Trudna rekrutacja do przedszkoli. Wątpliwości mają nawet sądy

Od 2017 r. gminy muszą zapewniać miejsce w przedszkolach wszystkim dzieciom od 3 do 6 lat
AdobeStock / poplasen

Gminom niełatwo skonstruować kryteria naboru tak, by nie dawać rodzicom podstaw do zaskarżania decyzji o nieprzyjęciu do wybranej placówki.

Wiosna w samorządach upływa zazwyczaj pod znakiem rekrutacji do publicznych przedszkoli. Od września 2017 r. gminy muszą zapewniać miejsce w przedszkolach wszystkim dzieciom w wieku od trzech do sześciu lat, jeśli rodzice chcą zapisać je do placówki. W publicznych przedszkolach nie zawsze starcza jednak miejsc.

Wtedy samorządy wspomagają się miejscami w placówkach prywatnych. Okazuje się jednak, że sam proces rekrutacji nastręcza trudności. Gminom trudno skonstruować kryteria naboru tak, by nie dawać podstaw do zaskarżania decyzji o nieprzyjęciu do wybranej placówki. Ale nawet sądy nie są zgodne w interpretacji przepisów. W orzecznictwie są rozbieżności.

Kilometry do przedszkola

– W najmniejszych miejscowościach wciąż nie ma opieki przedszkolnej. W dużych miastach zdarza się zaś, że infrastruktura jest niedopasowana do wieku mieszkańców. Na nowych osiedlach brakuje placówek, ale wystarczy przejechać kilka przystanków, by dojechać do kilku przedszkoli, w których okolicy mieszkają głównie seniorzy – przyznaje Marek Wójcik, pełnomocnik zarządu ds. legislacyjnych Związku Miast Polskich. I dodaje, że nie ma sensu zamykać mniej obleganych placówek. Za kilka lat dojdzie do wymiany pokoleniowej. Wówczas przedszkola w tych miejscach znów będą potrzebne.

Na razie dziecko, które nie dostanie się do placówki pierwszego wyboru podczas rekrutacji, będzie mogło uczęszczać do wskazanego przedszkola, czasem oddalonego o kilka kilometrów. Dlatego tak ważne jest, by skonstruować sprawiedliwe zasady rekrutacji. Problem pojawia się, gdy miejsc w wybranym przez rodziców przedszkolu zostanie np. dziesięć, a chętnych z tą samą liczbą punktów dwa razy więcej.

CZYTAJ TAKŻE: W przedszkolach ruszyły zapisy na nowy rok. Są nowe kryteria

– W sytuacjach ubiegania się kandydatów o tej samej liczbie punktów system dokonuje przydziału losowo, gdyż zgodnie z przepisami nie można zastosować innych niż opisane w przepisach kryteriów rekrutacyjnych – mówi Patryk Rosiński z Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

Jednak zgodnie z orzecznictwem większości sądów administracyjnych także losowanie jest niezgodne z prawem, a komisja rekrutacyjna ma związane ręce, bo nie może sama wprowadzić dodatkowych kryteriów (sygn. akt: II SA/Op 286/20, II SA/Go 258/20). Powinny wystarczyć zasady pierwszeństwa określone w prawie oświatowym i gminnych uchwałach rekrutacyjnych.

Rekrutacyjny totolotek

Wojewódzki Sądu Administracyjny w Gliwicach orzekł jednak ostatnio, że zastosowanie przez komisję rekrutacyjną losowania lub alfabetycznego wyboru kandydatów do publicznego przedszkola jest zgodne z prawem i nie narusza zasad naboru. A przyjęcie dziecka, przy spełnieniu tych samym kryteriów, ustawodawca pozostawił do uznania komisji rekrutacyjnej i dyrektora przedszkola. To komisja według uznania – osobiście lub przy wykorzystaniu systemu informatycznego – wybiera kandydatów przyjętych do przedszkola z listy dzieci posiadających taką samą liczbę punktów w procesie rekrutacji (sygn. akt III SA/Gl 351/20).

