Prezydent Białej Podlaskiej: Zmieniliśmy nawyki komunikacyjne mieszkańców

Tworząc przyjazną i bezpieczną infrastrukturę rowerową, daliśmy mieszkańcom szansę przesiadania się na jednoślady. Wskaźnikiem ich popularności jest liczba rowerów przed szkołami – mówi Michał Litwiniuk, prezydent Białej Podlaskiej.

Publikacja: 16.06.2024 17:40

Michał Litwiniuk, prezydent Białej Podlaskiej

Michał Litwiniuk, prezydent Białej Podlaskiej

Foto: mat. pras.

Do pracy przyjechał pan dziś rowerem? W końcu ktoś musi kręcić kilometry dla miasta?

Tak, jak niemal każdego dnia w roku. Także zimą. Osoby jeżdżące do pracy rowerem to już codzienny widok w Białej Podlaskiej i jestem dumny z tego, jak zmienia się nasz styl życia. Wszyscy w naszym mieście kręcimy kilometry.

W tym roku Biała Podlaska znów zostanie rowerową stolicą Polski? Rywalizacja trwa…

Wszystkie znaki na niebie i ziemi na to wskazują, ale oczywiście ze sportową pokorą oczekujemy, jaki będzie wynik. Jeszcze pół miesiąca kręcenia przed nami.

Jak pan namawia mieszkańców, by do pracy, na zakupy dojeżdżali rowerem, choćby w czerwcu, gdy kręci się kilometry dla miasta?

Wspólnie z mieszkańcami, z licznymi lokalnymi środowiskami udało się nam dokonać tej mentalnej transformacji, tego przekształcenia codziennych nawyków komunikacyjnych. Z naszego kilkuletniego doświadczenia wyłania się obraz, że potrzebne są zmiany infrastruktury komunikacyjnej oraz system promocji, zachęt, oddziaływania na siebie nawzajem dobrym przykładem. I to nam się w Białej Podlaskiej na tych obu polach udaje.

W minionej kadencji, w ostatnich pięciu latach wydłużyliśmy sieć dróg rowerowych w naszym mieście z 9 do 40 kilometrów, i te procesy kontynuujemy. Tworząc przyjazną i bezpieczną infrastrukturę rowerową, daliśmy mieszkańcom szansę przesiadania się na jednoślady – wyraźnym i namacalnym wskaźnikiem ich popularności jest liczba rowerów uczniów, które codziennie widać przed szkołami.

Często słyszę takie spostrzeżenie rodziców: „Wie pan, wcześniej nie odważyłabym się puszczać dziecka rowerem do szkoły, bo nie wyobrażałam sobie, aby miało jeździć między samochodami po ulicach, a dzisiaj ono większą część trasy może przejechać bezpieczną drogą rowerową, więc to przestało być wyzwaniem”.

Naszym wyzwaniem – samorządu i szkół jest budowa kolejnych wiat rowerowych pod placówkami, bo przy dużych zespołach szkolnych brakuje takich miejsc.

A drugim z kluczowych elementów dla tej mentalnej transformacji zwyczajów komunikacyjnych jest system wzajemnego oddziaływania. Zachęcania własnym przykładem. Jeżeli na dojazd do pracy decyduje się tato czy mama, to prędzej czy później zacznie chętniej jeździć tak do szkoły ich syn czy córka. A poza tym jeżeli sąsiad jeździ do pracy rowerem, to w ten sposób dając dobry przykład, motywuje swoich sąsiadów. Jeżeli w moim zakładzie pracy coraz więcej osób dojeżdża rowerami, to i mi zaczyna świtać w głowie ta idea, że może jest to fajny pomysł na aktywne, zdrowe i szczęśliwe funkcjonowanie.

Czytaj więcej

W Polsce powstanie więcej dróg dla rowerów

A jak jeszcze samorząd motywuje mieszkańców?

Jako miejski samorząd staramy się motywować i zachęcać do tej sportowej integracji nie tylko w czerwcu, gdy trwa rywalizacja o tytuł Rowerowej Stolicy Polski. Robimy to także na przestrzeni tych wszystkich ciepłych wiosennych, letnich i jesiennych miesięcy, kiedy to organizujemy niezliczoną liczbę rajdów, a w instytucjach oświatowych, opiekuńczych, jak żłobki, przedszkola, promujemy bezpieczną jazdę.

Sam uczestniczę z miejskimi oficjelami, przedstawicielami policji, straży miejskiej w przygotowywaniu materiałów do kampanii społecznych, które mają uświadamiać rodzicom, jak ważna i potrzebna jest ich dziecku karta rowerowa. Przecież w szkołach można zdać taki egzamin, by kartę otrzymać nieodpłatnie, bo w ramowym programie nauczania przedmiotu technika w klasach czwartych jest ten obszar wiedzy, który przygotowuje do zdania takiego egzaminu.

Fundujemy bardzo dużo nagród. Najczęściej ze środków pozyskiwanych przez samorząd od sponsorów. Do podsumowania tegorocznej rywalizacji mamy już zabezpieczonych kilkadziesiąt rowerów, setki kasków, kamizelek, pompek rowerowych, oświetlenia rowerowego – jako nagród, a wszystko właśnie dzięki środkom prywatnych sponsorów. Jesteśmy wszyscy obrandowani, wystrojeni w koszulki rowerowe. Na przestrzeni kilku lat tysiące takich koszulek trafiły do mieszkańców Białej Podlaskiej, a zwłaszcza młodzieży.

Są jaskrawe, w wyrazistych kolorach, najczęściej seledynowe. Trafiają do mieszkańców nie tylko przy okazji uzyskania przez miasto tytułu Rowerowej Stolicy Polski, ale też przy innych okazjach. Są też z wesołymi motywami pokazującymi, dlaczego w Białej Podlaskiej tak bardzo cenimy rowery. Nawet w Urzędzie Miasta w sali obsługi mieszkańców postawiliśmy dwa stanowiska – rowery stacjonarne, na których można nie tylko wypełnić dokumenty, ale kręcąc pedałami, naładować przy okazji smartfona czy laptop.

Prowadzimy też kampanie społeczne w zakresie edukacji na temat bezpieczeństwa. Od prezydenta począwszy po przedstawicieli wydziału bezpieczeństwa ruchu drogowego policji, straży miejskiej, dyrektorów szkół, wszelkich instytucji.

Nagraliśmy serię krótkich filmów, które przypominają zasady bezpieczeństwa i promują bezpieczne poruszanie się czy jazdę w kaskach rowerowych, bo dotąd ustawodawca nie zadbał, byśmy mieli taki obowiązek, a statystyki pokazują, że warto by było to zrobić.

Trwa budowa mostu na rzece Krzna. Kiedy będzie gotowy? Będzie częścią Szlaku Doliny Krzny?

Szlak Doliny Krzny przebiega wzdłuż rzeki i tarasu zalewowego na długości miasta i okalającej nas gminy wiejskiej. Ma prawie 11 km długości, a przeprawa mostowa przecina dolinę rzeki. Oczywiście, jeśli w dolinie Krzny mamy kilkunastokilometrowy ciąg pieszo-rowerowy, to także przeprawa będzie wyposażona w drogę rowerową łączącą się ze Szlakiem Doliny Krzny i jest elementem komunikacji z tym właśnie szlakiem i innych dróg rowerowych położonych wzdłuż naszych ulic, czyli Koncertowej czy Warszawskiej. Samą inwestycję budowy mostu zgodnie z harmonogramem i podpisaną umową mamy odebrać jeszcze w tym roku.

A wschodnia obwodnica miasta kiedy może być zrealizowana i jak zmieni ruch w Białej Podlaskiej?

Będzie to jedna z kolejnych przepraw nad torami międzynarodowej linii kolejowej. Przejazd będzie bezkolizyjny. W tej chwili jesteśmy na etapie projektowania. W maju przyszłego roku projekt obwodnicy ma nam zostać przedstawiony. Na jego podstawie uzyskamy pozwolenie na budowę i ogłosimy przetarg na realizację tej inwestycji.

W 2027 roku powinniśmy już tym pierwszym etapem tej obwodnicy wschodniej miasta przejeżdżać na stronę południową torów, natomiast wielkim wyzwaniem będzie budowa kolejnego etapu tej inwestycji w kierunku południowym do drogi wojewódzkiej 812 w miejscowości Lisy. Prowadzimy rozmowy z naszymi partnerami. Większa część tego etapu położona jest na terenie okalającej miasto gminy Biała Podlaska i stanowi nowy przebieg drogi wojewódzkiej 812. Najważniejszym partnerem przy tej inwestycji jest marszałek województwa jako zarządca dróg wojewódzkich.

W pierwszej pana kadencji na inwestycje w mieście poszło 312 mln zł. A w tej, ile miasto chce przeznaczyć na taki cel?

Te 312 mln złotych wydaliśmy tylko do końca 2023 roku, bo do końca całej kadencji – w kwietniu tego roku – to były realizacje na poziomie 340 mln zł. To był historyczny i bezprecedensowy okres dynamicznego i inwestycyjnego rozwoju Białej Podlaskiej. To była kwota kilkakrotnie przewyższająca sumę wydatkowaną na inwestycje choćby we wcześniejszej kadencji. Można powiedzieć, że spełniłem swoje i mieszkańców marzenie o dynamicznym, ale i zrównoważonym rozwoju Białej Podlaskiej.

Podobne założenia mamy także na tę kadencję. Mamy już zabezpieczone środki zewnętrzne zarówno z budżetu państwa, jak i z nowej perspektywy środków unijnych na lata 2021–2027. Myślę, że przekroczymy dotychczasową skalę nakładów na inwestycje w mieście.

Czytaj więcej

Marcin Krupa: Zrealizowaliśmy ponad 95 proc. „zielonych” obietnic z poprzedniej kampanii

Czy rządowe dotacje dla samorządów powinny być jeszcze w tym roku przyznawane? Jak pan to widzi?

One są przyznawane. Jestem w stałym kontakcie z wojewodą lubelskim Krzysztofem Komorskim. Doceniam tę współpracę i życzliwe podejście do samorządów. Niedawno w gronie kilkudziesięciu samorządowców z Lubelszczyzny uczestniczyliśmy w spotkaniu z wojewodą w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim, gdzie prezentowany był program wsparcia obszarów przygranicznych. Tu jako samorządy objęte taką państwową interwencją możemy w ramach programu zgłaszać nasze potrzeby inwestycyjne, infrastrukturalne. Takie miasto jak Biała Podlaska będzie mogło uzyskać dofinansowanie. Przygotowaliśmy wnioski na dwie inwestycje i już je złożyliśmy. Każda na kwotę 2 milionów złotych.

Złożyliśmy także wniosek w naborze uzupełniającym do rządowego programu rozwoju dróg na kolejny etap przebudowy ulicy Podleśnej. To są konkretne przykłady, że cały czas, jako samorządy, możemy liczyć na wsparcie rządu, że te programy są oferowane.

Największym w tej chwili inwestycyjnym wsparciem środków z budżetu państwa jest właśnie wspomniany wcześniej projektowany obecnie pierwszy etap wschodniej obwodnicy Białej Podlaskiej. Tu finansowanie ze środków budżetu państwa jest zapewnione w kwocie kilkunastu milionów złotych.

Czy po środki z KPO Biała Podlaska już występowała, czy dopiero to zrobi? Na co miasto chce je wydać?

Już sięgamy. Szkoda, że musieliśmy czekać ponad dwa lata na skutek znanej wszystkim opieszałości poprzedniego rządu w tym zakresie i niezrozumiałego dla samorządowców sporu prowadzonego z Komisją Europejską, a my jak deszczu potrzebowaliśmy tych środków na zrównoważony i dynamiczny rozwój naszych lokalnych społeczności.

Nowy rząd tę przeszkodę pokonał i te środki już płyną do samorządów. Pierwszą z takich inwestycji jest dla nas budowa nowego żłobka. W ciągu najbliższych dwóch lat aż o jedną trzecią zwiększymy liczbę miejsc w opiece dla najmłodszych dzieci – mieszkańców Białej Podlaskiej. W tej chwili mamy w naszych żłobkach 210 miejsc, a dzięki środkom z KPO, a to jest kilkumilionowe dofinansowanie, przygotowaliśmy budowę żłobka na trzy oddziały w sumie dla 75 maluchów.

Ale czy będzie tyle dzieci w mieście? W końcu Polska boryka się z olbrzymim niżem demograficznym…

To jest zjawisko globalne. W Białej Podlaskiej te wskaźniki demograficzne są szczęśliwie dla nas na lepszym poziomie, niż ma to miejsce w większości miast powiatowych na wschodniej ścianie Polski. Takim bardzo czytelnym wskaźnikiem jest to, że deweloperka ma się w mieście świetnie, dużo nowych bloków jest u nas budowanych, a te mieszkania się sprzedają.

Jednym z czynników sprzyjających demografii w naszym mieście jest utworzenie dużego garnizonu Wojska Polskiego. Docelowo będzie tutaj 3 tys. etatów i zrozumiały jest, związany z powstaniem tego garnizonu, także ruch towarzyszący w obszarze miejskich usług.

Do pracy przyjechał pan dziś rowerem? W końcu ktoś musi kręcić kilometry dla miasta?

Tak, jak niemal każdego dnia w roku. Także zimą. Osoby jeżdżące do pracy rowerem to już codzienny widok w Białej Podlaskiej i jestem dumny z tego, jak zmienia się nasz styl życia. Wszyscy w naszym mieście kręcimy kilometry.

Pozostało 97% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Okiem samorządowca
Prezydent Gliwic: Obiecałam zazielenienie miasta i to sukcesywnie robię
Okiem samorządowca
Jacek Sutryk: Subwencja wyrównawcza może uratować samorządy
Okiem samorządowca
Olgierd Geblewicz: Jesteśmy największym producentem energii odnawialnej w Polsce
Okiem samorządowca
Marcin Krupa: Zrealizowaliśmy ponad 95 proc. „zielonych” obietnic z poprzedniej kampanii
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Okiem samorządowca
Agata Wojda: Cieszę się, że obecny rząd rozmawia z samorządami
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą