Reklama

Jaka będzie polityka spójności po 2027 r. i jaką rolę odegrają w niej regiony?

Jedną z dwóch największych polityk inwestycyjnych Unii Europejskiej czekają duże zmiany. Chodzi o centralizację i wrzucenie do jednego worka ze wspólną polityką rolną. Nowe podejście Brukseli budzi obawy samorządów. Trwają rozmowy o roli regionów po 2027 r.
Komisja Europejska przedstawiła daleko odbiegający od dotychczasowej praktyki budżet na lata 2028-20

Komisja Europejska przedstawiła daleko odbiegający od dotychczasowej praktyki budżet na lata 2028-2034. Europejskie, w tym polskie, regiony mogą stać się ofiarą tej zmiany optyki w Brukseli

Foto: Komisja Europejska

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zmiany planuje Unia Europejska w polityce spójności po 2027 roku?
  • Jakie są obawy samorządów dotyczące centralizacji funduszy unijnych?
  • Jaka rola przypadnie regionom w nowej perspektywie finansowej UE?
  • Jakie stanowisko zajmują polskie władze wobec proponowanych zmian w polityce funduszy?
  • Jakie są potencjalne konsekwencje zmian dla regionalnego zarządzania funduszami unijnymi?

Polityka spójności, zwana zamiennie regionalną, to jedna z dwóch głównych polityk inwestycyjnych Unii Europejskiej (obok WPR), z której Polska od wejścia do UE w 2004 r. efektywnie korzysta tak na poziomie centralnym, jak i regionalnym. W naszym kraju w ciągu kolejnych perspektyw finansowych UE, tj. 2007-2013 i 2014-2020 oraz w bieżącej 2021-2027 doszło do daleko posuniętej decentralizacji tej polityki z szerokim udziałem w jej wdrażaniu władz województw poprzez programy regionalne. Dość powiedzieć, że w aktualnym okresie programowania szesnastka polskich województw odpowiada za zainwestowanie aż 44 proc. środków z polityki spójności.

Pozycja regionów w systemie wdrażania środków z UE może się jednak znacząco zmienić począwszy od 2028 r., gdyż Komisja Europejska przedstawiła daleko odbiegający od dotychczasowej praktyki budżet na lata 2028-2034. Europejskie, w tym polskie, regiony mogą stać się ofiarą tej zmiany optyki w Brukseli, choć resort funduszy i polityki regionalnej ustami minister Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz zapewnia, że w Polsce rola regionów zostanie utrzymana. Wiadomo jednak, że diabeł zawsze tkwi w szczegółach.

– Udało nam się już wywalczyć utrzymanie podmiotowej roli regionów w nowym budżecie unijnym. W Polsce decentralizacja inwestycji europejskich bardzo się sprawdziła. Rola samorządów, urzędów marszałkowskich i marszałków województw okazała się bardzo konstruktywna i efektywna. Chcemy to utrzymać – powiedziała minister Pełczyńska-Nałęcz podczas oficjalnej inauguracji prac nad Planem Partnerstwa Krajowego i Regionalnego (PPKR) dla Polski na lata 2028-2034.

Nowe priorytety KE

– W propozycji Komisji politykę spójności, politykę rolną, migracje i kontrolę granic, wrzucono do jednego worka i przekazano rządom krajowym. To ogromna zmiana porozumienia, które uzgodniliśmy jako podstawową zasadę UE. Spójność przechodzi do krajowego worka wraz z polityką rolną, bez dodatkowych pieniędzy, bez nowych zasobów, co stworzy swego rodzaju konkurencję między tymi tradycyjnymi politykami – powiedziała „Rzeczpospolitej” Kata Tüttő, przewodnicząca Europejskiego Komitetu Regionów. W jej ocenie, nowa propozycja budżetu UE na lata 2028–2034 w praktyce osłabia politykę spójności i przenosi realną władzę nad funduszami strukturalnymi do rządów narodowych.

