Drugie życie zniczy. Wójt Izabelina z ciekawą akcją

600-700 milionów złotych – to orientacyjne koszty zniczy, które w Święto Zmarłych są wypalane na polskich cmentarzach.

Publikacja: 28.10.2021 11:49

Drugie życie zniczy. Wójt Izabelina z ciekawą akcją

Foto: Adobe Stock

Większość z nich po wypaleniu nie trafia do recyklingu ale ląduje w śmietnikach. To nieekonomiczne i nieekologiczne. Dlatego poszukiwane są alternatywne rozwiązania i organizowane akcje, które zakładają mniejsze lub ponowne wykorzystanie zniczy.

Mniej czyli lepiej

Na pomysł ograniczenia liczby zniczy wpadła Dorota Zmarzlak, wójt Izabelina. Wymyśliła akcję „Tylko jeden znicz” i wspólnie z trzema parafiami zaapelowała na gminnym portalu o umiar w kupowaniu zniczy. Ale to rok temu, kiedy z powodu pandemii cmentarze zostały zamknięte i akcji nie udało się wprowadzić. Nie wiadomo więc jak sprawdził by się pomysł. Będzie okazja, by przetestować go w tym roku. – Też będziemy apelować o rozsadek i umiar w kupowaniu zniczy. Zobaczymy jak to się uda – mówi Dorota Zmarzlak.

W wielu gminach przyjęły się inne proekologiczne rozwiązania – tzw. zniczodzielnie. Czyli nic innego jak szafki, regały czy stojaki, w których można zostawić nieuszkodzone znicze i latarenki. Takie, które nadają się do ponownego wykorzystania po dokupieniu wkładu. Jedna z pierwszych zniczodzielni powstała dwa lata temu w Rudzie Śląskiej, przy cmentarzu obok kościoła pw. Trójcy Przenajświętszej w Kochłowicach. Pomysłodawcami rozwiązania są aktywiści Stowarzyszenia Lepsze Kochłowice. Lepsza Ruda Śląska., ale zainspirowali ich mieszkańcy. Pomysł się przyjął i spodobał.

W innych regionach

Zniczodzielnie powstają przy mniejszych, parafialnych cmentarzach i przy dużych, komunalnych. W województwie lubelskim działają w Hrubieszowie, Dęblinie a w ubiegłym tygodniu pojawił się w Świdniku. Miasto postawiło regał we współpracy ze starostwem powiatu świdnickiego i miejscowymi przedsiębiorcami. Przedsiębiorcy wykonali tablicę, a pracownicy starostwa – regał. Inicjatorami byli mieszkańcy. W Warszawie projekt „Zerowaste dla Bielan”, zakładający zorganizowanie zniczodzielni ale też m.in. jadłodzielni, banku czasu i programu „złota rączka dla seniora"  został zrealizowany w ramach Budżetu Obywatelskiego dzielnicy Bielany. Stojaki ustawiono przy czterech wejściach na teren Cmentarza Północnego (ul. Wóycickiego). Każdy może tu zostawić dobre znicze, każdy tez może je wziąć do ponownego wykorzystania.

W Krakowie przymiarki do zniczodzielni trwały już od przynajmniej dwóch lat. Na razie ustawiono jeden taki regał na cmentarzu w Batowicach. - Od wyniku pilotażu i opinii mieszkańców zależy czy podobne będą na pozostałych miejskich cmentarzach – informuje radny miejski Łukasz Sęk, pomysłodawca akcji w Krakowie. Montaż stojaków na znicze na 14 krakowskich cmentarzach komunalnych będących własnością Zarządu Cmentarzy Komunalnych to także jedno z zadań tegorocznego budżetu obywatelskiego w Krakowie, zatytułowane „Dajże drugie życie zniczom”.

Do zniczodzielni przymierzają się także inne samorządy. Np. w Legnicy interpelację w sprawie takich urządzeń na cmentarzach komunalnych przy ul. Wrocławskiej i Jaszkowie złożyły radne miejskie.

Większość z nich po wypaleniu nie trafia do recyklingu ale ląduje w śmietnikach. To nieekonomiczne i nieekologiczne. Dlatego poszukiwane są alternatywne rozwiązania i organizowane akcje, które zakładają mniejsze lub ponowne wykorzystanie zniczy.

Mniej czyli lepiej

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Ekologia
Gminy nie nadążają z kontrolą szamb i przydomowych oczyszczalni. Za duże koszty?
Ekologia
Władze Śląska nagradzają gminy za walkę o czyste powietrze
Ekologia
Spalarnie chcą uznać spalanie śmieci za recykling
Ekologia
Miasta przyspieszyły zakupy „zielonych” autobusów
Ekologia
Samorządowe wsparcie na zieloną energię. Ostatnia chwila na złożenie wniosku
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?