Panie prezydencie, czy na lubelskim Krakowskim Przedmieściu wymieniono już wszystkie platany na klony odmiany „Worley”?

Zależy nam na tym, aby deptak pozostał zieloną przestrzenią w centrum miasta, dlatego w miejsce chorych platanów posadziliśmy duże sadzonki klonów, wybrane po uzgodnieniach z konserwatorem zabytków. Decyzję o wymianie drzew podjęliśmy po wielu miesiącach monitorowania ich stanu zdrowotnego oraz prowadzenia intensywnego leczenia. Sam lubię prace ogrodowe i również poniosłem straty w krzewach podczas tegorocznych wiosennych przymrozków. Takie zjawiska są charakterystyczne dla naszego klimatu. Dlatego zdecydowaliśmy się zastąpić platany gatunkiem lepiej odpornym na gwałtowne wahania temperatur.

Kilka dni temu otwarto zrewitalizowany Park Bronowicki z nowymi drzewami i krzewami, a także przestrzenią do wypoczynku i rekreacji. Czy historyczny park nie powinien dziś pełnić więcej funkcji niż tylko rekreacyjną?

To jedna z naszych najważniejszych inwestycji w miejską zieleń w ostatnich latach. Przy wsparciu środków europejskich przywróciliśmy temu miejscu jego historyczny charakter, jednocześnie tworząc nowoczesną, funkcjonalną i dostępną przestrzeń do wypoczynku, rekreacji oraz spotkań mieszkańców. To zwieńczenie wieloletnich starań o przywrócenie Parkowi Bronowickiemu należnego miejsca na mapie miasta, a także realizacja zobowiązania zawartego w naszej zwycięskiej aplikacji do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2029. Ważnym elementem funkcjonowania tej przestrzeni będą także działania integrujące lokalną społeczność, prowadzone przez Dzielnicowy Dom Kultury „Bronowice”.

Nowa instytucja działa od lipca 2025 roku i koordynuje przygotowania miasta do tego wyjątkowego wydarzenia. Jest współprowadzona i współfinansowana przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a po 2029 roku nadal będzie realizować projekty dla mieszkańców oraz promować Lublin w Polsce i Europie. W Lublinie powstało także Krajowe Centrum Choreograficzne, pierwsza w Polsce instytucja o takim charakterze, zapewniająca ciągłość programową, rozwój infrastruktury oraz warunki do pracy twórczej, edukacji i integracji środowiska tanecznego. Centrum również jest współprowadzone i współfinansowane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Obie instytucje powołaliśmy do życia w czasie, gdy wiele samorządów zastanawia się nad ograniczaniem wydatków na kulturę. My natomiast konsekwentnie zwiększamy nakłady na ten obszar.

Lublin chce być nie tylko Europejską Stolicą Kultury, ale także Europejskim Miastem Sportu 2028. Miasto rozpoczęło już proces aplikacyjny. Zapytam wprost: po co Lublinowi ten tytuł?

Uzyskanie tego tytułu dałoby nam możliwość jeszcze szerszej promocji Lublina na forum europejskim. Przekłada się to na większe zainteresowanie organizacją wydarzeń sportowych, rozwój współpracy międzynarodowej oraz wzrost rozpoznawalności marki miasta. Potwierdzają to doświadczenia takich europejskich ośrodków jak Antwerpia czy Turyn. Członkostwo w sieci miast ACES Europe otwiera także nowe możliwości pozyskiwania środków zewnętrznych, w tym funduszy europejskich. Dzięki temu możliwa byłaby realizacja wielu inicjatyw aktywizujących mieszkańców bez konieczności ich pełnego finansowania z budżetu miasta.

Z roku na rok zwiększamy środki na sport, nie tylko w wymiarze profesjonalnym, ale również tym kierowanym do dzieci, młodzieży i wszystkich mieszkańców chcących aktywnie spędzać czas. Dziś w Lublinie mamy dziewięć klubów występujących w najwyższych klasach rozgrywkowych. Mamy mistrzów Polski, wicemistrzów kraju, a wielu naszych sportowców należy do krajowej i światowej czołówki.

Czytaj więcej

Marcin Kuchciński: Ponad 110 mln zł na Szlak Kopernikowski i rozwój turystyki

Ilu turystów odwiedziło Lublin w ubiegłym roku, zwłaszcza w sezonie letnim?

