Raport BGK: rozwój bezemisyjnego transportu w miastach musi mocno przyspieszyć

Wartość inwestycji największych samorządów w zeroemisyjne autobusy sięga już 1,5 mld zł. Jednak mimo gigantycznych nakładów, poziom elektryfikacji autobusowej floty w miastach wciąż jest za mały – wynika z najnowszego raportu Banku Gospodarstwa Krajowego „Transport zbiorowy w polskich samorządach – stan obecny i plany na przyszłość”.

Publikacja: 17.04.2023 10:52

Raport BGK: rozwój bezemisyjnego transportu w miastach musi mocno przyspieszyć

Foto: Adobe Stock

Choć udział elektrobusów w łącznych zakupach nowych autobusów miejskich jest w ostatnich latach wysoki (w 2021 r. przekraczał nawet jedną trzecią, w roku ubiegłym zmalał do niespełna jednaj czwartej), to według BGK, że autobusy napędzane silnikiem diesla wciąż stanowią 79 proc. wszystkich pojazdów w samorządowych flotach. Natomiast odsetek autobusów zeroemisyjnych wynosi zaledwie 6,6 proc.

To zdecydowanie za mało wobec perspektywy nowych przepisów unijnych, wymuszających na miastach przechodzenie na bezemisyjny transport publiczny. Komisja Europejska proponuje, aby wszystkie wprowadzane od 2030 r. do ruchu autobusy miejskie były zeroemisyjne. Ma to ułatwić osiągnięcie strategicznego celu, jakim jest ograniczenie do 2040 r. emisji CO2 z pojazdów ciężkich o 40 proc.

Z badania przeprowadzonego w przez BGK wynika, że blisko trzy czwarte samorządów objętych badaniem inwestuje w lokalną komunikację, przy tym 54 proc. z nich wybiera wyłącznie napędy bezemisyjne, a kolejne 14,3 proc. kupuje zarówno pojazdy zeroemisyjne, jak i spalinowe lub niskoemisyjne (np. napędzane gazem). Tylko 4,1 proc. realizuje obecnie inwestycje mające na celu zakup wyłącznie pojazdów spalinowych lub niskoemisyjnych.

Czytaj więcej

Bezemisyjna komunikacja? Plany Brukseli budzą popłoch polskich samorządów

Spośród niemal 900 autobusów obecnie kupowanych przez objęte badaniem samorządy, ponad 55 proc. stanowią autobusy elektryczne, natomiast 6 proc. to autobusy wodorowe. Według przepisów ustawy o elektromobilności, samorządy objęte regulacją powinny w 2023 roku osiągnąć udział pojazdów zeroemisyjnych wykorzystywanych w transporcie zbiorowym równy 10 proc., w 2025 odsetek ten powinien wzrosnąć do 20 proc., a do 2028 powinien sięgnąć 30 proc. Zakłada się, że jeżeli bieżące plany zakupowe zostaną w pełni zrealizowane, to do 2028 r. będziemy mieli ponad 1200 nowych pojazdów zeroemisyjnych. Ale i to będzie za mało, bo taka liczba autobusów sporawi, że do 2028 roku tylko 23,1 proc. samorządów objętych ustawowymi wymogami osiągnie 30-procentowy udział pojazdów zeroemisyjnych we flocie.

To oznacza, że w najbliższych latach konieczne będą dalsze inwestycje w elektryfikacje miejskiego transportu, które nie znajdują się jeszcze nawet w przygotowaniu.

Problemem w zakupach jest cena, choć tabor bezemisyjny może być dofinansowany przez państwo lub środki z UE. Mimo to elektrobusy kosztują dużo więcej nie tylko w porównaniu z autobusami spalinowymi, ale też są dużo droższe od autobusów z innym napędem alternatywnym: jak podaje raport BGK, średnio trzeba na nie wydać o 76 proc. więcej niż na hybrydy i o 130 proc. więcej niż na autobusy napędzane gazem. Z kolei autobusy wodorowe kupowane w ramach obecnych inwestycji są o 48 proc. droższe niż autobusy elektryczne, o 160 proc. droższe niż hybrydowe i aż o 241 proc. droższe od gazowych.

Różnice są także w wydatkach na eksploatację. Koszt wykonania jednego kilometra przez autobus spalinowy wynosił w 2022 roku 8,88 zł, dla autobusów gazowych było to 9,18 zł, dla elektrycznych 9,15 zł, a dla hybrydowych 9,31 zł.

Choć udział elektrobusów w łącznych zakupach nowych autobusów miejskich jest w ostatnich latach wysoki (w 2021 r. przekraczał nawet jedną trzecią, w roku ubiegłym zmalał do niespełna jednaj czwartej), to według BGK, że autobusy napędzane silnikiem diesla wciąż stanowią 79 proc. wszystkich pojazdów w samorządowych flotach. Natomiast odsetek autobusów zeroemisyjnych wynosi zaledwie 6,6 proc.

To zdecydowanie za mało wobec perspektywy nowych przepisów unijnych, wymuszających na miastach przechodzenie na bezemisyjny transport publiczny. Komisja Europejska proponuje, aby wszystkie wprowadzane od 2030 r. do ruchu autobusy miejskie były zeroemisyjne. Ma to ułatwić osiągnięcie strategicznego celu, jakim jest ograniczenie do 2040 r. emisji CO2 z pojazdów ciężkich o 40 proc.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Transport
Nadchodzą wielkie zmiany w ruchu pociągów przez Katowice
Transport
W Warszawie strefa czystego transportu od lipca. Kraków poczeka
Transport
Tramwajem, autobusem i pociągiem tylko z jednym biletem? Nowy pomysł rządu
Transport
Czas przejazdu przez Katowice krótszy o 15 proc. Efekt inwestycji za 90 mln zł
Materiał partnera
Metrorower nie powinien mieć żadnych granic