Reklama

Coraz mniej miejsca na cmentarzach. Część zapełniona już w 100 proc.

Miejskie nekropolie zapełnione są zwłaszcza w dużych miastach, które na różne sposoby starają się rozwiązać ten problem.
W perspektywie najbliższych 20 lat spodziewany jest dalszy wzrost liczby zgonów, związany ze starzen

W perspektywie najbliższych 20 lat spodziewany jest dalszy wzrost liczby zgonów, związany ze starzeniem się społeczeństwa. Oznacza to, że zarządcy cmentarzy będą zmuszeni szukać sposobów na znalezienie wolnych miejsc pochówku

Foto: Adobe Stock

W szybkim tempie zmniejsza się liczba miejsc na cmentarzach komunalnych. Z raportu Centrum Analiz i Badań Unii Metropolii Polskich (UMP), że wolnych miejsc na większości z 64 cmentarzy wystarczy na zaledwie 8-10 lat.

Jak zwiększyć liczbę miejsc na miejskich cmentarzach

Dane raportu UMP obrazują, że w perspektywie najbliższych 20 lat spodziewany jest dalszy wzrost liczby zgonów, związany ze starzeniem się społeczeństwa. Oznacza to, że zarządcy cmentarzy będą zmuszeni szukać sposobów na znalezienie wolnych miejsc pochówku.

– O tym, że miejsca szybko się kurczą wiemy i to niezależnie od raportu. Można budować nowe lub poszerzać stare cmentarze, o ile jest na to miejsce. Ale wiadomo, że nie wszędzie jest. Rozwiązaniem na mniejszą skalę są np. pochówki urnowe w kolumbariach, odzysk miejsca na cmentarzach czy alternatywne formy pochówku – wylicza Paweł Sularz, dyrektor krakowskiego Zarządu Cmentarzy Komunalnych.

Czytaj więcej

Odwiedź bliskich zmarłych, wspomóż kwestę. „Piękne świadectwo dobra”

Jak wynika z raportu UMP w ubiegłym roku bardzo wzrosła liczba pochówków urnowych. Stanowiły one ok. 60 procent wszystkich dokonywanych pogrzebów na cmentarzach komunalnych w miastach UMP. Kolumbariów również przybywa, dziś znajdziemy je praktycznie w każdym większym mieście. W Krakowie funkcjonują m.in. na cmentarzu Rakowickim, Prądnik Czerwony i w Podgórkach Tynieckich. Na największych nekropoliach Wrocławia – cmentarzu Grabiszyńskim i Osobowickim – nowe pochówki odbywają się właściwie tylko w kolumbariach lub w miejscach po mogiłach przeznaczonych do likwidacji.

Reklama
Reklama

Cmentarze zamknięte – miejsc już nie ma

Zdaniem Pawła Sularza problem gwałtownego „kurczenia” się miejsc na cmentarzach widać chociażby w przypadku tzw. zamkniętych cmentarzy, czyli takich, na których miejsc do pochówków już nie ma, a możliwe są jedynie tzw. dochowania do już istniejących grobów. W Krakowie na 13 cmentarzy komunalnych, połowa osiągnęła zapełnienie na poziomie powyżej 80 procent. W 100 procentach zapełnione są cmentarze: Podgórski, Podgórski Stary, Wola Duchacka, Kobierzyn-Lubostroń. Do 100 proc. zapełnienia zbliża się cmentarz Grębałów.

– Ale przygotowaliśmy się na rozbudowę już istniejących nekropolii – wyjaśnia Dariusz Nowak, rzecznik krakowskiego magistratu. – Miasto ma rezerwy terenów przeznaczone na powiększenie cmentarzy Grębałów, Prądnik Czerwony, Podgórskiego i Podgórek Tynieckich – dodaje rzecznik.

