Reklama

Aby objąć budynek ochroną, trzeba to zrobić prawidłowo

Chociaż gminny program opieki nad zabytkami sporządza się na podstawie gminnej ewidencji zabytków, są to odrębne dokumenty.
Aby objąć budynek ochroną, trzeba to zrobić prawidłowo

Foto: mat.pras.

Właścicieli nieruchomości w gminie Kolbudy w woj. pomorskim zaskoczyła informacja, że ich budynek figuruje na liście zabytków, ujętych w gminnej ewidencji zabytków (GEZ), będącej załącznikiem do programu opieki nad zabytkami. Nastąpiło to na podstawie uchwały rady gminy z 14 listopada 2014 r. w sprawie przyjęcia „Gminnego programu opieki nad zabytkami gminy Kolbudy na lata 2015–2018” oraz „Gminnej ewidencji zabytków”, stanowiącej załącznik do programu. Właściciele budynku wezwali radę do wykreślenia ich nieruchomości z GEZ. Uznali wpis za dowolny i arbitralny, gdyż, ich zdaniem, budynek nie spełnia ustawowej definicji zabytku, określonej w ustawie o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Nie ma żadnych dokumentów, które wskazywałyby na przesłanki, jakimi kierowała się rada gminy. O istnieniu wartości historycznej, artystycznej lub naukowej nie może przesądzać sam wiek obiektu. Wpis powoduje natomiast konieczność uzgodnień konserwatorskich przy jakichkolwiek pracach przy budynku.

CZYTAJ TAKŻE: Wójt odmienił los psów

Do identycznych zarzutów w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku na uchwałę Rady Gminy Kolbudy skarżący dodali jeszcze, że ich zdaniem organem właściwym do założenia ewidencji zabytków w formie zarządzenia jest wójt (burmistrz, prezydent miasta), a nie rada gminy. Rada odpowiedziała, że to właśnie wójt sporządził oba uchwalone dokumenty, i to na jego wniosek zostały one włączone pod obrady rady gminy. Również wójtowi powierzono wykonanie uchwały rady, i to on prowadzi GEZ w formie zbioru kart adresowych. Przed wpisem do GEZ wspomnianego budynku wójt uzyskał pozytywną opinię wojewódzkiego konserwatora zabytków w Gdańsku, a z dokumentacji fotograficznej wynika, że objęcie ochroną konserwatorską jednokondygnacyjnego domu, powstałego na przełomie XIX i XX w., nie było dowolne.

WSA uznał jednak, że przyjęcie gminnej ewidencji zabytków w zakresie odnoszącym się do tego budynku narusza prawo. Zwrócił uwagę, że jedną uchwałą objęto dwie odmienne formy prawne ochrony zabytków: gminny program opieki nad zabytkami oraz gminną ewidencję zabytków. W przekonaniu WSA zaskarżona uchwała w części dotyczącej „Gminnego programu opieki nad zabytkami na latach 2015–2018” została podjęta zgodnie z zasadami i trybem, przewidzianymi w przepisach ustawy o ochronie zabytków. Odmiennie natomiast ocenił sąd część uchwały dotyczącą gminnej ewidencji zabytków. Przepisy nie mówią wprawdzie w sposób bezpośredni, w jakiej formie należy założyć taką ewidencję. Z orzecznictwa sądowo-administracyjnego wynika jednak, że powinno to nastąpić w formie zarządzenia wójta (burmistrza, prezydenta miasta). Rada gminy nie ma do tego kompetencji. Wprowadzenie do ewidencji obiektów uznanych za zabytkowe w formie uchwały rady gminy nie ma więc podstaw prawnych – stwierdził sąd. Pomimo że gminny program opieki nad zabytkami jest sporządzany na podstawie gminnej ewidencji zabytków, jest odrębnym od niej dokumentem. Wpisanie obiektu do GEZ nie może zatem nastąpić w drodze przyjęcia programu opieki nad zabytkami czy też – jak tutaj – poprzez załączenie do tego programu jako załącznika listy zabytków, ujętych w GEZ.

CZYTAJ TAKŻE: Zmiany granic gmin budzą kontrowersje

Reklama
Reklama

W części odnoszącej się do przyjęcia gminnej rejestracji, w zakresie obejmującym kartę wspomnianego budynku, zaskarżona uchwała została więc wydana z naruszeniem prawa – stwierdził sąd. Kwalifikacji budynku skarżących jako zabytku, i w konsekwencji ujęcia go w gminnej ewidencji zabytków, dokonał bowiem niewłaściwy organ w niewłaściwej formie.

Sygnatura akt: II SA/Gd/19

Prawo w regionach
Deregulacja w samorządach. Długie oczekiwanie na opinię rządu
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Prawo w regionach
Samorządy, czyli poligon dla rządowych decyzji
Prawo w regionach
Spór o przepisy dotyczące zmiany granic sąsiadujących gmin
Prawo w regionach
Do minister zdrowia trafił apel ws. równego dostępu do aptek
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama