- Zakup urządzeń umożliwi stałą dezynfekcję pojazdów z wykorzystaniem promieni UV-C i zapewni neutralizację patogenów chorobotwórczych – co jest bardzo ważne w dobie światowej pandemii, a to wszystko po to, by pasażerowie w autobusach i trolejbusach czuli się bezpiecznie – mówi Monika Białach, ZTM w Lublinie

Promienie UV – C przeciwko Covid

W środę liczba nowych przypadków zakażeń koronawirusem w Polsce wzrosła o 8361 nowych przypadków - poinformowało Ministerstwo Zdrowia. Najwięcej nowych przypadków w ciągu ostatniej doby potwierdzono w województwach: mazowieckim (1687), lubelskim (1632) i podlaskim (804). Czwarta fala się rozpędza.

Tydzień wcześniej resort zdrowia informował o5559 osób zakażonych. Nic więc dziwnego, że wzrastają środki bezpieczeństwa, choćby w komunikacji miejskiej.

Lubelski ZTM zdecydował o zakupie 250 urządzeń do dezynfekcji do neutralizacji patogenów chorobotwórczych w swoich pojazdach za ponad 2,4 mln zł. Część środków pochodziła z dotacji unijnych.

-Decyzja o zakupie oraz montażu urządzeń UV – C w pojazdach komunikacji miejskiej w Lublinie została podyktowana chęcią zwiększenia bezpieczeństwa pasażerów, a tym samym zachęcenia do korzystania z komunikacji miejskiej przez osoby, które z powodu pandemii zrezygnowały z transportu publicznego – mówi i Monika Białach.

Dodaje, że urządzenia będą dezynfekowały pojazdy w sposób ciągły, to znaczy że będą zaczynały swoją pracę w momencie włączenia zapłonu w pojeździe.

-Każde urządzenie będzie posiadać certyfikat CEi będzie bezpieczne dla przebywających w pojeździe pasażerów. Jest to skuteczny system ciągłej dezynfekcji powietrza przepływającego przez układy klimatyzacji i dystrybucji powietrza w autobusach i trolejbusach – mówi Monika Białach.

Podkreśla, że zakup urządzeń umożliwi stałą dezynfekcję pojazdów z wykorzystaniem promieni UV-C i zapewni neutralizację patogenów chorobotwórczych – co jest bardzo ważne w dobie światowej pandemii, a to wszystko po to, by pasażerowie w autobusach i trolejbusach czuli się bezpiecznie.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Specjalny system zabudowy powoduje, że promieniowanie nie przedostaje się do przestrzeni pasażerskiej.Dzięki specjalnym osłonom nie kieruje promieniowania UV-C do przestrzeni pasażerskiej. Może być więc bezpiecznie eksploatowany podczas realizacji codziennych zadań przewozowych i obecności pasażerów w pojeździe.

Nie sprzedają biletów

Ale to nie jedyne działania podejmowane przez lubelski ZTM dla podniesienia bezpieczeństwa.

- Wszyscy przewoźnicy świadczący usługi przewozu na nasze zlecenie: MPK Lublin, IREX i Lubelskie Linie Autobusowe dezynfekują swoje pojazdy, ze szczególnym uwzględnieniem poręczy, biletomatów, kasowników i przycisków, a więc powierzchni najbardziej narażonych na kontakt – podaje Monika Białach.

Poza tym stale dezynfekowane są przystanki oraz infrastruktura przystankowa a kierowców, kontrolerów biletów i pracowników wyposażono obsługi w środki ochrony bezpośredniej.

O bezpieczeństwo dbają też inni przewoźnicy. Komunalne Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Białymstoku od początku pandemii podejmuje działania e związane z zapobieganiem rozprzestrzenianiu się oraz profilaktyką Covid 19.

- Stale dezynfekujemy autobusy, wyposażyliśmy je w dozowniki z płynem do dezynfekcji rąk dla pasażerów, w pojazdach wydzielono strefę buforową wokół kabiny kierowcy – wylicza Adam Horodeński, rzecznik KPK w Białymstoku.

Przypomina, że spółka wstrzymała sprzedaż biletów jednorazowych przez kierowców orazoznakowała autobusy i poinformowała o konieczności zasłaniania ust i nosa przez pasażerów komunikacji miejskiej.

Maseczka na twarzy albo wzywamy policję

Także rzeszowski ZTM w trosce o bezpieczeństwo – pasażerów i pracowników w czasie IV fali koronawirusa zakupił teraz dodatkoweśrodki na dezynfekcję za ponad 21 tys. zł. To płyny do dezynfekcji do uzupełniania w dozownikach w autobusach i w zakładzie pracy na miejscu, rękawiczki i maseczki.

– Cały czas zachowujemy zasady bezpieczeństwa związane z koronawirusem – podkreśla Piotr Stanek, z rzeszowskiego ZTM.

Także Zarząd Transportu Miejskiego w Gdańsku jako organizator przewozów od początku pandemii robi wszystko co w jego mocy, by zapewnić jak najbardziej bezpieczny przewóz pasażerów.

- Działamy na podstawie wytycznych rządowych. Stosujemy się do obowiązujących obostrzeń. Na drzwiach każdego pojazdu autobusu i tramwaju zamieszczone są komunikaty o obowiązku zasłaniania nosa i ust. Emitujemy też komunikaty głosów – mówi Dagmara Szajda, Zarząd Transportu Miejskiego w Gdańsku.

Dodaje, że zgodnie z wytycznymi policji, jeśli pasażerowie nie stosują się do obowiązku noszenia maseczek, prowadzący pojazd powinien poprosić niezdyscyplinowane osoby o przestrzeganie wytycznych lub opuszczenie autobusu bądź tramwaju.

- Jeżeli nie zareagują, powinien wezwać policyjny patrol i czekać na jego przyjazd – nawet jeśli wiązałoby się to z opóźnieniem kursu. Interweniować może także Straż Miejska. Do ww. służb z prośbą o interwencję może zwrócić się także każdy pasażer – podkreśla urzędniczka.