Reklama
Reklama

– 16 lipca 2025 r. Komisja Europejska przedstawiła propozycję pakietu rozporządzeń na przyszłą Wieloletnią Perspektywę Finansową na lata 2028-2034, która stanowi radykalną zmianę zarówno w zakresie wysokości i struktury budżetu UE, jak i sposobu programowania oraz zarządzania funduszami europejskimi – przyznaje Jacek Karnowski, wiceminister funduszy i polityki regionalnej.

Czytaj więcej

Władysław Ortyl: Polityka spójności powinna być wdrażana w systemie zdecentralizowanym

– Komisja Europejska odłącza się od polityk regionalnych, a dla polityki spójności jest to główna zmiana. KE upraszcza swój własny sposób postępowania z priorytetami, twierdząc, że spójność już nie istnieje, a radzenie sobie z regionami i miastami nie jest już jej głównym obowiązkiem, bo będzie chciała skupić się na nowych priorytetach, które w rzeczywistości nie są nowymi, bo zawsze inwestycje dotyczyły konkurencyjności i obronności – dodaje szefowa Komitetu Regionów.

– Propozycja Planów Partnerstwa Krajowego i Regionalnego, tworzonych i zarządzanych centralnie przez rządy, oznacza de facto renacjonalizację polityki spójności. To odejście od modelu, który przez lata gwarantował skuteczność, partnerstwo i przejrzystość. Regiony udowodniły, że potrafią efektywnie inwestować środki europejskie, tworząc trwałe efekty rozwojowe. Dlatego apelujemy o utrzymanie programów regionalnych, zarządzanych przez samorządy województw, które najlepiej znają lokalne potrzeby i potencjały – podkreśla Władysław Ortyl, marszałek województwa podkarpackiego.

Klamka zapadła

– Na poziomie Brukseli klamka zapadła: podstawą kolejnej perspektywy będą Plany Partnerstwa Krajowego i Regionalnego. Ta kwestia jest już przesądzona. W tej sytuacji podstawowym pytaniem dzisiaj jest, jak dużo pieniędzy europejskich oraz krajowych zasili te Plany i jaka pula przypadnie w nich regionom. Polska to jeden z tych krajów Unii Europejskiej, gdzie rząd i władze regionalne mówią jednym głosem, wspólnie opowiadając się za zdecentralizowanym modelem zarządzania i wdrażania Planu – mówi Olgierd Geblewicz, marszałek województwa zachodniopomorskiego, przypominając, że minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wyraźnie opowiedziała się za silną i realną rolą regionów w formułowaniu i realizacji Planu, podtrzymując wcześniejsze deklaracje o powierzeniu w zarządzanie regionom przynajmniej 44 proc. funduszy z nowego budżetu UE dla Polski. – Cieszy konsekwentne podejście do utrzymania struktur zarządzania środkami europejskimi na poziomie regionalnym. To nie tylko kontynuacja sprawdzonych dobrych praktyk, ale przede wszystkim zagwarantowanie skuteczności polskiej polityki rozwoju w przyszłości – podkreśla Geblewicz.

Za dobrą monetę słowa minister Pełczyńskiej przyjmuje też Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego. – Utrzymanie realnego udziału regionów w zarządzaniu środkami unijnymi to bardzo dobra i oczekiwana decyzja. Dotychczasowe doświadczenie pokazuje, że fundusze europejskie są najskuteczniej wykorzystywane wtedy, gdy decyzje zapadają na poziomie regionalnym – blisko mieszkańców i ich rzeczywistych potrzeb. Samorządy województw wielokrotnie udowodniły, że potrafią prowadzić odpowiedzialną politykę rozwoju i realizować inwestycje, które realnie zmieniają jakość życia w miastach i gminach – argumentuje Struzik.

Reklama
Reklama

Intensywne negocjacje

– Zgodnie z przyjętym w listopadzie ub. r. stanowiskiem rządu do rozporządzeń KE z 16 lipca 2025 r., Polska docenia ambicje reformatorskie zawarte w  propozycji Komisji Europejskiej, które mają prowadzić do uproszczenia i uelastycznienia programowania i wdrażania funduszy europejskich oraz redukcji obciążeń administracyjnych. Dostrzegamy jednak szereg znaczących obszarów, które wymagają modyfikacji podczas negocjacji – podkreśla wiceminister Karnowski.

Jego zdaniem należą do nich m.in.:

  • utrzymanie jak najwyższej alokacji na działania rozwojowe wcześniej realizowane przez politykę spójności;
  • zapewnienie elastyczności programowania i dostosowania do specyficznych potrzeb państw i ich regionów;
  • przywrócenie równowagi między pozycją Komisji, a państwami w kontekście realizacji budżetu UE i PPKR;
  • wzmocnienie roli regionów w taki sposób, aby zapewnić ich realny udział w planowaniu i realizacji działań rozwojowych.

– W obecnej perspektywie 2021-2027 ok. 44 proc. unijnego budżetu dla Polski przeznaczono na regiony. Teraz zabiegamy o to, aby istotna rola regionów we wdrażaniu PPKR została utrzymana także w przyszłości – dodaje Karnowski.

Czytaj więcej

Olgierd Geblewicz: Pilnujemy naczelnej polityki

 

Reklama
Reklama

– Obecnie trwają intensywne negocjacje projektów rozporządzeń dotyczących nowej perspektywy finansowej i ich ostateczny kształt może się jeszcze zmienić. Zapewniam, że robimy wszystko, aby osiągnąć jak najkorzystniejsze dla Polski rozwiązania – podkreśla sekretarz stanu w MFiPR.

Komisarz w Komitecie Regionów

4 marca w Brukseli podczas pierwszego w tym roku posiedzenia plenarnego Komitetu Regionów zaplanowano debatę nad nowymi wieloletnimi ramami finansowymi po 2027 r. z udziałem Piotra Serafina, komisarza ds. budżetu i administracji publicznej oraz zwalczania nadużyć finansowych oraz Markusa Tönsa, członka Bundestagu.

Czytaj więcej

Marszałek województwa warmińsko-mazurskiego: Regiony przy granicy trzeba wesprzeć

– To, co powinno być naszym oczekiwaniem w stosunku do Komisji Europejskiej na tym etapie i o co staramy się apelować z poziomu Komitetu Regionów, to podmiotowe traktowanie regionów przez Komisję Europejską. Mam na myśli to, że w tych krajach, gdzie powstaną w ramach Planu tzw. regionalne „chaptery” (czyli regionalne rozdziały Planu), regiony jako instytucje zarządzające powinny być odpowiedzialne nie tylko za programowanie i realizację rozdziałów regionalnych, ale powinny także uczestniczyć w negocjacjach Planu z Komisją Europejską – tłumaczy Olgierd Geblewicz.

– Newralgiczną kwestią pozostaje też odpowiedź na pytanie, w jaki sposób i dlaczego regiony miałyby odpowiadać za ewentualne niewywiązanie się z realizacji wpisanych w Plan reform, które są domeną państwa. Stoję na silnym stanowisku – i jest to coraz bardziej powszechny głos tak w Komitecie Regionów, jak i Parlamencie Europejskim – że fundusze, które zostaną skierowane do wdrażania regionalnego, nie mogą być obciążane wprowadzaniem reform, na które władze regionalne nie mają żadnego wpływu. Fundusze zarządzane i dystrybuowane przez regiony, uwzględniające interwencję strategiczną wypływającą z wyzwań i potrzeb regionalnych, powinny być oparte na zobowiązaniach, których wypełnienie leży wyłącznie w gestii władz regionalnych – dodaje marszałek województwa zachodniopomorskiego.

Fundusze Unijne
Lutowe mrozy nie wyhamowały planów elektryfikacji flot miejskich autobusów
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Fundusze Unijne
Miliardy z KPO wspierają rozwój miast. Na co idą unijne pieniądze?
Fundusze Unijne
Ogromne inwestycje miast w rozwój transportu
Fundusze Unijne
Bliżej końca wielkiej przebudowy kolei w Katowicach
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama