Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jaki sposób fale upałów wpływają na obciążenie sieci wodociągowej i jakie mechanizmy zapewniają ciągłość dostaw.
  • Jak zmienia się zapotrzebowanie na energię w ciągu doby i co pomaga bilansować system energetyczny w godzinach szczytu.
  • Jakie strategie stosują dostawcy mediów, aby zagwarantować stabilność dostaw wody i prądu podczas ekstremalnych temperatur.
  • Dlaczego mimo zapewnień o wydolności systemu, spółki apelują o racjonalne korzystanie z zasobów.

– Apelujemy do mieszkańców o racjonalne korzystanie z wody, szczególnie w okresach wysokich temperatur. Zachęcamy, aby podlewanie ogrodów czy trawników odbywało się późnym wieczorem lub bardzo wcześnie rano, kiedy sieć jest mniej obciążona, a straty wynikające z parowania są znacznie mniejsze – mówi Martyna Bańcerek, rzeczniczka prasowa MPWiK we Wrocławiu.

Wodociągi notują dobowe wahania poboru wody

Europa Środkowa mierzy się z rekordowym gorącem. W środę w Polsce temperatura grubo przekraczała 30 st. C, a były regiony, jak np. Lubelszczyzna, gdzie miejscami słupki rtęci zbliżały się do 40 st. C. Im bardziej upalnie, tym większe zapotrzebowanie na wodę. – W ostatnich dniach odnotowujemy wzrost dobowego zużycia, ale nie przekracza ono średniej dla okresu letniego z ubiegłego roku. Obciążenie sięga 75 proc. mocy produkcyjnych – mówi Przemysław Ciupka, rzecznik prasowy poznańskiej spółki Aquanet.

Dodaje, że firma najwyższe obciążenie odnotowała 25 czerwca, podczas fali upałów, której kulminacją były temperatury sięgające w Poznaniu 38,9 st. C. – Dobowe zużycie było wtedy o 28 proc. wyższe od średniej z okresu letniego ubiegłego roku, ciągle jednak mieściło się w naszych możliwościach produkcyjnych – mówi Przemysław Ciupka.

Czytaj więcej

Coraz więcej gmin ma problemy z wodą. Samorządowcy chcą dofinansowania inwestycji

Z obserwacji stołecznych wodociągów wynika, że największy pobór wody występuje zazwyczaj w godzinach porannych i wieczornych, kiedy mieszkańcy wykorzystują wodę m.in. do podlewania ogródków. – Skala wzrostu zużycia zależy przede wszystkim od intensywności i długości trwania fali upałów – mówi Jolanta Maliszewska, rzecznik MPWiK w Warszawie.

Dodaje, że Wodociągi Warszawskie mają stabilną sytuację w kontekście zapewnienia nieprzerwanych dostaw wody do mieszkańców. Posiadają dwa źródła wody – Wisłę i Zalew Zegrzyński, dzięki czemu ewentualne niedobory wody w jednym ze źródeł mogą być uzupełniane wodą z drugiego źródła.

Jak przyznaje Michał Gad, rzecznik prasowy Gdańskich Wodociągów, w okresie letnim spółka obserwuje naturalne, nieznaczne dobowe wahania poboru wody – zwiększone zapotrzebowanie przypada standardowo na godziny poranne oraz wieczorne.

– Wiąże się to m.in. z podlewaniem ogródków czy częstszym korzystaniem z wody w cieplejsze dni. Wzrost ten jednak mieści się w normach przewidzianych dla tego okresu. Nasze ujęcia wody zaspokajają zapotrzebowanie także w sezonie letnim. W związku z tym Gdańskie Wodociągi nie występowały z apelami o ograniczenie zużycia wody i obecnie nie ma takiej potrzeby – mówi Michał Gad.

Magdalena Bożko-Miedźwiecka, rzeczniczka MPWiK w Lublinie, podkreśla, że obecne zużycie wody w okresie letnim utrzymuje się na podobnym poziomie jak przed rokiem. – Utrzymujące się przez kilka dni z rzędu fale upałów wpływają doraźnie na zwiększone zużycie wody, ale w okresie deszczów ta tendencja zostaje wyraźnie zahamowana – mówi Magdalena Bożko-Miedźwiecka.

Jak zapewnia Wojciech Grabarczyk z Katowickiej Agencji Wydawniczej, krótkotrwały wzrost zużycia wody, związany między innymi z wysokimi temperaturami, jest uwzględniony w sposobie funkcjonowania całego systemu. – Dywersyfikacja ujęć i kierunków zasilania, zbiorniki wyrównawcze oraz pierścieniowy układ sieci Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Katowickich Wodociągów zapewniają stabilność, bezpieczeństwo i niezawodność dostaw wody do odbiorców – dodaje.

Zbiorniki retencyjne zapewniają zapasy wody

Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Łodzi przekazał nam, że na co dzień mierzy się z typowymi wyzwaniami związanymi z eksploatacją infrastruktury.

– Oczywiście w okresach upałów obserwujemy zwiększone zapotrzebowanie na wodę, co jest naturalnym zjawiskiem. Jednak sieć oraz system produkcji i dystrybucji wody są przygotowane do pracy w takich warunkach i realizujemy nasze zadania w standardowym trybie – zapewnia Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Łodzi.

Czytaj więcej

Europa nagrzewa się w rekordowym tempie. Polskie miasta próbują zatrzymać każdą kroplę deszczu

Wrocławski MPWiK podczas wysokich temperatur obserwuje zwiększone zużycie wody, szczególnie w godzinach porannych i wieczornych.

– Jest to związane przede wszystkim z podlewaniem ogrodów i terenów zielonych, napełnianiem basenów czy częstszym korzystaniem z wody przez mieszkańców. Stąd od lat MPWiK wspólnie z Ratuszem promuje i edukuje w zakresie GWO, czyli Gospodarowania Wodami Opadowymi – mówi Martyna Bańcerek, rzeczniczka prasowa MPWiK we Wrocławiu.

Obecnie produkcja wody we Wrocławiu wynosi około 150 tys. metrów sześciennych na dobę. System wodociągowy został jednak zaprojektowany z odpowiednimi rezerwami bezpieczeństwa i jest przygotowany na okresowe wzrosty zapotrzebowania.

– System zaopatrzenia Wrocławia w wodę działa stabilnie i zapewnia ciągłość dostaw także podczas długotrwałych upałów. Bezpieczeństwo zaopatrzenia zapewniają m.in. dwa zbiorniki retencyjne na Nysie Kłodzkiej, a także zasoby zgromadzone na terenach wodonośnych – zapewnia Martyna Bańcerek.

Dodaje, że w tym sezonie letnim nie było konieczności wprowadzania ograniczeń ani występowania z nadzwyczajnymi apelami dotyczącymi ograniczenia zużycia wody. System działa stabilnie i zapewnia mieszkańcom bezpieczne dostawy.

Największe zużycie energii w szczycie wieczornym

Fala upałów oznacza także wyraźny wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną. Powód jest prosty – w domach, biurach, sklepach i zakładach pracy niemal bez przerwy pracują klimatyzatory, wentylatory i urządzenia chłodnicze.

Jak zapewniają operatorzy sieci, system jest przygotowany na takie obciążenia. Największy wzrost poboru energii obserwowany jest w ciągu dnia.

– Wysokie temperatury przekładają się na większe zużycie prądu, jednak ten wzrost nie trwa przez całą dobę. Zwiększony pobór energii notujemy zazwyczaj w godzinach od 11 do 17. W tym czasie zapotrzebowanie na moc jest średnio o kilkanaście procent wyższe niż w dni o umiarkowanej pogodzie – informuje biuro prasowe Energa-Operator.

Dane PGE pokazują, że podczas upałów zapotrzebowanie rośnie praktycznie przez całą dobę, choć z różnym natężeniem. – 4 sierpnia różnice względem analogicznego dnia roboczego sprzed fali upałów wyniosły około 5 proc. w godzinach nocnych, około 7 proc. w ciągu dnia i osiągnęły nawet 15 proc. w szczycie wieczornym około godziny 21. Łączny wzrost zapotrzebowania przekracza 7 proc. – przekazuje biuro prasowe PGE.

W ciągu dnia największy pobór energii generują firmy, biura i budynki użyteczności publicznej, natomiast wieczorem dominują gospodarstwa domowe.

– Podczas upałów zwykle obserwujemy większe zużycie energii elektrycznej. Najbardziej jest to widoczne w ciągu dnia, kiedy temperatury przekraczają 30 st. C i wiele osób korzysta z klimatyzacji, wentylatorów i innych urządzeń chłodzących. Skala wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną zależy od długości i intensywności fali upałów – mówi Renata Szczepaniak, rzeczniczka Tauron Dystrybucja.

Czytaj więcej

Parki kieszonkowe podbijają miasta. Małe zielone enklawy dają wielkie korzyści

W środowym alercie Rządowe Centrum Bezpieczeństwa informowało o możliwych przerwach w dostawach prądu. Operatorzy podkreślają jednak, że wzrost zapotrzebowania jest przewidywalny i uwzględniany w przygotowaniach do sezonu letniego. – Sieć dystrybucyjna Energa-Operator jest przygotowana do pracy w warunkach letnich. Dodatkowo słoneczna pogoda sprzyja wysokiej produkcji energii z instalacji fotowoltaicznych, co pomaga bilansować system w godzinach największego zużycia – podkreśla Energa-Operator.

PGE zapewnia, że elektrownie grupy utrzymują gotowość do zwiększenia produkcji energii zgodnie z poleceniami Polskich Sieci Elektroenergetycznych, a PGE Dystrybucja jest przygotowana na większe obciążenie sieci.

Z kolei Tauron Dystrybucja analizuje prognozy pogody, ogranicza planowane prace mogące powodować przerwy w zasilaniu oraz wzmacnia obsadę dyspozytorów i Pogotowia Energetycznego.