Rok 2025 był dla Lublina rekordowy pod względem ruchu turystycznego. Miasto odwiedziło ponad 2,2 mln osób, a po uwzględnieniu gości z Ukrainy liczba ta wzrasta do około 2,5 mln. Szczególnie udane były wakacje. Wtedy Lublin odwiedziło ponad 765 tys. turystów z kraju i zagranicy. To efekt wieloletniej pracy nad promocją miasta oraz budowania jego marki poprzez kulturę, sport i wyjątkowe dziedzictwo historyczne. Coraz częściej wykorzystujemy potencjał sportowy.

Dobrym przykładem jest nasza drużyna siatkarska, w której od nowego sezonu występować będą zawodnicy z Japonii. Już dziś widzimy zainteresowanie japońskich biur podróży, które chcą przywozić do Lublina turystów nie tylko na wydarzenia sportowe, ale także po to, by poznali miasto i jego historię. To pokazuje, że sport może być skutecznym narzędziem promocji miasta na świecie.

A ilu turystów miasto spodziewa się w tym roku? Co przyciąga ich do Lublina?

Liczymy na kolejny rekord. Lublin ma bardzo bogatą ofertę wydarzeń kulturalnych. To Noc Kultury, Carnaval Sztukmistrzów, Jarmark Jagielloński, Festiwal Inne Brzmienia czy Festiwal Kultury Żydowskiej. Wszystkie te wydarzenia tworzą spójną opowieść o historii, tradycji i współczesnym charakterze naszego miasta.

W Lublinie nieustannie coś się dzieje. Kiedy przeanalizowaliśmy liczbę wydarzeń organizowanych w mieście, okazało się, że praktycznie każdy tydzień przynosi nowe inicjatywy. W ciągu roku odbywa się około 600 wydarzeń kulturalnych, nie licząc projektów sportowych. To oznacza, że zarówno mieszkańcy, jak i turyści zawsze znajdą coś interesującego w przestrzeni miasta.

Lublin to także wyjątkowa kuchnia, zabytki, atrakcyjne przestrzenie publiczne i niepowtarzalna atmosfera Starego Miasta. Dużym atutem jest również położenie miasta. W krótkim czasie można stąd dotrzeć na Roztocze, do Kazimierza Dolnego czy Nałęczowa.

Zmieńmy trochę temat. Na inwestycje miasto chce przeznaczyć w tym roku około 580 mln zł, czyli blisko 15 proc. budżetu. Najwięcej środków trafi na drogi i komunikację?

Nadal inwestujemy przede wszystkim w drogi i transport publiczny. Niezależnie od skali nakładów zawsze pojawiają się kolejne potrzeby i nowe wyzwania związane z mobilnością mieszkańców. Wciąż wykorzystujemy środki europejskie, ale coraz większe znaczenie mają także środki własne miasta, ponieważ dostępnych programów wsparcia dla dróg gminnych i powiatowych jest dziś mniej niż jeszcze kilka lat temu. Równolegle kupujemy kolejne autobusy hybrydowe i trolejbusy. Dzięki temu mamy jeden z najnowocześniejszych i najbardziej ekologicznych taborów w Polsce. To świadomy kierunek rozwoju, który poprawia komfort podróżowania i ogranicza wpływ transportu na środowisko.

Inwestujemy również w oświatę. Powstaje Szkoła Podstawowa Specjalna dla uczniów z niepełnosprawnościami oraz projektujemy nowy kompleks obejmujący szkołę, przedszkole, a w przyszłości również żłobek i infrastrukturę sportową. Podobne inwestycje zakończyliśmy niedawno w dwóch innych dzielnicach miasta. Inwestujemy nie tylko w komunikację i drogi, ale również w edukację, kulturę, sport oraz przedsięwzięcia związane z polityką społeczną i jakością życia.

Czytaj więcej

Prezydent Wałbrzycha: Miasto w przyspieszonym tempie przeskakuje etapy rozwoju

Dużo nowych dróg rowerowych powstanie w tym roku? Czy dziś z każdego osiedla można już wygodnie dojechać rowerem do centrum lub wyjechać poza miasto?

Chcemy, aby rower był realną alternatywą dla samochodu i wygodnym środkiem  transportu. Dlatego budujemy nowe drogi dla rowerów, domykając też wewnętrzne połączenia międzydzielnicowe, wprowadzamy kontraruch, a także rozbudowujemy parkingi rowerowe. Dzięki tym działaniom sieć tras rowerowych liczy już ponad 207 kilometrów i nadal będzie się rozwijać.

W przyszłym roku zakończymy przebudowę Alei Unii Lubelskiej. W ramach tej inwestycji powstaną również nowe odcinki infrastruktury rowerowej, które poprawią połączenia z Dworcem Lublin oraz innymi częściami miasta. Konsekwentnie realizujemy także koncepcję wewnętrznego ringu komunikacyjnego Lublina. Ma on służyć nie tylko kierowcom, ale również rowerzystom. Dlatego infrastruktura rowerowa jest stałym elementem wszystkich większych inwestycji drogowych.

Na jakim etapie jest tworzenie Lubelskiego Centrum Bezpieczeństwa w dawnej przychodni MSWiA? Kiedy będzie gotowe?

Przygotowujemy tę inwestycję w dwóch etapach. Pierwszy to adaptacja przejętego od Skarbu Państwa budynku po dawnej przychodni MSWiA na potrzeby Lubelskiego Centrum Bezpieczeństwa. Chcemy stworzyć w tym miejscu nowoczesny ośrodek integrujący służby i działania związane z bezpieczeństwem miasta i zarządzaniem kryzysowym zarówno z poziomu miasta, jak i województwa. Zakończenie inwestycji planujemy na koniec listopada 2027 roku i zakładamy, że przeprowadzka jednostek do nowej siedziby nastąpi do końca pierwszego kwartału 2028 roku. Drugi etap zakłada budowę nowoczesnego obiektu biurowego dla potrzeb administracji samorządowej wraz z parkingiem podziemnym, który będzie również służył jako miejsce schronienia dla mieszkańców.

Zadłużenie Lublina ma w tym roku wynieść około 2,76 mld zł przy dochodach rzędu 3,8 mld zł. To nadal bezpieczny poziom dla miasta?

Prowadzimy politykę finansową zgodnie z obowiązującymi przepisami i zachowujemy wszystkie wskaźniki bezpieczeństwa. Sprawozdania finansowe miasta, jak i projekty budżetów są pozytywnie opiniowane przez Regionalną Izbę Obrachunkową. Oczywiście mamy świadomość, że zadłużenie nie może rosnąć bez końca. Zgodnie z naszymi prognozami rok 2028 powinien być momentem, od którego jego poziom zacznie stopniowo spadać.

Trzeba jednak pamiętać, że potrzeby inwestycyjne miasta są znacznie większe niż dostępne środki dotacyjne. Dlatego kredyty, pożyczki czy emisja obligacji są dziś niezbędnym narzędziem rozwoju. Dzięki temu w ciągu ostatnich kilkunastu lat zainwestowaliśmy w Lublin ponad 6 miliardów złotych. Gdybyśmy opierali się wyłącznie na środkach własnych, wiele z tych inwestycji po prostu by nie powstało albo zostało zrealizowanych znacznie później.

Warto zwrócić uwagę jeszcze na jeden aspekt. W wielu przypadkach koszt realizacji inwestycji przy wsparciu kredytowym okazuje się niższy niż koszt tej samej inwestycji odłożonej o kilka lat. To pokazuje, że zwlekanie z realizacją ważnych przedsięwzięć często oznacza po prostu wyższe wydatki w przyszłości.

W debacie publicznej często słyszymy samo słowo „dług”, bez szerszego spojrzenia na jego cel i efekty. Tymczasem zadłużenie jest narzędziem, z którego korzystają zarówno państwa, jak i samorządy. Nikt nie kwestionuje potrzeby finansowania ze środków zwrotnych wydatków związanych z bezpieczeństwem, obronnością czy strategicznymi inwestycjami państwa. Podobnie jest w samorządach. Zadłużenie nie jest celem samym w sobie, ale sposobem finansowania przedsięwzięć, które wspierają rozwój miasta. Ważne jest nie to, czy dług istnieje, lecz czy pozostaje pod kontrolą i czy przekłada się na konkretne efekty dla mieszkańców: inwestycje w drogi, transport publiczny, szkoły, obiekty sportowe, kulturę czy infrastrukturę społeczną.

Czytaj więcej

Prezydent Opola: Zadłużamy się, żeby zrealizować potrzebne miastu inwestycje

Zauważyłam, że ograniczył pan możliwość komentowania swoich wpisów w mediach społecznościowych. To sposób na walkę z hejtem?

Część komentarzy publikowanych pod moimi wpisami przekroczyła granice debaty, które powinny obowiązywać w przestrzeni publicznej. Coraz częściej nie były to głosy mieszkańców Lublina, lecz osób z różnych części kraju, niezwiązanych z naszym miastem i wykorzystujących media społecznościowe przede wszystkim do prowadzenia sporów politycznych. Problemem nie była krytyka, bo ta jest naturalnym elementem życia samorządowego. Nie możemy jednak akceptować wpisów opartych na obrażaniu, agresji czy nawoływaniu do nienawiści. W pewnym momencie skala takich zachowań była na tyle duża, że konieczne stało się wprowadzenie ograniczeń.