Niektóre samorządy zdecydowały się na uruchomienie takich programów już kilka lat temu. Jednym z pierwszych miast, który się na niego zdecydował była Częstochowa.

W latach 2013-2016 procedury zapłodnienia pozaustrojowego in vitro były finansowane w ramach programu rządowego, ale kiedy obecny rząd z nich zrezygnował coraz częściej zaczęły go zastępować samorządy.

Łódź pokazuje innym jak to robić

We Wrocławiu pierwsze dziecko, poczęte dzięki programowi in vitro przyszło na świat w połowie lutego 2020 roku. Do tej pory dzięki wsparciu miasta urodziło się już 120 maluchów. 

- Decyzja o tym, by kontynuować ten program również w 2022 roku nie podlegała wątpliwości. Chcemy dalej wspierać wrocławskie rodziny – mówi Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia.

W latach 2019-2021 miasto przeznaczyło na ten program blisko 2,4 mln zł. W tegorocznym budżecie miasta zaplanowano na realizację programu 800 tys. zł.  

– W ubiegłym roku do programu zgłosiło się 179 par, 170 zostało zakwalifikowanych, a finalnie u 164  par wykonano procedury zapłodnienia pozaustrojowego  – mówi Joanna Nyczak, dyrektor Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych wrocławskiego magistratu.

Łódzki program in vitro działa od sześciu lat. – W tym czasie dzięki naszemu wsparciu urodziło się  367 dzieci, w tym 18 par bliźniąt – podaje łódzki ratusz.

Każdego roku miasto przeznacza ze swojego budżetu około 1 mln zł na dofinansowanie procedur in vitro.

W sumie do dziś jest to już kwota ok. 5,8 mln zł. W tym roku miasto przewidziało milion złotych, który zostanie przeznaczone na dofinansowanie procedur medycznych. 

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Pary z Łodzi mogą liczyć na otrzymanie dofinansowania w wysokości do 5.tys. zł do jednej procedury. Każda z par może wnioskować o takie dofinansowanie maksymalnie trzy razy.

- Łódź bezpłatnie przekazuje też licencję na program innym gminom. Pierwszy taką umowę z Łodzią podpisał Sosnowiec, w październiku 2016 r. Potem były jeszcze m. in.: Szczecinek, Powiat Pabianicki, Błaszki, Gniezno, Zgierz i Głogów – wylicza łódzki ratusz.

Nie tylko procedury, ale też wsparcie psychologa

Warszawski program polityki zdrowotnej wspierania osób dotkniętych niepłodnością z wykorzystaniem metod zapłodnienia pozaustrojowego został przyjęty przez Radę Miasta pięć lat temu.

- Pierwsza edycja programu odbywała się w latach 2017 – 2019, a jej koszt to 17,3 mln zł. Obecnie trwa druga edycja programu na lata 2020-2022 z budżetem sięgającym ponad 33 mln zł – wylicza Marlena Salwowska, z warszawskiego ratusza. . 

Do tej pory w stolicy urodziło się blisko 1,5 tys. dzieci. W tym roku Warszawa na program wyda ponad 9,5 mln zł.

Także w Gdańsku program wsparcia prokreacji dl został uruchomiony w 2017 roku. - Dzięki jego funkcjonowaniu, 9 lipca 2018 na świat przyszły pierwsze dzieci. Były to dwie dziewczynki, bliźniaczki. 

Od początku działalności programu, na świat przyszło już ponad 500 dzieci. - W 2021 roku 258 par zostało zakwalifikowanych i przystąpiło do procedury, a na świat przyszło 146 dzieci – wylicza Jędrzej Sieliwończyk, z gdańskiego ratusza.

Program wsparcia prokreacji składa się z trzech części. Moduł edukacyjny - skierowany głównie do młodzieży szkół ponadpodstawowych.

Drugi moduł to wsparcie psychologiczne, które adresowane jest do par borykających się z problemem bezpłodności oraz ich najbliższych. Trzeci z modułów – medyczny, obejmuje dofinansowanie leczenia niepłodności z wykorzystaniem procedury in vitro. 

Do tej pory dofinansowanie w ramach programu wynosiło do 5 tys. zł na jedną procedurę, która mogła być wykonana do 3 razy.

Przyjęta w marcu uchwała Rady Miasta Gdańska zwiększyła budżet programu o 1 milion zł rocznie, co pozwoli na zwiększenie dofinansowania do 6 tys. zł, a także zwiększyć liczbę procedur rocznie wykonywanych z 300 do 400. 

W 2021 roku roczny koszt programu w Gdańsku wynosił 1, 7 mln zł, a w tym roku będzie to 2, 7 mln zł.

Dopłacą do adopcji zarodków

Również Poznań od pięciu lat wspiera pary dotknięte niepłodnością. Mogą z niego korzystać wyłącznie mieszkańcy miasta, a wiek kobiet mieści się w przedziale 20-43 lata.

Poznań finansuje do trzech procedur, w wysokości 5 tys. zł do zabiegu zapłodnienia pozaustrojowego lub też oferuje trzykrotne dofinansowanie w wys. 2 tys. zł do procedury adopcji zarodka, pod warunkiem, że poprzednia procedura nie była skuteczna.

W pierwszej edycji programu na świat przyszło 378 dzieci, w ub. – 59, a w tym już osiem.

- Program finansowany jest wyłącznie z budżetu miasta Kwota zabezpieczona w budżecie na realizację procedur in vitro w każdym roku realizacji programu to 1, 8 mln zł – mówi Magdalena Pietrusik-Adamska, dyrektorka Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych poznańskiego magistratu.

Zapłodnienie z budżetu obywatelskiego

Niektóre samorządy dopiero teraz ruszają z własnym programem in vitro. Tak jest w Krakowie, gdzie wystartował on w połowie marca.

Z programu mogą skorzystać mieszkańcy Krakowa, którzy spełnią także dodatkowe kryteria, m.in. wiek kobiety musi mieścić się w przedziale 20–42 lata. Konieczne będzie także spełnienie określonych ustawą warunków podjęcia terapii metodą zapłodnienia pozaustrojowego.

Każda para zakwalifikowana do programu będzie miała prawo do dofinansowania jednej, zindywidualizowanej procedury zapłodnienia pozaustrojowego lub jednej procedury adopcji zarodka.

Kraków w tym roku przeznaczył na realizację programu milion złotych.

A  w Świdniku taki program będzie realizowany w ramach budżetu obywatelskiego. Według szacunków w tym mieście 11 par może liczyć na ok. 6 tys. dofinansowania do zabiegu. Z kolei całkowita wartość programu w pierwszym roku działania wyniesie 70 tys. zł.

- Jeden zabieg in vitro wraz z badaniami to wydatek około 12 tys. zł. Czasem jednak zabieg należy powtórzyć- koszty, więc wzrastają. Nie każdą parę stać na to by móc sfinansować całą procedurę. I tu nieodzowna staje się pomoc samorządu – tłumaczyli pomysłodawcy.