Samorządy wypracowały historycznie dobry wynik – zaznaczyło Ministerstwo Finansów, podając wstępne dane za 2021 r. Nadwyżka budżetowa wyniosła aż 17,5 mld zł, a nadwyżka operacyjna (różnica między dochodami a wydatkami bieżącymi) sięgnęła niebagatelnych 36 mld zł.

Co pomogło

– Pozytywne wyniki budżetów samorządowych są efektem przede wszystkim dobrej sytuacji gospodarczej kraju, a także wprowadzonych rozwiązań wzmacniających i stabilizujących finanse samorządowe – w tym przekazania samorządom w grudniu 2021 r. dodatkowych 8 mld zł – skomentował wiceminister finansów Sebastian Skuza.

rp.pl

Te 8 mld zł to wypłacona z góry rekompensata za Polski Ład, w efekcie którego, począwszy od 2022 r., samorządy będą musiały się zmierzyć z ubytkami w dochodach z PIT rzędu 13,5 mld zł rocznie. Ale resort finansów przekonuje, że nadwyżki uzyskane w 2021 r. „stanowią bufor finansowy, który zapewnił im bezpieczne wejście w 2022 rok”.

Sami samorządowcy przyznają, że owszem, wynik za ubiegły rok był niezły. – Dobry wynik budżetu, w mojej ocenie, wynika głównie z ożywienia gospodarczego – m.in. wyższych niż planowane wpływów z PIT, CIT. Oczywiście, pomogła też dodatkowa subwencja – mówi Izabela Kuś, skarbnik Gdańska. Gdańsk w 2021 r. uzyskał 490 mln zł nadwyżki operacyjnej wobec 238 mln zł w 2020 r.

Lepiej od oczekiwań

– W rok 2021 weszliśmy z kolejnymi restrykcjami i wstępne prognozy były niepomyślne. Samorządy funkcjonowały w obszarze dużej niepewności, na szczęście sytuacja zaczęła się poprawiać od II kwartału – zauważa też Dariusz Nowak, rzecznik Krakowa. – Gospodarka zaczęła się powoli odbudowywać, czego przejawem był wzrost PKB. W następstwie odmrażania gospodarki nasze dochody zaczęły rosnąć, łącznie na koniec 2021 r. wyniosły 7,2 mld zł, co stanowiło 104,7 proc. planu – dodaje.

Czytaj więcej

Polski Ład: Mocno zróżnicowane straty miast w podatku PIT

W sumie Kraków zamknął swój ubiegłoroczny budżet z dziurą budżetową na poziomie 262 mln zł, ale to prawie dwa razy mniej niż w 2020 r. (470 mln zł). Nadwyżka operacyjna wzrosła zaś dziesięciokrotnie – do 680 mln zł z 76 mln zł. Samorządowcy zaznaczają, że wyższe od planowanych okazały się szczególnie wpływy z PIT i CIT, ale i boom na rynku nieruchomości przyniósł niezłe wykonanie podatku od czynności cywilnoprawnych czy ogólne wpływy ze sprzedaży nieruchomości.

Polski Ład zaboli

Ale samorządowcy podkreślają zgodnie, że dobre wyniki za 2021 r. wcale nie zapewniają im finansowego zabezpieczenia na 2022 r. Tym bardziej że będzie to bardzo trudny rok, z kilku powodów.

Po pierwsze, chodzi o skutki Polskiego Ładu. – Rzeczywiście, w 2021 r. udało się nam uzyskać pewną poduszkę finansową, ale miała ona charakter incydentalny – podkreśla jednak Izabela Kuś. – Poczucie bezpieczeństwa finansowego samorządów musi być budowane na stabilnych i przewidywalnych dochodach. Wystarczy jednak spojrzeć na tegoroczne budżety i prognozy finansowe na kolejne lata, aby dostrzec skalę strat w dochodach jednostek samorządowych. Kwota subwencji rekompensującej nie pokryła nawet połowy utraconych w tym roku wpływów z PIT, które szacujemy na ok. 270 mln zł – analizuje.

– Niestety, jednorazowa, przekazana w 2021 r., subwencja jest o wiele niższa niż realne straty w PIT, które dla naszego miasta wyniosą w tym roku ok. 220 mln zł – informują też władze Wrocławia. – Jeszcze gorzej, że w perspektywie dziesięciu lat straty te to łącznie nawet 3,4 mld zł, ale przewidziany mechanizm wyrównawczy od 2023 r. jest na tyle niejasny, że nie wiadomo, czy i na jakie rekompensaty może liczyć Wrocław – wylicza Marcin Obłoza z wrocławskiego magistratu.

Szalejąca inflacja

Wyzwaniem w 2022 r. będzie też galopująca wprost inflacja. – Wzrost cen gazu, energii, paliw i stóp procentowych dodatkowo burzy bezpieczeństwo finansowe samorządów – zaznacza Maciej Chłodnicki z Rzeszowa. – Obecnie głównym problemem, poza ubytkiem dochodów z PIT, są rosnące koszty funkcjonowania miasta wskutek wzrostu cen – dodaje też Piotr Husejko, skarbnik Poznania. Zaznacza, że w roku 2022 na pewno miastu nie uda się osiągnąć takich wyników jak w 2021. Planowana na ten rok nadwyżka operacyjna zmniejsza się do ok. 140 mln zł, z 660 mln zł rok wcześniej.

Czytaj więcej

Lokalne kasy w czasach nieładu

– Już w ubiegłym roku rosnące ceny usług i energii elektrycznej, ale też wzrost wynagrodzenia minimalnego, były dużym obciążeniem po stronie wydatków bieżących budżetu – przypomina też Lucyna Sternik, skarbnik Lublina. W tym roku będzie podobnie. – Szacuje się, że koszty energii elektrycznej dla Lublina wzrosną blisko trzykrotnie, a gwałtowny wzrost stóp procentowych powoduje konieczność zapewnienia dodatkowych środków na obsługę zadłużenia. W takiej sytuacji trudno mówić o poduszce finansowej miasta w 2022 r. – dodaje Lucyna Sternik.

Pogorszenie wyniku

Urszula Boublej, rzecznik prezydenta Białegostoku, zauważa, że byłoby lepiej, gdyby wspomniane 8 mld zł subwencji zostało samorządom przekazane w 2022 r. W przypadku Białegostoku poprawiłoby to bardzo niską planowaną nadwyżkę operacyjną (zaledwie 6,3 mln zł, wobec 166 mln zł w 2021 r.) i mogłyby być przeznaczone na wydatki bieżące. A tak, będzie jednak skierowane na sfinansowanie deficytu i wydatków majątkowych.

Wśród wszystkich samorządów najwyższą nadwyżką operacyjną może się pochwalić, oczywiście, Warszawa – 2,3 mld zł w 2021 r. – Jednak bardziej miarodajnym wskaźnikiem kondycji budżetów lokalnych jest porównanie nadwyżki operacyjnej do dochodów bieżących. Tu widzimy trwałe pogorszenie się wyniku Warszawy – zaznacza Edyta Mydłowska-Krawcewicz ze stołecznego ratusza. Wylicza, że jeszcze w 2008 r. wskaźnik ten wynosił ok. 13,5 proc., a w latach 2014–2019 średnio – 10 proc. W 2021 r. było to 12 proc., a więc teoretycznie więcej niż ostatnio. Ale po odjęciu subwencji (która jest przecież przeznaczona do wykorzystania w 2022 r.) to już tylko 9,6 proc.