Bilety komunikacji drożeją w tych miastach

W Białymstoku właśnie podrożały bilety komunikacji miejskiej. Więcej od kwietnia trzeba będzie zapłacić w Gdańsku, a radni krakowscy po raz drugi pochylą się nad propozycją magistratu w tej sprawie.

Publikacja: 22.03.2023 11:12

Bilety komunikacji drożeją w tych miastach

Foto: Adobe Stock

- Niepokój mieszkańców dotyczący „Fali” sprawił, że postanowiliśmy dać im więcej czasu na poznanie systemu i związanych z nim zmian. Dlatego wejście w życie nowych taryf odraczamy do czasu uruchomienia wszystkich funkcjonalności, tj. zarówno aplikacji jaki i falomatów. Zgodnie z umową nastąpi to w lipcu. Do tego czasu planowana z początkiem kwietnia podwyżka będzie niższa – poinformował Piotr Borawski, wiceprezydent Gdańska. System Fala na umożliwić planowanie i opłacanie podróży transportem publicznym w całym województwie pomorskim.

Czytaj więcej

Samorządowe wydatki na komunikację rosną. Bilety muszą drożeć

Drożej w Białymstoku

Od 14 marca zgodnie z uchwałą Rady Miasta Białystok zmieniały się ceny biletów jednorazowych i wieloprzejazdowych Białostockiej Komunikacji Miejskiej (BKM).

Podwyżkę władze miasta tłumaczyły koniecznością wprowadzenia podwyżek rosnącymi cenami utrzymania komunikacji miejskiej oraz inflacją i coraz wyższymi cenami paliw.

- Albo uda nam się uchwalić te podwyżki, albo trzeba będzie radykalnie ograniczać komunikację miejską w Białymstoku, a co za tym idzie, zwalniać też pracowników spółek komunikacyjnych. Cięcia dotkną wszystkich” – mówił podczas sesji Zbigniew Nikitorowicz, wiceprezydent Białegostoku.

I tak teraz bilet normalny na strefę pierwszą kosztuje pięć zł, ulgowy – 2,5 zł, bilet normalny sieciowy (strefa 1+2) - 12 zł, a ulgowy – 6 zł. Przed podwyżkami cena papierowego biletu jednorazowego wynosiła 4 złote.

Mniej trzeba zapłacić za jednoprzejazdowe bilety w formie elektronicznej, które po zmianach kosztują cztery zł oraz 2 złote (wcześniej odpowiednio 3 oraz 1,5 złotego).

Zdrożały również bilety wieloprzejazdowe i okresowe. Bilet godzinny kosztuje siedem 7 złotych w przypadku biletu normalnego oraz 3,5 złotego za bilet ulgowy. Wcześniej było to 5 złotych za bilet normalny. Bilet dobowy - 16 złotych, natomiast bilet 3-dniowy weekendowy - 31 złotych.

Bilet miesięczny normalny po zmianach to wydatek rzędu ł 130 złotych w przypadku biletu imiennego, natomiast w przypadku biletu na okaziciela ta kwota będzie wynosić 290 złotych. Bilety ulgowe kosztują połowę tej kwoty.

Ostatnia podwyżka cen biletów na komunikację miejską w stolicy Podlasia miała miejsce w 2020 roku.

Drożej także i w Gdańsku

Z początkiem kwietnia w Gdańsku podwyżka cen biletów w Gdańsku. Niższa niż wcześniej planowano.

Piotr Borawski, zastępca prezydenta Gdańska, poinformował, że miasto chce dać mieszkańcom więcej czasu na poznanie systemu Fala i związanych z nim zmian, które wejdą od lipca.

Sama podwyżka jak twierdzą władze miasta nie ma związku z wprowadzeniem Fali, jest głównie skutkiem dramatycznego wzrostu cen paliwa i energii.

Od kwietnia w Gdańsku na miesięczny bilet na wszystkie środki transportu miejskiego pasażer wyda 117 zł (obecnie 109 zł). System wymagać będzie “odbicia” karty przy wejściu i wyjściu z pojazdu. Kto przy wychodzeniu nie będzie chciał “odbijać” karty, zapłaci nieco więcej - 130 zł. Dla młodzieży przejazdy pozostaną bezpłatne.

Do lipca wprowadzony zostaje jednoprzejazdowy (bez prawa do przesiadki) bilet normalny w cenie 4,80 zł, choć wcześniej nie przewidywano takiego rozwiązania, a bilet przesiadkowy upoważniający do jazdy przez 75 minut będzie kosztował 6 zł.

Udogodnieniem jest również wprowadzenie biletu hybrydowego, dla osób korzystających z komunikacji zbiorowej sporadycznie.

W tym przypadku będzie możliwość zakupu 20 biletów 75-minutowych, gdzie jeden z nich będzie kosztował 4,8 zł czy 40 takich biletów, wówczas za jeden zapłacimy 4,5 zł. 

- Planując powstawanie systemu, przyszło nam pracować w ciężkiej sytuacji finansowej - mówił na konferencji prasowej Piotr Borawski, zastępca

Drugie podejście do podwyżki w Krakowie

W styczniu krakowscy radni odrzucili w pierwszym czytaniu projekt prezydenta Jacka Majchrowskiego dotyczący podwyżki cen biletów na komunikację miejską. 

Najważniejsza wówczas zaproponowana w projekcie uchwały zakładała, że cena biletu miesięcznego sieciowego dla mieszkańca wzrośnie z 80 zł do 119 zł, a na jedną linię z 54 zł do 82 zł.

- W związku z taką decyzją radnych na sfinansowanie komunikacji zbiorowej w mieście zabraknie ok. 420 mln zł. Będziemy próbowali znaleźć środki na częściowe dofinansowanie transportu, natomiast kwota brakująca 420 mln zł jest dla nas nieosiągalna i w związku z tym będziemy musieli rozważyć zmianę połączeń" - zapowiedział wówczas Andrzej Kulig, zastępca prezydenta Krakowa ds. polityki społecznej i komunalnej.

Pod koniec lutego krakowski magistrat przygotował kolejny projekt uchwały dotyczący podwyżki cen biletów. Obecnie bilet miesięczny na jedną linię dla mieszkańca to wydatek 54 złotych. Po podwyżce byłoby to już 82 złote .A bilet sieciowy podrożałby z 80 do 109 złotych.

W cenniku pojawiłby się półroczny bilet sieciowy – za 547 złotych. Na razie radni nie zajęli się jeszcze sprawą.

– Będzie dyskusja o tym projekcie w najbliższą środę – poinformowała nas Monika Chylaszek, rzecznik prezydenta Krakowa. Gdyby radni przyjęli uchwałę to podwyżki weszłyby w życie już od 1 czerwca.

Transport
Nie ma zgody na plany poszerzenia dolnośląskiego odcinka autostrady A4
Transport
Kolej wyda 5 mld zł na zwiększenie liczby pociągów i skrócenie czasów podróży na Śląsku
Transport
Kuszenie wyborców wizją bezpłatnej komunikacji miejskiej. Czy to zadziała?
Materiał partnera
Dolny Śląsk inwestuje w kolejne nowe pociągi
Transport
Jaka będzie przyszłość kolei aglomeracyjnej w Małopolsce