Reklama

Finanse samorządów w 2026 roku. Lokalne budżety puchną od wydatków i… deficytów

Choć reforma zwiększyła samorządowe dochody, w jeszcze szybszym tempie rosną potrzeby i wydatki. Efekt jest taki, że plany na 2026 r. zakładają zwykle jeszcze większą dziurę w miejskich kasach. Samorządowcy podkreślają, że to cena inwestycji i rosnących kosztów usług publicznych, zwłaszcza edukacji.
Zapewnienie finansowania oświaty jest wciąż dla samorządów największą bolączką przy konstruowaniu bu

Zapewnienie finansowania oświaty jest wciąż dla samorządów największą bolączką przy konstruowaniu budżetów

Foto: Adobe stock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak zmiany w finansowaniu wpływają na budżety samorządów?
  • Dlaczego mimo reformy dochodowej deficyty miejskie nadal rosną?
  • Jakie są główne źródła rosnących wydatków w budżetach miast?
  • Jaki wpływ mają zmiany demograficzne na finansowanie oświaty?

– Dzięki nowej ustawie o dochodach JST, mamy w końcu stabilny system finansowania, a Warszawa zyskała dodatkowo 1,9 mld zł. To oznacza, że możemy wreszcie planować rozwój na miarę stolicy dużego, europejskiego kraju – mówił Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, podczas grudniowej sesji rady miasta, która zatwierdziła budżet na 2026 rok.

Rekordowy budżet Warszawy na 2026 rok

I rzeczywiście – skala warszawskiego budżetu robi wrażenie. Dochody zaplanowano na ok. 28,5 mld zł, a wydatki na 32,2 mld zł. W porównaniu z 2025 r. dochody wzrosną o niespełna 4 proc., co samo w sobie nie jest imponującą dynamiką. Ale już zestawienie z 2023 r. pokazuje skalę zmiany: w ciągu trzech lat wpływy miasta zwiększyły się o ponad 7 mld zł, czyli o przeszło 30 proc.

Ten skok nie wziął się znikąd. To efekt zmiany podejścia państwa (a ściśle mówiąc, rządu Koalicji 15 października) do finansowania samorządów po latach chaosu wywołanego Polskim Ładem. W 2024 r. rząd łatał lokalne budżety doraźnymi transferami, a od 2025 r. zaczęła obowiązywać systemowa reforma dochodów JST.

Jej fundamentem stało się powiązanie finansów miast z realną bazą podatkową – wpływami z PIT i CIT mieszkańców oraz firm, a nie z politycznymi decyzjami o ulgach i zwolnieniach podatkowych. To zasadnicza zmiana jakościowa. Oznacza, że przyszłe obniżki PIT czy podwyższanie kwoty wolnej nie uderzą automatycznie w dochody miast, jak działo się to wcześniej.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Tysiące uwag samorządów do Strategii Rozwoju Polski do 2035 r. Jakie są najważniejsze?

Deficyty w górę mimo reformy. Jakie są plany budżetowe największych miast

Samorządowcy oceniają, że reforma ta jest krokiem w dobrym kierunku, wzmacnia i stabilizuje ich dochody. Ale jednocześnie przyznają, że zmiany w systemie nie rozwiązały ich wszystkich problemów finansowych. Najlepszym dowodem są właśnie budżety na 2026 r. z relatywnie wysokimi deficytami.

W przypadku Warszawy dziura w miejskiej kasie w przyszłym roku ma wynieść aż 3,7 mld zł i jest to aż o 1 mld zł więcej niż plan na 2025 r. (według stanu na koniec listopada). Kraków na 2026 r. zaplanował deficyt w wysokości niemal 1,2 mld zł wobec 0,8 mld zł w 2025 r. (według stanu na III kw. 2025 r.), a Wrocław odpowiednio 1,18 mld zł wobec ok. 0,75 mld zł.

W Poznaniu przyszłoroczny plan budżetu zakłada lukę o niemal 200 mln zł wyższą niż w 2025 r. (i ma to być 970 mln zł), w Katowicach również o niemal 200 mln wyższą (397 mln zł), a w Białymstoku – o 215 mln zł wyższą (297 mln zł). Za to Szczecin planuje deficyt mniejszy o 119 mln zł (czyli 240 mln zł).

Czytaj więcej

Jakie podwyżki dla samorządowców. Tylko inflacyjne, czy jednak wyższe?

Dlaczego budżety miast się nie spinają

Skąd ten rozdźwięk między większymi dochodami a coraz głębszymi deficytami? Odpowiedź jest prosta: wydatki miast rosną szybciej niż ich możliwości finansowe. Związane jest to nie tylko z inflacją, rosnącymi kosztami działania samorządów, drożejącymi produktami i usługami. Ale jak zwracał uwagę prezydent Krakowa Aleksander Miszalski, to także kwestia zaspokajania potrzeb rozwojowych miasta i oczekiwań mieszkańców.

Reklama
Reklama

W Krakowie na 2026 r. zaplanowano więc rekordowo wysoki poziom wydatków inwestycyjnych, to ok. 1,6 mld zł z 11,4 mld zł wydatków ogółem. Największą jednak pozycję w strukturze wydatków ogółem stanowić będzie edukacja (blisko 35 proc.), na drugim miejscu znajdzie się transport i łączność (19 proc.), na trzecim – gospodarka komunalna i ochrona środowiska (11 proc.). Trzeba tu dodać, że Kraków zmaga się z wysokim zadłużeniem, jednak zdaniem prezydenta Miszalskiego, budżet na 2026 r. jest bezpieczny, a miasto realizuje stopniową poprawę wskaźników i parametrów finansowych.

Czytaj więcej

Samorządy szykują się na cyfrowe i energetyczne wyzwania dekady

Rosnące wydatki i presja inwestycyjna

Podobnie argumentuje Poznań. – Jestem przekonany, że przyjęty dziś rekordowy budżet zapewni Poznaniowi stabilny rozwój i przełoży się na dalszą poprawę jakości życia mieszkanek i mieszkańców – przekonywał Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. Wydatki miasta w 2026 r. mają sięgnąć 7,66 mld zł (to o 10 proc. więcej niż w 2025 r.). Największe nakłady przewidziano na oświatę (2,8 mld zł), na transport (1,8 mld zł) oraz na politykę społeczną i zdrowie (780 mln zł).

Szczecin obrał strategię bardziej zachowawczą. Miasto na przyszły rok planuje nie tylko niższy deficyt, ale także nieco mniejsze wydatki (0,3 proc.). W informacji dla „Życia Regionów” władze Szczecina tłumaczą, że samorządowe finanse muszą wciąż mierzyć się szeregiem wyzwań. To głównie niedofinansowanie w oświacie, wysokie wydatki sztywne i koszty świadczenia usług, luka finansowania w pomocy społecznej, ryzyka finansowe (niepewność stóp procentowych), czy demografia.

– W 2026 r. miasto planuje na edukację 1 563 mln zł przy konieczności dofinansowania zadań oświatowych środkami własnymi o 338 mln zł ponad kwotę wynikającą z „potrzeb oświatowych” wyliczanych przez resort finansów – podaje szczeciński magistrat. I wylicza, że do działań z obszaru „pomoc społeczna i zdrowie” miasto będzie musiało dołożyć ze środków własnych ok. 272 mln zł, a w obszarze transportu i komunikacji luka wydatków ponad wpływy sięga co najmniej 280 mln zł.

Czytaj więcej

Paweł Gulewski, prezydent Torunia: Luka oświatowa cały czas rośnie
Reklama
Reklama

Luka finansowa w oświacie. Ile dokładają samorządy 

Edukacja pozostaje zresztą największą finansową bolączką samorządów. – Luka oświatowa jest wciąż wyzwaniem, gdy chodzi o finanse – komentuje dla nas krakowski magistrat. – Środki, które otrzymujemy w ramach naliczenia kwoty potrzeb oświatowych, nie pokrywają w całości rzeczywistych wydatków na prowadzenie szkół, przedszkoli, placówek oświatowych, w tym wypłatę dotacji i wynagrodzeń – dodaje. W 2026 r. Kraków planuje wydatki na edukację na poziomie ok. 3,9 mld zł, podczas gdy z budżetu centralnego otrzyma ok. 2,4 mld zł. Będzie więc musiał dopłacić z własnego budżetu aż 1,5 mld zł.

W Katowicach plan wydatków na 2026 r. to 4,24 mld zł, o 9 proc. więcej niż w tym roku, w Białymstoku – 3,77 mld zł, o 12 proc. więcej. Ale władze tych miast też wskazują na sporo problemów. – Na pewno wyzwaniem są rosnące potrzeby finansowania placówek oświatowych przy utrzymujących się negatywnych pespektywach demograficznych oraz konieczność zabezpieczenia pełnego wkładu własnego przy realizacji dużych inwestycji – podaje urząd miasta Katowice. I podkreśla, że miejskim finansom ciąży wciąż ubytek dochodów z okresu Polskiego Ładu szacowany na 700 mln zł.

Z kolei Białystok wylicza, że do zadań oświatowych będzie musiał dołożyć ok. 480 mln zł, luka w finansowaniu zadań zleconych sięgnie zaś 18,3 mln zł. Z kolei inflacja i drożyzna z poprzednich lat spowodowały, że tzw. wydatki sztywne (czyli obligatoryjne, których w zasadzie w żaden sposób nie można zmniejszyć) stanowią aż 80,3 proc. wszystkich wydatków operacyjnych w miejskim budżecie.

Finanse w regionach
Uczniowie na zakupach. Jak działają szkolne budżety partycypacyjne
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Finanse w regionach
Rozchwiane finanse samorządów. Ustawa o dochodach JST działa wbrew założeniom
Finanse w regionach
KSeF w samorządach. Już w pierwszych dniach ujawnił się wielki problem
Finanse w regionach
Jedno centrum kompetencji. „Porządek tam, gdzie wcześniej był chaos”
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama