Także Białystok wykorzystuje taką wodę do czyszczenia i chłodzenia ulic. – To pilotażowy projekt, ale wszystko wskazuje na to, że ma szansę na kontynuację – zapowiada Anna Kowalska z białostockiego magistratu.
103 zmywarki z wodą z basenów
Stolica nie marnuje wody z basenów już od sześciu sezonów. – Od rozpoczęcia akcji w 2020 roku, udało się poddać recyklingowi już 12,5 mln litrów wody. Tylko w tym sezonie, pięć pływalni m.in. OSiR Wawer, CRS Bielany, Polonia, WUM na Ochocie oraz ośrodek Warszawskiego Towarzystwa Wioślarskiego – oddało wodę, którą napełniono 103 zamiatarki i zmywarki – wylicza stołeczny ratusz.
A to jeszcze nie koniec, kolejne baseny czekają na swoją kolej. Akcja Zarządu Oczyszczania Miasta potrwa do września. Jak tłumaczą miejscy urzędnicy, proces pobierania wody został dopasowany do letnich przerw technicznych basenów oraz do harmonogramów i warunków pogodowych.
Dzięki wsparciu strażaków z OSP Wesoła, tankowanie pojazdu (o pojemności około 8 tys. litrów) trwa zaledwie 20 minut. Pobór wody odbywa się wieczorami i nocą, a akcja w jednym miejscu może trwać kilka dni, w zależności od pojemności danego basenu.
Czytaj więcej
Masz mocno zabudowaną nieruchomość, co zmniejsza naturalną retencję na posesji? W takiej sytuacji właściciel musi liczyć się z obowiązkiem uiszczen...
– Woda ta jest całkowicie bezpieczna. Pozyskiwana jest dopiero po ulotnieniu się środków dezynfekujących, dzięki czemu nie stanowi zagrożenia dla ludzi, środowiska ani nawierzchni – zapewnia stołeczny ratusz.
Inicjatorem tej ekoakcji jest Zarząd Oczyszczania Miasta we współpracy z ośrodkami sportu. Woda jest wykorzystywana do czyszczenia dróg, za które odpowiada Zarząd Dróg Miejskich, a to w sumie 1300 kilometrów. Jezdnie są czyszczone co najmniej raz w tygodniu, a torowiska nawet sześć razy w tygodniu.
Rozwiązanie przyjazne dla środowiska
Na podobną akcję zdecydował się też Białystok. W tym roku po raz pierwszy zamiast wylewać wodę z basenu do kanalizacji, miasto wykorzystuje ją do czyszczenia i chłodzenia ulic.
Polewaczki miejskie z taką wodą pracowały w nieco innym trybie niż zwykle, bo zamiast standardowego ujęcia, służby używały wody spuszczonej z basenu BOSiR przy ul. Włókienniczej – łącznie to ponad 800 tysięcy litrów, które w normalnych warunkach trafiłyby do kanalizacji. – To rozsądne i przyjazne dla środowiska rozwiązanie, które pomaga też mieszkańcom przetrwać upały – mówi Eliza Agnieszka Cybulko, zastępczyni prezydenta Białegostoku.
Czytaj więcej
Staw na poznańskich Ratajach, który zwłaszcza w okresach suszy ulega degradacji, zostanie odpowiednio nawodniony. Dzięki deszczówce oraz pomocy dwó...
W Białymstoku woda z basenu służy nie tylko do mycia ulic, ale też do zraszania nawierzchni w czasie, gdy temperatury w mieście osiągają 30 st. C. – To poprawia komfort pieszych, ogranicza kurz i daje oddech w miejscach rozgrzanych słońcem. Tego typu inicjatywy to krok w stronę gospodarki o obiegu zamkniętym. W dobie zagrożeń suszą i zmian klimatycznych liczy się każda rozsądna decyzja w zarządzaniu zasobami – podkreśla Anna Kowalska.
Miasto zapowiada, że podobne rozwiązania mogą być wdrażane w przyszłości – zwłaszcza latem, gdy potrzeba ochłody w mieście jest największa.
Z basenu do niecki lub misek ustępowych
Swojej wody z basenów nie marnuje także Wrocław. Ale tu pomysł jest inny niż w stolicy czy w Białymstoku. – Na wszystkich basenach zarządzanych przez Wrocławski Park Wodny praktykowany jest pełen odzysk wody popłucznej, a na basenach otwartych – po 2020 roku również pełen odzysk wód opadowych – mówi Mikołaj Czerwiński z wrocławskiego ratusza.
Dodaje, że wodę popłuczną po pełnym odzysku miasto używa do obsługi niecek basenowych. A z kolei wody opadowe do podlewania zieleni i do misek ustępowych. – Cała odzyskana woda jest wykorzystywana przez obiekty basenowe na swoim terenie – zapewnia urzędnik z Wrocławia.
Z kolei w Gdańsku także stosuje się recykling wody z miejskich basenów, którego celem jest racjonalizacja jej zużycia. – Podstawową metodą jest wykorzystywanie wody basenowej do płukania filtrów, które oczyszczają ją z zanieczyszczeń mechanicznych i biologicznych – mówi Paulina Chełmińska z gdańskiego ratusza. Dodaje, że proces ten prowadzony jest codziennie i obejmuje średnio ok. 15 metrów sześciennych wody na dobę.
Po płukaniu zanieczyszczona woda trafia do miejskiej kanalizacji, gdzie pełni dodatkową funkcję – rozcieńcza ścieki trafiające do oczyszczalni, zwiększając efektywność jej pracy.
Czytaj więcej
O oszczędzaniu wody mówi się już od lat, a od jakiegoś czasu coraz więcej się robi. Konkretne działania podejmowane są na szczeblu centralnym, jak...
A na Pływalni Orunia wdrożono projekt technologa Kamila Litwińskiego, który polega na odzyskiwaniu wody z dużej niecki (400 metrów sześciennych) i małej niecki (90 metrów sześciennych) podczas przerw technologicznych zamiast pobierania świeżej, co w latach 2024-2025 pozwoliło odzyskać łącznie 980 metrów sześciennych wody.
– Proces ten realizowany jest w całości przez pracowników pływalni bez udziału podmiotów zewnętrznych, przynosząc miastu korzyści ekologiczne, finansowe oraz oszczędność zasobów wodnych – mówi urzędniczka z Gdańska.
A w Lublinie woda w miejskich basenach krąży w obiegu zamkniętym, a to oznacza, że jest filtrowana, uzdatniana i ponownie wprowadzana do basenu, zamiast być wymieniana na nową. – Jest to normalny proces odzysku wody basenowej, która dzięki systemom filtracji, ozonowania oraz użyciu odpowiednich środków chemicznych może krążyć w basenie przez długi czas – mówi Paulina Mróz z lubelskiego ratusza.