Trwa zbiórka pieniędzy zorganizowana przez kilkanaście polskich zoo – na rzecz ukraińskich placówek.
Tocząca się od kilkunastu dni wojna za wschodnią granicą to cierpienie ludzi, ale też i zwierząt. Także tych z ukraińskich ogrodów zoologicznych. Polskie zoo ruszyły im z pomocą.
Transport z problemami
W niedzielę przed południem do poznańskiego zoo dotarły kolejne lwy z objętego walkami Kijowa, choć ich transport wiązał się z pewnymi kłopotami. W sobotę pojawiła się informacja, że zwierzęta nie zostaną przepuszczone przez polsko-ukraińską granicę w Korczowej.
Sprawa na szczęście skończyła się dobrze. W nocy z soboty na niedzielę lwy z kijowskiego zoo przeszły odprawę weterynaryjną, a potem ruszyły w stronę Poznania. W niedzielę w południe dotarły na miejsce.
Wcześniej poznańskie zoo przyjęło sześć lwów, sześć tygrysów, likaon, dwa karakale, które cudem przeżyły transport przez rejon objęty wojną i pożogą.
- Po rozlokowaniu w zoo uratowane zwierzęta radzą sobie w różny sposób z traumą wojny: część statecznie i z godnością odpoczywa i odsypia, a część po poznańsku rojbruje (łobuzuje – red.), sprawdzając wytrzymałość leżysk i zabawek – przekazało poznańskie zoo.
Czytaj więcej
Pomoc humanitarna i medyczna, transport uciekających z Ukrainy i mieszkania dla nich… Wszystkie miasta, gminy i województwa w Polsce odpowiadają na...
Z pomocą zwierzętom w ukraińskich zoo ruszyły też inne placówki w Polsce. Tydzień temu wrocławskie zoo przekazało 10 tys. euro na zabezpieczenie żyjących zwierząt w kijowskim zoo.
- Potrzebne środki na wsparcie będą znacznie większe. Wojna nie oszczędza również zwierząt. Huk, strach, zamknięcie w wewnętrznych schronach. Tak teraz wygląda ich życie w ogrodach zoologicznych w Kijowie, Charkowie, Odessie, Askanii Nowej. Dziesiątki opiekunów mieszkają, często wraz z całymi rodzinami, na terenie ogrodów, bo nie da się kursować dom – praca. Nie chcą zostawić swoich ukochanych podopiecznych – podał wrocławski ogród zoologiczny.
Zbiórki dla ogrodów
Wspólnie z Fundacją Dodo uruchomił specjalną zbiórkę na ratunek zwierzętom w ukraińskich ogrodach. Do niedzieli zabrano ponad 25 tys. zł.
Ale to nie wszystko: 12 polskich ogrodów zoologicznych m.in. z Warszawy, Bydgoszczy, Chorzowa, Gdańska, Lublina, Opola, Torunia czy Płocka wraz z Fundacją Panda uruchomiło zrzutkę na pomoc placówkom w Ukrainie.
- Pomagamy ludziom, ale nie możemy też zapomnieć o zwierzętach z ukraińskich ogrodów zoologicznych. Razem, na chwilę przed obchodami „TygoDnia Misji Ogrodów zoologicznych i Akwariów” działamy, a świadomość, że robimy to wspólnie buduje i dodaje sił. Macie ogromne serducha. Wierzymy, że znajdzie się w nich miejsce także dla zwierząt z ukraińskich ogrodów zoologicznych – podaje zamojskie zoo.
Czytaj więcej
Z pomocą dla Lwowa i innych ukraińskich miejscowości wysłaliśmy już ponad 20 tirów z darami – mówi Andrzej Kulig, pierwszy zastępca prezydenta Krak...
Fundacja Panda dodaje, że pracownicy ukraińskich ogrodów zoologicznych dzielnie stawiają czoła przeciwnościom losu, jednak jest im coraz ciężej i bez naszego wsparcia, nie będą w stanie zapewnić odpowiedniej ochrony i opieki swoim podopiecznym.
- Zwracamy się zatem do wszystkich osób, którym los zwierząt nie jest obojętny o wsparcie finansowe. W tym momencie nie jesteśmy jeszcze w stanie oszacować konkretnej kwoty, ale już wiemy, że potrzebne będą ogromne pieniądze. Jesteśmy w stałym kontakcie z przedstawicielami Ogrodów i na bieżąco weryfikujemy zapotrzebowanie w poszczególnych ośrodkach – dodaje fundacja.
W ciągu kilku dni udało się zebrać ponad 100 tys. zł na najbardziej potrzebujące ukraińskie ogrody zoologiczne.
- Dzięki Wam byliśmy w stanie zorganizować pierwszy transport, choć droga nie była prosta: z łódzkiego do warszawskiego zoo, skąd ruszyliśmy na granicę, żeby przeładować paczki do samochodów, które pojadą bezpośrednio do zoo w Łucku. Specjalistyczne nosze dla zwierząt, karma, opatrunki, płyny fizjologiczne, materace, koce, żywność dla opiekunów, którzy towarzyszą swoim podopiecznym przez całą dobę - to wszystko jest już w drodze do miejsca docelowego – poinformowała fundacja Panda.