Reklama

Europejski Komitet Regionów sprzeciwia się centralizacji polityki spójności

Decentralizacji polityki spójności w Brukseli mocno broni nie tylko Polska. Przedstawiciele innych dużych krajów UE, w tym Hiszpanii, Włoch, Niemiec czy Francji też nie są zadowoleni z propozycji Komisji Europejskiej oddającej zarządzanie nią w ręce rządów narodowych.
Piotr Serafin, komisarz ds. budżetu i administracji publicznej oraz zwalczania nadużyć finansowych i

Piotr Serafin, komisarz ds. budżetu i administracji publicznej oraz zwalczania nadużyć finansowych i Kata Tüttő, przewodnicząca Komitetu Regionów w trakcie debaty nad WRF 2028-2034 na 170 sesji plenarnej Europejskiego Komitetu Regionów.

Foto: European Union / Emile Windal

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie propozycje dotyczące przyszłości polityki spójności przedstawia Komisja Europejska?
  • Czym uzasadniane są postulowane zmiany w budżecie Unii Europejskiej?
  • Jakie stanowisko prezentują w tej kwestii przedstawiciele regionów i państw członkowskich?
  • Jakie rozróżnienia oraz zależności w zarządzaniu funduszami są kluczowe dla debaty?
  • Kto odgrywa decydującą rolę w kształtowaniu ostatecznej formy polityki spójności?

Pokazała to dobitnie debata na pierwszej, tegorocznej sesji plenarnej Europejskiego Komitetu Regionów, na której dyskutowano o Wieloletnich Ramach Finansowych na lata 2028–2034. Jej specjalnymi gośćmi byli Piotr Serafin, komisarz ds. budżetu i administracji publicznej oraz zwalczania nadużyć finansowych i Markus Töns, członek Bundestagu. Obecność tego drugiego była o tyle istotna, że Niemcy niezmiennie pozostają największym płatnikiem do wspólnego budżetu UE i ich głos będzie zapewne bardzo ważny, jeśli nie decydujący w wielu kwestiach.

W Brukseli obecny był też m.in. Jacek Karnowski, wiceminister funduszy i polityki regionalnej, który potwierdził zdecydowane stanowisko Polski w zakresie utrzymania decentralizacji zarządzania środkami z polityki spójności w Polsce. Jest to zresztą wspólne stanowisko reprezentowanego przez niego resortu, jak i marszałków polskich województw. Nie dziwi ono o tyle, że decentralizacja w tym zakresie poszła w naszym kraju najdalej, choć ma też miejsce w innych dużych krajach UE. Jednak to w Polsce zarządy województw odpowiadają w aktualnym okresie unijnego programowania na lata 2021–2027 aż za 44 proc. pieniędzy z polityki spójności. Marszałkowie inwestują te pieniądze tak, jak w poprzednich latach, poprzez realizację regionalnych programów operacyjnych (choć ich nazewnictwo, w obecnym okresie się zmieniło), które są wdrażane na obszarze poszczególnych województw.

Wspólna konferencja

Jeszcze przed sesją plenarną Komitetu Regionów (KR) Jacek Karnowski wziął udział w specjalnej konferencji prasowej wraz z Katą Tüttő, przewodniczącą KR, Sari Rautio, radną fińskiego miasta Hämeenlinna, która w ramach prac Komitetu Regionów przygotowała opinię w sprawie kolejnych Wieloletnich Ram Finansowych (WRF) oraz Olgierdem Geblewiczem, marszałkiem województwa zachodniopomorskiego i prezesem zarządu Związku Województw RP. Ta czwórka polityków samorządowych (Karnowski przed objęciem funkcji wiceministra był wieloletnim prezydentem Sopotu) przedstawiła szereg argumentów za utrzymaniem status quo w systemie zarządzania polityką spójności (o czym więcej w poniższym linku).

Czytaj więcej

Polscy samorządowcy bronią w Brukseli decentralizacji polityki spójności
Reklama
Reklama

Jak KE tłumaczy zmiany w budżecie UE?

Następnie dyskusja o przyszłości polityki spójności przeniosła się na sesję plenarną KR. Najpierw swe stanowisko zaprezentowała Komisja Europejska.

– Wiem, że KR skupia się na pracach nad WRF. Wierzę, że co do zasady zgadzamy się co do potrzeby modernizacji budżetu UE. Żyjemy teraz w zupełnie innych realiach. W związku z wojną na Ukrainie musimy inwestować znacznie więcej w obronność. Obecnie jest to ok. 25 mld euro na 7 lat i chcemy tę kwotę zwiększyć do 150 mld euro. Zmiana budżetu jest też związana z konkurencyjnością UE. Konkurujemy z Chinami i USA. Zostajemy w tyle. Musimy inwestować więcej w B+R i taka logika kryje się za europejskim Funduszem Konkurencyjności. To obszary, w które musimy inwestować więcej – mówił Piotr Serafin, komisarz ds. budżetu i administracji publicznej oraz zwalczania nadużyć finansowych. Jak przypomniał, od 2028 r. Unia będzie też musiała zacząć spłacać pożyczki za instrument NextGenerationEU, który ustanowiono w celu napraw szkód gospodarczych i społecznych po pandemii COVID-19.

Czytaj więcej

Kata Tüttő dla „Rzeczpospolitej”: Europa oszczędza na własnej przyszłości

– Modernizacja budżetu powinna też zapewnić jego większą elastyczność. