To wynik obliczeń Polskiego Alarmu Smogowego na podstawie zeszłorocznych pomiarów jakości powietrza prowadzonych przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska (GIOŚ).

Smog i papierosy łączy benzo(a)piren – silnie rakotwórczy związek z grupy wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych. W Polsce występuje w stężeniu najwyższym spośród państw UE. Niechlubnym liderem ubiegłorocznej emisji BaP okazał się Nowy Targ – średnioroczne stężenie sięgnęło tu 18 nanogramów na metr sześc. przy normie 1 ng/m sześc. To oznacza 1800 proc. normy. Na kolejnych pozycjach znalazły się Sucha Beskidzka i Rybnik ze stężeniami 13-krotnie przekraczającymi dopuszczalny poziom.

Trudny teren

PAS porównał dane GIOŚ ze stężeniem benzo(a)pirenu w dymie papierosowym, stąd informacja o liczbie nieświadomie wypalanych papierosów. Dla porównania – w pobliskim Zakopanem wypala się jedynie 10 sztuk na dobę.

CZYTAJ TAKŻE: Smogowy alarm dla polskich miast

– Jakość powietrza na terenie miasta nie jest satysfakcjonująca dla nas jako mieszkańców, szczególnie w sezonie grzewczym – przyznaje Sylwester Magiera z nowotarskiego Urzędu Miasta. – Niekorzystne położenie Nowego Targu w Kotlinie Orawsko-Nowotarskiej w połączeniu z dużą ilością nieekologicznych mediów grzewczych sprawia, że problem niskiej emisji jest cały czas aktualny. W następstwie zjawiska inwersji zanieczyszczenia kumulują się, powodując przekraczanie poziomów dopuszczalnych. Specyficzne warunki klimatyczne i meteorologiczne terenów górskich wymagają znacznie większych nakładów dla osiągnięcia założonych standardów jakości powietrza – dodaje.

Od węgla do węgla

Zanieczyszczenie powietrza w Polsce dotyczy zwłaszcza małych i średnich miast. Niedawno pisaliśmy o Pszczynie, gdzie w 2018 roku zanotowano najwyższe stężenie pyłu PM10 –  jego dobowe stężenie przekroczyło normę 125 razy. Analogicznie jest w przypadku benzo(a)pirenu.

Lwia część polskiego BaP (84 proc.) pochodzi z domowych kominów, co jest kolejnym argumentem przemawiającym za przyspieszeniem wymiany przestarzałych pieców i – docelowo – rozwijania odnawialnych źródeł energii.

CZYTAJ TAKŻE: Antysmogowa lotna kontrola

Nowotarska Rada Miasta przyjęła w 2015 roku dwa dokumenty strategiczne – Plan Gospodarki Niskoemisyjnej oraz Program Ograniczenia Niskiej Emisji (PONE) na lata 2015-23. Jednak program wymiany starych kotłów prowadzony w ramach PONE zakończył się w 2017 roku, po wymianie 170 instalacji (środki pochodziły z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej). Wnioski o wymianę złożone później mają zostać sfinansowane ze środków Unii Europejskiej (Regionalny Program Operacyjny Województwa Małopolskiego na lata 2014-20). Do połowy przyszłego roku wymiana ma objąć 225 starych pieców. Gmina stara się o kolejne dotacje, współfinansuje także podłączenia budynków do miejskiej sieci ciepłowniczej.

""

Ratusz w Nowym Targu / AdobeStock

regiony.rp.pl

Wymiana starych pieców węglowych na nowe piece węglowe lub piece gazowe nie jest rozwiązaniem idealnym, gdyż gaz ziemny – wbrew często powtarzanej opinii – nie jest paliwem ekologicznym. Podczas jego spalania powstaje dwutlenek węgla odpowiedzialny za narastanie efektu cieplarnianego.

Chwała odnawialnym

W tej sytuacji cieszy, że gospodarze blisko 600 nieruchomości w Nowym Targu i sąsiednich gminach wyrazili zainteresowanie programem montażu odnawialnych źródeł energii (OZE). Chodzi o kolektory słoneczne, panele fotowoltaiczne i pompy ciepła.

Chętnych było tylu, że powstała już lista rezerwowa. Ten program także został dofinansowany z pieniędzy unijnych (RPO Województwa Małopolskiego 2014-20).

CZYTAJ TAKŻE: Smog Wawelski ugodzony

Jednocześnie prawdą jest – co podkreśla Sylwester Magiera – że problem zanieczyszczenia powietrza występuje w całej Małopolsce, zatem na stan powietrza w Nowym Targu wpływa również dym z okolicy. Bez odpowiednich działań w sąsiednich gminach nie ma co liczyć na zasadniczą poprawę sytuacji.