent wartości przedmiotu zamówienia.

W większych gminach kilkudniowe opóźnienie w odbiorze odpadów z terenu kilkudziesięciu nieruchomości lub nieprawidłowe oznaczenie pojemników na odpady skutkuje nałożeniem kary na przedsiębiorców w wysokości co najmniej kilkudziesięciu tysięcy złotych. Wysokość kar jest spora. W praktyce samorządy czasami traktują kary jako źródło dodatkowego dochodu do miejskiego budżetu.  Na przykład tylko w lipcu 2013 r. na spółki odbierające odpady komunalne z Wrocławia nałożono kary w kwocie 350 tys. zł. Zdarza się też, że samorządy nakładają kary bez uprzedniego wezwania przedsiębiorcy do usunięcia naruszeń, z pominięciem przewidzianego w umowach trybu reklamacji.

Co na to kodeks cywilny

W opisanym kontekście pojawia się pytanie, czy nakładanie tak wysokich kar na przedsiębiorców ma swoje prawne uzasadnienie. Zgodnie z art.  483 § 1 kodeksu cywilnego można zastrzec w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy (kara umowna). Z literalnego brzmienia tego przepisu wynika, że kara umowna jest surogatem odszkodowania, a zatem jej zapłata powinna nastąpić, gdy nienależyte wykonanie umowy skutkować będzie powstaniem szkody.

Tymczasem Sąd Najwyższy w uchwale, mającej moc zasady prawnej, wskazał, że zastrzeżenie kary umownej na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania nie zwalnia dłużnika z obowiązku jej zapłaty w razie wykazania, że wierzyciel nie poniósł szkody (uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów – zasada prawna z 6 listopada 2003 r., sygn. akt III CZP 61/03). Tak więc z tego orzeczenia wynika, że w sytuacji, gdy zastrzeżono karę umowną na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania umowy,  to nałożona ona może być także wtedy, gdy nienależyte wykonanie zobowiązania nie skutkuje powstaniem szkody po stronie uprawnionego.

Przedsiębiorcy, na których gminy nałożyły dolegliwe kary, mogą się natomiast bronić, że ich wysokość może prowadzić do nieuzasadnionego wzbogacenia wierzyciela, czyli w  omawianym przypadku – gminy. Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z 28 września 2010 r. zwrócił uwagę, że kara umowna jest surogatem odszkodowania zastrzeżonym w określonej wysokości i nie może prowadzić do nieuzasadnionego wzbogacenia wierzyciela (sygn. akt V ACa 267/10).

Pewnym rozwiązaniem może być także udowodnienie, że nienależyte wykonanie usługi nastąpiło bez winy przedsiębiorcy, np. gmina zbyt późno dostarczyła wykaz nieruchomości, na które należy podstawić pojemniki na odpady. Czy przerzucanie odpowiedzialności jest jednak uzasadnione, rozstrzygną w przyszłości sądy.

Jadwiga Sołtysek ?radca prawny w kancelarii KSP Legal & Tax Advice w Katowicach

Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Regiony
Tychy: Rządy w mieście przejmuje komisarz wybrany przez Mateusza Morawieckiego