Wybory samorządowe: W Krakowie nadchodzi czas trudnych decyzji

Przed prezydentem Krakowa Jackiem Majchrowskim być może najtrudniejszy wybór w jego długiej samorządowej i politycznej karierze.

Publikacja: 07.02.2023 18:10

Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski

Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski

Foto: PAP, Łukasz Gągulski

Urzędujący od 2002 roku prezydent Krakowa Jacek Majchrowski lubi powtarzać przed każdymi wyborami – a przed każdymi kolejnymi jest oczywiście o to pytany – że zanim podejmie decyzję o ubieganiu się o kolejną kadencję, zamawia sondaż, który pomaga mu w jej podjęciu. Ale na ponad rok przed rozpoczęciem kampanii kolejne sondaże w Krakowie – te ujawniane opinii publicznej – pokazują, w jak trudnej sytuacji znalazł się Majchrowski.

Najnowsze jest badanie Instytutu Badań Samorządowych na zlecenie agencji Big Data 4 Leaders, które pokazuje, że prezydent jest na trzecim miejscu, za Łukaszem Gibałą i Małgorzatą Wassermann. To podobne wyniki do badania IBRiS, które kilka miesięcy temu opublikowała „Rzeczpospolita". I które pokazuje, że obecnie Majchrowski będzie musiał walczyć nie tylko o zwycięstwo, ale też o wejście do drugiej tury – jeśli wystartuje. Sondaże oczywiście w tym momencie pokazują tylko odbicie pewnej hipotezy dotyczącej rzeczywistości, a polityczne realia w przyszłym roku będą oczywiście inne. Wybory samorządowe odbędą się kilka miesięcy po zakończeniu starcia o Sejm i Senat, co nie będzie bez wpływu na nastroje wyborców i decyzje polityczne.

Czytaj więcej

Bezpartyjni Samorządowcy chcą osłabić duopol władzy. Tym razem skutecznie?

Ale pewną fundamentalną kwestię widać już teraz. A jest nią rysujące się w sondażowych danych poczucie, że być może Kraków potrzebuje zmiany albo tego, że obecny prezydent nie dość jasno potrafi skomunikować, dlaczego powinien rządzić jeszcze jedną kadencję. Te dwie rzeczy nie są zresztą dla siebie wykluczające.

To wszystko sprawia, że już teraz prezydent Majchrowski stoi przed bardzo trudnym wyborem. Nie ma wątpliwości, że jego decyzja zdefiniuje kształt kampanii w stolicy Małopolski, chociaż i tak obecnie (o czym pisaliśmy już zarówno w „Życiu Regionów”, jak i w „Rzeczpospolitej”) zapowiada się na to, że w Krakowie kampania samorządowa (miejska) będzie jedną z najciekawszych w całym kraju.

Jaki wybór ma prezydent? Wariant pierwszy to decyzja o ponownym kandydowaniu. Jeśli zapadnie, to zapewne już po wspomnianych wcześniej wyborach parlamentarnych. Wtedy urzędujący prezydent stanie do zapewne najtrudniejszej rywalizacji w jego politycznej karierze. Niemal na pewno jego rywalem ponownie będzie obecny radny, Łukasz Gibała – faworyt większości bardzo wczesnych przedwyborczych sondaży. Jednak obecnie Majchrowski będzie musiał wręcz walczyć o drugą turę. A jeśli się w niej znajdzie, to Gibała lub ktokolwiek inny zbuduje wyścig na zasadzie podobnej nieco do wyborów w USA w 2008 roku: zmiana kontra więcej tego samego. W 2024 roku może to być argument, który doprowadzi do porażki prezydenta.

Czytaj więcej

Samorządowcy chcą być jesienią języczkiem u wagi

Drugie wyjście: rezygnacja. Problem polega jednak na tym, że Majchrowski – w przeciwieństwie np. do prezydenta Uszoka w Katowicach – nie ma wybranego czy przygotowanego jednoznacznego „następcy”. W Krakowie mówi się za to o tym, że Majchrowski mógłby zrezygnować i poprzeć np. posłankę PiS Małgorzatę Wassermann, jeśli ta chciałaby kandydować ponownie. Ale przykład wyborów prezydenckich w Rzeszowie, gdzie prezydent Tadeusz Ferenc poparł nieoczekiwanie kandydata Solidarnej Polski, wskazuje, że tego typu manewry mogą być szalenie ryzykowne, nawet biorąc pod uwagę specyfikę tamtej kampanii wyborczej.

Inna możliwość to całkowicie „otwarte” wybory, w których Majchrowski nie wskazuje następcy. Wtedy sytuacja staje się jeszcze bardziej nieprzewidywalna. W Krakowie padają też często pytania o nowych potencjalnych kandydatów lub kandydatki poza znaną dziś stawką. Np. o to, czy w 2024 – jeśli prezydent Majchrowski zrezygnuje – na start zdecydowałby się obecny prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Taki pomysł był rozważany zresztą w 2018 roku, ale obecny prezydent zdecydował się jednak kandydować.

Dylematy Majchrowskiego mogą być poważnym ostrzeżeniem dla innych wielokadencyjnych prezydentów. Rekordowo długa kadencja obecnych władz samorządowych komplikuje ich sytuację. Dlatego kolejne wybory mogą być czasem poważnych zmian w samorządzie.

Urzędujący od 2002 roku prezydent Krakowa Jacek Majchrowski lubi powtarzać przed każdymi wyborami – a przed każdymi kolejnymi jest oczywiście o to pytany – że zanim podejmie decyzję o ubieganiu się o kolejną kadencję, zamawia sondaż, który pomaga mu w jej podjęciu. Ale na ponad rok przed rozpoczęciem kampanii kolejne sondaże w Krakowie – te ujawniane opinii publicznej – pokazują, w jak trudnej sytuacji znalazł się Majchrowski.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Społeczności lokalne
Nie cudzoziemcy, lecz nowi mieszkańcy. Jak miasta integrują imigrantów?
Społeczności lokalne
Choć odeszli z urzędu, to zostaną w nim na zawsze
Społeczności lokalne
Największe miasta zrealizowały już z sąsiednimi samorządami ponad 400 inwestycji
Społeczności lokalne
Mija czas na zaprzysiężenie nowych włodarzy. Wielu zrobi to w ostatniej chwili
Społeczności lokalne
Pierwsi wyborcy głosują już w wyborach samorządowych 2024. Korespondencyjnie
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?