Panie prezydencie, Katowice cały czas się wymyślają na nowo, to już wiemy. Ale nowe miasto na Śląsku – to trochę chyba przesada. O co chodzi?
To nie jest przesada. To jest wyzwanie i cel – dla mnie, jako prezydenta, ale także wielu mieszkańców Katowic i całego regionu. Proszę spojrzeć na liczby. Katowice są postrzegane w Polsce i Europie jako silny ośrodek miejski, ale gdy przyjrzymy się bliżej, widać, że nasz potencjał ma swoje ograniczenia. Miasto według statystyk liczy niespełna 280 tysięcy mieszkańców. Wśród największych polskich miast zajmujemy dopiero jedenaste miejsce. Jeśli jednak spojrzymy na Katowice w kontekście całej metropolii, czternastu miast na prawach powiatu, obraz się zmienia. Stalibyśmy się drugim najludniejszym miastem w Polsce. I to jest właśnie kierunek, w którym zmierzamy.