Czytaj więcej

Ekologiczne cmentarze w Poznaniu. Pogrzeb w urnie, która szybko się rozłoży

Na podobne rozwiązanie problemu braku miejsc zdecydował się Gdańsk. – 8 z 9 gdańskich cmentarzy komunalnych w tym momencie 8 jest zamkniętych i tylko na jednym wykonywane są nowe pochówki ziemne. Na pozostałych nekropoliach dokonywane są dochowania do istniejących grobów. W planach są powiększenia części cmentarzy komunalnych tak, aby zabezpieczyć wymaganą liczbę miejsc dla nowych pochówków ziemnych. Analizowane są także możliwości budowy całkowicie nowego cmentarza – mówi Patryk Rosiński, rzecznik prasowy Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni.

W Lublinie kilka lat temu została powiększona nekropolia na Majdanku (największy cmentarz w całej wschodniej Polsce), ale miasto prowadzi etapami budowę miejskiego kolumbarium i przygotowuje się do budowy nowego cmentarza komunalnego na Sławinie. - Teren przewidziany pod nowy cmentarz zlokalizowany u zbiegu ulic Zelwerowicza i Bohaterów Września zajmuje powierzchnię ok. 50 ha – wyjaśnia Monika Głazik z biura prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.

Miejsca z odzysku i alternatywne pochówki

Na utrzymywanych przez miasto Wrocław sześciu cmentarzach komunalnych, przy aktualnym zapotrzebowaniu na miejsca grzebalne, miejsc wystarczy na ok. 8 lat. Na zapełnionych praktycznie w całości cmentarzach Osobowickim, Grabiszyńskim i Leśnickim miejsca grzebalne możliwe są tylko z tzw. odzysku, czyli po ekshumacjach lub likwidacjach mogił.

Reklama
Reklama

Dość podobnie wygląda sytuacja bydgoskich nekropolii. Tu również zaczyna brakować miejsc i zarządcy nekropolii odzyskuje je np. po likwidacjach mogił. Miasto oczywiście planuje też budowę cmentarza. - Zabezpieczyliśmy w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego możliwość rozbudowy największego bydgoskiego cmentarza o kolejne 15 ha – mówi Marta Stachowiak, rzeczniczka prasowa prezydenta Bydgoszczy.

Czytaj więcej

Pierwsza tego typu nekropolia w Polsce. Powstaną kolejne lasy pamięci?

Coraz większe zainteresowanie budzą alternatywne formy pochowku, np. w lasach czy ogrodach pamięci. Łódź dysponuje odpowiednim miejscem na cmentarzu „Szczecińska".

Ale zarządcy łódzkiej nekropolii sprawdzają możliwości i aspekty prawne lasu pamięci, bo jak na razie nie ma konkretnych uregulowań w tej sprawie - na co w raporcie UMP zwracają uwagę eksperci prawa funeralnego. Postulują dostosowanie przepisów do aktualnej sytuacji tak, by regulowały kwestie związane np. z kremacją, alternatywnymi formami pochówku czy gospodarowaniem odpadami cmentarnymi.

Dziś nad alternatywnymi formami pochówku zastanawia się wiele samorządów. Np. Bydgoszcz rozważa możliwość pochówków urn biodegradowalnych w Lesie Pamięci na terenie cmentarza przy ul. Wiślanej, w Katowicach Las Pamięci powstanie przy ul. Murckowskiej. Natomiast w Poznaniu na Miłostowie i Junikowie funkcjonują zarówno Ogrody Pamięci, jak i Lasy Pamięci.

Społeczności lokalne
Samorządy nie spieszą się z kosztowną wymianą oznakowania. „Mieliśmy szczęście”
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Społeczności lokalne
Jak samorządy budują społeczną odporność? „Wyciągnęliśmy wnioski”
Społeczności lokalne
Gorące prezydenckie krzesła. „Lawiny lokalnych referendów nie będzie”
Społeczności lokalne
Krótsza kadencja samorządowców. Dlaczego rezygnują z funkcji?
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama