Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty stoją za referendum w Częstochowie i kto zapłaci za jego organizację.
- Na jakim etapie jest zbiórka podpisów w Warszawie i jak jej wynik oceniają lokalni politycy.
- Od czego zależy przyszłość prezydenta Rzeszowa i jakie kontrowersje towarzyszą wnioskowi o referendum.
- Jakie polityczne sojusze kształtują się w Krakowie przed przedterminowymi wyborami prezydenckimi.
Referendum w Częstochowie odbędzie się 25 października. Procedura referendalna rozpoczęła się 19 czerwca, od oficjalnego zgłoszenia. Inicjatorzy referendum uważają, że Krzysztof Matyjaszczyk (Lewica) nie powinien nadal być prezydentem Częstochowy, ponieważ ciążą na nim prokuratorskie zarzuty korupcyjne, jest objęty zakazem pełnienia funkcji i zakazem wstępu do urzędu miasta. Mają też pretensje m.in. o brak dużych inwestorów oraz budowy stadionu dla Rakowa Częstochowa.
Ile będzie kosztowało częstochowskie referendum
Po dwumiesięcznej zbiórce podpisów na ulicach miasta komitet „Czas na referendum” złożył oficjalny wniosek 17 sierpnia 2026 r. Musiało go poprzeć co najmniej 10 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców Częstochowy, czyli 15,9 tys. osób.
Delegatura KBW w Częstochowie sprawdziła 21,7 tys. podpisów. Spośród nich 16,2 tys. zweryfikowano jako prawidłowe, a 5,4 tys. jako błędne – podała delegatura.
Czytaj więcej
Ponad 16,2 tys. prawidłowo zebranych podpisów poparcia mieszkańców Częstochowy zebrali inicjatorzy referendum w sprawie odwołania prezydenta Krzysz...
Referendum w Częstochowie będzie kosztowało 816 tys. zł. Radni zabezpieczyli pieniądze w budżecie, zmniejszając wydatki na transport i drogi. Wydatki bieżące na drogi zmniejszono o 400 tys. zł, a majątkowe o kolejne 416 tys. zł. Aby referendum w sprawie odwołania prezydenta było wiążące, do urn musi pójść 46 625 wyborców. W przypadku referendum w sprawie odwołania Rady Miasta – 48 754.
Ostatnie dni zbiórki podpisów w stolicy
Na ostatniej prostej jest zbiórka podpisów pod wnioskiem o odwołanie prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego i Rady Warszawy. Wolontariusze jeszcze przez kilka dni będą wychodzić na ulice stolicy. Aby doszło do głosowania, wniosek musi poprzeć ok. 132 tys. mieszkańców Warszawy wpisanych do rejestru wyborców.
– Podpisów zebranych jest grubo ponad 100 tys. Celowo jednak nie podajemy dokładnej liczby – nie chcemy demobilizować ani w jedną, ani w drugą stronę – podał Maciej Wilk, pomysłodawca akcji referendalnej.
Zaapelował, by osoby, które zbierały podpisy indywidualnie wśród rodziny i znajomych, dostarczyły je do dowolnego punktu zbiórki SOR lub do siedziby przy al. Niepodległości 18, najpóźniej do piątku, 25 września. – Podpisy, które dotrą po 27 września, nie będą mogły zostać przedłożone komisarzowi wyborczemu – podał Maciej Wilk.
Ważą się losy referendum w sprawie prezydenta Rzeszowa
Ważą się też losy prezydenta Rzeszowa Konrada Fijołka. W maju złożono dwa wnioski w sprawie referendum: pierwszy przygotowali radni klubu Razem dla Rzeszowa, drugi – PiS.
Wnioskodawcy zarzucili prezydentowi m.in. pogarszającą się kondycję finansową miasta oraz kontrowersje wokół planowanych inwestycji. Krytykowali także sposób prowadzenia prac nad planem ogólnym i wieloletnią prognozę finansową.
Czytaj więcej
Im większa miejscowość, tym większa jest nieufność mieszkańców do prezydenta. Respondenci CBOS uważają, że referenda lokalne są dobre dla demokracj...
Komisja rewizyjna Rady Miasta zwróciła się do miejskich prawników o rozstrzygnięcie, który z wniosków należy rozpatrzyć. Zgodnie z ich rekomendacją komisja zajęła się pierwszym wnioskiem.
Na początku września radni z komisji negatywnie zaopiniowali wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania prezydenta. Ostateczną decyzję podejmie jednak Rada Miasta, ponieważ opinia komisji nie jest wiążąca. Głosowanie mogłoby się odbyć na zaplanowanej sesji zwyczajnej 29 września bądź sesji nadzwyczajnej.
W Krakowie wybory w niedzielę. Mniej kandydatów
A już w niedzielę odbędą się przedterminowe wybory prezydenta Krakowa, po tym jak w maju mieszkańcy odwołali w referendum Aleksandra Miszalskiego.
Miejska Komisja Wyborcza w Krakowie w połowie września zarejestrowała ośmioro kandydatów: Michała Drewnickiego, Łukasza Gibałę, Jana Hoffmana, Darię Gosek-Popiołek, Michała Klimka, Aleksandrę Owcę, Monikę Piątkowską i Sławomira Pietrzyka.
Jednak na ostatniej prostej – w środę Jan Hoffman, jeden z inicjatorów krakowskiego referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego, zrezygnował z kandydowania.
– Osią mojego startu były sprawy, o które walczyliśmy razem w referendum. Dziś wszyscy mówią o audycie miasta, Strefie Czystego Transportu i tańszej komunikacji – przekazał były już kandydat w mediach społecznościowych. Dodał, że dla dobra Krakowa liczy się teraz realizacja tych postulatów. I zaapelował do swoich wyborców, aby poparli Łukasza Gibałę, który według sondaży jest faworytem w nadchodzącym głosowaniu.