Praca w czasie pandemii: Urzędnik na innym zawodowym odcinku

W czasie pandemii wielu pracowników samorządowych urzędów delegowanych jest do nowych zadań
AdobeStock / kamonrat

Pracownicy samorządowi, którzy z powody pandemii mają mniej zajęć lub nie mają ich wcale – są kierowani do innych zadań. Czasem wręcz do innych instytucji.

– Czas pandemii udowadnia, że najważniejszy jest człowiek. Przejmujemy  czasowo doświadczonych pracowników chwilowo zamkniętego wrocławskiego Aquaparku – poinformował Krzysztof Balawejder, prezes wrocławskiego MPK.

Przewoźnik podpisał porozumienie w sprawie przejęcia części pracowników Aquaparku. Dzięki temu kilkunastu pracowników basenu, który jak inne tego typu placówki jest zamknięty z powodu pandemii, będzie miało pracę.

Wszystko odbywa się w uzgodnieniu z zainteresowanymi pracownikami. Na współpracy pomiędzy dwoma miejskimi spółkami zyskają pasażerowie i pracownicy – zapewnia Balawejder.

CZYTAJ TAKŻE: Praca zdalna w administracji: nawet połowa urzędników pracuje z domu

Paweł Rańda, wiceprezes wrocławskiego Aquaparku przyznał, że spółce zależy, aby utrzymać zatrudnienie i nie zwalniać wartościowych pracowników, ale  jednak jest pozbawiona przychodów ze sprzedaży biletów i została bez żadnej pomocy finansowej. – Od państwa nie otrzymaliśmy bowiem wsparcia nawet jeszcze w związku z wiosennym lockdownem, nie wspominając o obecnym – przyznaje Rańda.

Pracownicy Aquaparku będą w MPK wsparciem serwisu porządkowego. – Zajezdnie zyskają specjalistów, którzy odpowiedzialni będą za czystość w pojazdach w czasie Covidu, bo dla zachowania bezpieczeństwa podejmujemy szereg dodatkowych działań związanych z odkażaniem. Pracy dla ludzi z Aquaparku mamy wystarczająco dużo – zapewnia prezes Balawejder.

Zdaniem Grzegorza Kaliszczaka, prezesa Aquparku na tej współpracy zyskają wszyscy.  – Pasażerowie MPK – ponieważ na rzecz ich bezpieczeństwa czyścić tabor będą pracownicy Aquaparku; goście, którzy wrócą po przerwie na baseny – wtedy o higienę u nas znów będzie dbał doświadczony personel i sami pracownicy, którzy nie stracą źródła utrzymania  – wylicza prezes Kaliszczk.

Dodaje, że zyskają też obie miejskie spółki. – Jedna zachowa pracowników, do których ma zaufanie, a druga na czas zwiększonych wymagań zyska dodatkową wykwalifikowaną kadrę – mówi prezes Kaliszczak.

CZYTAJ TAKŻE: Ruszył ważny etap odmrażania. Praca transgraniczna znowu możliwa

Na razie inne miasta nie zdecydowały się na przesunięcie do innych zajęć pracowników samorządowych instytucji, ale zupełnie nowe zadania dostają sami urzędnicy.

Stołeczny ratusz podpisał porozumienie z Sanepidem w sprawie wsparcia tej instytucji do końca roku. – Oddelegujemy ludzi do pracy w stacji sanitarno-epidemiologicznej. Wcześniej oddelegowaliśmy ponad 100 osób do pomocy przy rozpatrywaniu wniosków w ramach pomocy z tarczy antykryzysowej – mówi Karolina Gałecka, rzecznik stołecznego ratusza.

Także gdański magistrat wspomaga lokalny Sanepid. – Teraz naszych 17 pracowników, w tym również prezydent Aleksandra Dulkiewicz, będą pomagać Sanepidowi – mówi Jędrzej Sieliwończyk z biura prasowego gdańskiego ratusza.

Wsparcie polega na telefonicznym informowaniu mieszkańców, że zostali skierowani na kwarantannę. Działanie to jest możliwe dzięki porozumieniu zawartym między sanepidem a Urzędem Miejskim w Gdańsku.

W kwietniu, podczas pierwszej fali epidemii 17 urzędników z ratusza i Gdańskiego Ośrodka Sportu oraz Gdańskiego Centrum Usług Wspólnych zostało oddelegowanych do pomocy w Gdańskim Urzędzie Pracy.

– Wsparcie było konieczne, ponieważ pracownicy GUP byli bardzo mocno zaangażowani w realizację procedur związanych z pożyczkami dla mikroprzedsiębiorców, które były wypłacane w ramach tarczy antykryzysowej – mówi Jędrzej Sieliwończyk.

W Poznaniu taka sytuacja dotyczyła głównie oddelegowania do pracy w Biurze Poznań Kontakt (łącznie kilkunastu pracowników z innych wydziałów Urzędu Miasta Poznania).

Wrocławscy urzędnicy wspomagali z kolei Urząd Pracy.

Także krakowscy urzędnicy od maja do lipca wspierali Grodzki Urząd Pracy w rozpatrywaniu wniosków o mikropożyczki udzielane mikroprzedsiębiorcom i osobom samozatrudnionym w ramach tzw. tarczy antykryzysowej.

– Związane to było z ogromną liczbą wniosków składanych o to wsparcie. Pracownicy zostali oddelegowani na podstawie porozumienia zawartego między prezydentem miasta a dyrektorem Urzędu Pracy. W czasie jego obowiązywania pracownicy UMK rozpatrzyli blisko 13 tysięcy wniosków o mikropożyczki, co usprawniło obsługę krakowskich mikroprzedsiębiorców i realizację tego priorytetowego zadania – tłumaczy Małgorzata Tabaszewska z krakowskiego magistratu.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Buspasy w miastach coraz dłuższe

Premier Morawiecki zapowiedział, że w ruchu drogowym uprzywilejowane będą także samochody osobowe z większą ...

Pobierz raport „Rzeczpospolitej” i „Życia regionów”: Jak polskie miasta przyciągają inwestorów

Konkurencja o inwestycje jest coraz większa, ale rośnie też specjalizacja ośrodków, które swoimi, wypracowanymi ...

Kilkadziesiąt milionów złotych na poprawę jakości powietrza

Szczecin i Koszalin jako pierwsze podpisały umowy o dotację z Zachodniopomorskiego Programu Antysmogowego. Pieniądze ...

Mobilność w dobie pandemii

Pozytywnym zjawiskiem jest większa liczba podróży rowerowych, wykorzystywanie hulajnóg bądź po prostu ruch pieszy ...

Nowe restrykcje: czerwony alarm dla miast

Największym wyzwaniem jest organizacja komunikacji, ale nowe restrykcje dotykają wielu obszarów życia. Samorządowcy starają ...

Wielki brat pomoże w gumkowaniu bohomazów

Czy dodatkowe kamery monitoringu odstraszą grafficiarzy? Zdania są podzielone. Władze Warszawy planują wzmocnienie ochrony ...