Zgodnie z prawem proces rekrutacji do publicznego przedszkola odbywa się w dwóch etapach. W pierwszym z nich brane są pod uwagę kryteria wymienione w art. 131 prawa oświatowego (m.in. niepełnosprawność w rodzinie czy wielodzietność). Gdy wyniki są wyrównane, przeprowadzany jest drugi etap rekrutacji. Brane są w nim pod uwagę kryteria określone przez samorząd. Kryteria te muszą zapewniać jak najpełniejsze zaspokojenie potrzeb dziecka i jego rodziny, zwłaszcza tej, w której rodzice muszą pogodzić obowiązki zawodowe z rodzinnymi. Takich samorządowych kryteriów nie może być więcej niż sześć.

CZYTAJ TAKŻE: Publiczne przedszkole? Tylko z kompletem szczepień dziecka

– Kryteria te mają umożliwiać umieszczenie danego kandydata na konkretnym miejscu na liście, gdy dochodzi do uzyskania takiej samej liczby punktów przez kandydatów – mówi Arkadiusz Zachara, radca prawny z Brzeska.

Wśród samorządowych kryteriów coraz częściej znajduje się wykonanie obowiązkowych szczepień czy rozliczanie podatku w danej gminie.

– W Warszawie wprowadzono kryterium dochodu w rodzinie. Ono bardzo precyzyjnie różnicuje kandydatów. Bardzo rzadko zdarza się bowiem, że dochód jest dokładnie taki sam. Nawet więc jeśli rodzice zarabiają dużo, warto złożyć oświadczenie o zarobkach, ponieważ może ono przesądzić o tym, czy dziecko zostanie przyjęte do placówki – mówi Anna Zabielska z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.

Zastosowanie tego kryterium mogłoby ułatwić samorządom rekrutację. Zgodnie z prawem oświatowym przy obliczaniu dochodu przypadającego na członka rodziny bierze się pod uwagę przeciętny miesięczny dochód z trzech miesięcy wybranych spośród ostatnich sześciu miesięcy poprzedzających złożenie wniosku.

CZYTAJ TAKŻE: Przedszkola drenują kasę miast

Wciąż zdarza się też, że wśród samorządowych kryteriów jest wiek kandydata (np. w Białymstoku) czy czas przebywania w placówce (np. w Radomiu).

– Sytuacja, gdy w przedszkolu liczba kandydatów, którzy uzyskali tę samą liczbą punktów, jest większa od liczby miejsc do naboru, zdarza się często. Wówczas stosuje się tzw. kryterium wiekowe, czyli porządkuje się kolejność kandydatów ze względu na wiek, biorąc pod uwagę kolejno rok, miesiąc i dzień urodzenia. W Białymstoku jest to ostatnie z kryteriów samorządowych – wyjaśnia Kamila Bogacewicz z urzędu miasta w Białymstoku.

Jednak zdaniem ekspertów Najwyższej Izby Kontroli jest to niezgodne z prawem. W raporcie na temat dostępności edukacji przedszkolnej podkreślano, że takie kryteria nie służą realizacji potrzeb dziecka i jego rodziny, a także naruszają zasadę równego dostępu do wychowania przedszkolnego. A w gminach, w których liczba przydzielonych punktów zależy od zadeklarowanych przez rodziców godzin pobytu przez dziecko w placówce, rodzice deklarują dłuższy pobyt w przedszkolu tylko po to, by uzyskać więcej punktów w procesie rekrutacji.

Także zgodnie z orzecznictwem sądów administracyjnych wszyscy uprawnieni kandydaci powinni być traktowani niezależnie od ich wieku. Żaden przepis prawa nie daje szczególnych preferencji kandydatom według daty ich urodzenia. Wprowadzenie takiego kryterium stanowi naruszenie generalnej zasady równości wobec prawa wyrażonej w art. 32 Konstytucji RP (sygn. akt II SA/Go 258/20).

– Ratunkiem dla gmin, które nie dysponują wystarczającą liczbą miejsc w samorządowych placówkach, jest wykupywanie ich w placówkach prywatnych – mówi Anna Grygierek, wiceprzewodnicząca zarządu Związku Gmin Wiejskich RP. I dodaje, że trzeba wesprzeć gminy finansowo w budowie nowych placówek lub chociaż znieść bariery niepozwalające na tworzenie oddziałów przedszkolnych w szkołach. Teraz część szkolna nie powinna być połączona z przedszkolną i muszą mieć osobne wejścia. Kiedyś wymagania były mniej restrykcyjne.

 

OPINIE

Małgorzata Moskwa-Wodnicka, wiceprezydent Łodzi

W Łodzi od sześciu lat nie mamy problemu z zapewnieniem wszystkim chętnym miejsc w przedszkolach prowadzonych przez samorząd. Może zdarzyć się sytuacja, że dziecko dostanie się do placówki nie z pierwszego, ale z drugiego lub trzeciego wyboru. Tegoroczna rekrutacja podstawowa właśnie trwa, odbywa się elektronicznie. W rekrutacji uzupełniającej, w której w przypadku więcej niż jednego kandydata na miejsce stosowane są kryteria gminne, po raz pierwszy w tym roku pojawią się dodatkowe punkty dla zaszczepionych dzieci.

Dorota Bąbiak-Kowalska, zastępca dyrektora Biura UMP ds. operacyjnych

Największym chyba problemem jest wyjaśnienie rodzicom zasad rekrutacji oraz faktu, że w przypadku naboru do przedszkoli nie obowiązuje rejonizacja, co oznacza, że miejsce dla dziecka z pewnością się znajdzie, ale niekoniecznie w placówce najbliżej domu. Stąd pomysł, aby rodzice wskazywali więcej niż jedną placówkę, kierując się własnymi preferencjami. Samorządowcy podkreślają w komunikatach do rodziców, aby wykorzystywali tę możliwość w pełni i brali też pod uwagę inne cechy przedszkoli, nie tylko lokalizacyjne.

Bartosz Bartoszewicz, wiceprezydent Gdyni ds. jakości życia

Także Gdyni w niektórych lokalizacjach dotyczy problem wyboru kandydatów z taką samą punktacją, gdy liczba tych kandydatów przewyższa liczbę wolnych jeszcze miejsc. Nie ma na razie rozwiązania systemowego dla tej sytuacji. Ustawodawca mówi o tym, by sześć kryteriów samorządowych tak różnicowało punktację, aby problem nie istniał, jednak w każdym dużym mieście w praktyce to nie jest możliwe. Po zakończeniu naboru będziemy podsumowywać rekrutację i możliwe, że dojdzie do kolejnej zmiany kryteriów samorządowych.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Blaski i cienie życia gwiazd

Spektakle muzyczne inspirowane postaciami Ignacego Paderewskiego, Davida Bowiego i Kazika Staszewskiego są wydarzeniami w teatrach, ...

Gimnastyka sportowa w najlepszym wydaniu

Już za dwa tygodnie do Szczecina przyjadą setki gimnastyczek i gimnastyków, by powalczyć w ...

Przed nami nowe kumulujące się kryzysy

Kultura będzie kluczowa dla wychodzenia z recesji – zaznacza pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. kultury. ...

Stołeczne ścieki płyną znów pod Wisłą

Po miesiącu prac warszawskie MPWiK uruchomiło pod rzeką rurociąg alternatywny. To oznacza, że przepływ ...

Zagrają Los Lobos, Ziggy Marley i Suede

W tym tygodniu zapraszają Festiwal Legend Rocka, Pol’and’Rock Jurka Owsiaka i OFF Artura Rojka. ...

Jaki będzie plan odbudowy

Pandemia sprawiła, że na nowo zaczęliśmy organizować się lokalnie, sami podejmować działania, na które ...