Drogowcy będą pracować m.in. na obwodnicy Malni i Choruli i na trasie Opole–Namysłów.
AdobeStock

Prostsze procedury, waloryzacja ceny i jeden sąd odwoławczy mają usprawnić zamówienia publiczne.

Samorządy muszą przygotować się na zmiany w zamówieniach publicznych. Sejm uchwalił właśnie nowe przepisy, które mają wejść w życie na początku 2021 r. Rząd liczy, że dzięki temu wzrośnie konkurencyjność i spadną ceny zamówień. Według Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii usprawnienie przetargów może przynieść zamawiającym – instytucjom rządowym, samorządowym i szerzej: sektorowi publicznemu – nawet 30 proc. oszczędności wobec obecnych wydatków. A chodzi o ogromne kwoty. W trybie zamówień publicznych dokonuje zakupów towarów i usług, zwłaszcza budowlanych, od 34 tys. firm, a wartość zamówień w 2018 r. osiągnęła 200 mld zł i od kilku lat systematycznie rośnie.

CZYTAJ TAKŻE: Przy otwieraniu ofert nie może być wątpliwości

Ustawa przewiduje m.in. dla zamawiających samorządów nowy tryb przetargów w odniesieniu do zamówień nie objętych prawem unijnym. Dla robót budowlanych np. jest to ok. 20 mln zł. Przy mniejszych zamówieniach zamawiający będą informować publicznie, że dokonują zakupów, dzięki czemu dostawcy dowiedzą się o takiej szansie. Podobne zadanie ma pełnić zebranie ogłoszeń o zamówieniach w jednym miejscu, tj. Biuletynie Zamówień Publicznych. Nowe przepisy zakazują również umów przewidujących kary za błędy, które nie są winą wykonawcy. Nakazują też określenie z góry, jaka będzie maksymalna wysokość kar oraz zrywają z koniecznością oczekiwania na zapłatę za wykonanie pracy aż do końca umowy.

CZYTAJ TAKŻE: Przetargi: wolna ręka tylko w nagłych sytuacjach

W przypadku dłuższych umów wykonawcy będą otrzymywać zaliczki i wynagrodzenie za wykonane etapy prac, dzięki czemu poprawi się ich płynność finansowa. Będą też wnosić mniejsze gwarancje i wadia – ich maksymalna wysokość w dużej części przypadków spadnie o połowę – to również oznacza mniejsze koszty i większą płynność. Kolejna istotną zmianą jest dopuszczenie w umowach o roboty budowlane i dostawę na dłużej niż 12 miesięcy klauzul waloryzacji wynagrodzenia, nie tylko na korzyść wykonawcy, gdy ceny towarów rosną, ale też zamawiającego, gdy spadną. Waloryzacja będzie stosowana tylko do nowych zamówień.

CZYTAJ TAKŻE: Odrzucenie oferty musi mieć określone podstawy

Przewidziano ponadto mechanizm koncyliacji, czyli ugodowego załatwiania największych sporów pomiędzy wykonawcą a zamawiającym na etapie wykonywania umowy. Strony będą mogły zwrócić się do Sądu Polubownego przy Prokuratorii Generalnej RP o szybkie rozstrzygnięcie sporu, zanim trafi on na drogę sądową. Koncyliacja jest tańsza i szybsza od sądu i umożliwi kontynuowanie realizacji umowy. Natomiast, gdy spór trafi już na drogą sądową, będzie rozstrzygał go jeden sąd ds. zamówień publicznych. Ma być nim Sąd Okręgowy w Warszawie.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Niewiedza groźniejsza od hakerów

Cyberprzestępcy stanowią zagrożenie dla samorządów, lecz prawdopodobnie nie tak duże, jak by się wydawało. ...

Upadek PBS rzucił cień na wszystkie banki spółdzielcze. Oto sytuacja branży

Spore środki zdeponowane przez gminy w bankach spółdzielczych są dużym problemem dla obu stron. ...

Na ratunek ZUS czy pracownikom?

Tekst przygotowany we współpracy z Urzędem Marszałkowskim Województwa Zachodniopomorskiego #pomorzezachodnie Wbrew wcześniejszym zapowiedziom województwo zachodniopomorskie nie ...

Planują trzecią linię metra

Ruszył przetarg na opracowanie studium technicznego dla III linii metra. Warszawski ratusz przygotowuje się ...

Niespełna 30 proc. radnych w Polsce to kobiety

W polityce – również tej lokalnej – płeć piękna jest nadal w defensywie. Tylko ...

Dietrich, Gershwin i Kozidrak

Teatry zapraszają na muzyczne spektakle. 6–9 czerwca, Szczecin Teatr Współczesny, „Być jak Beata” Wokalistka ...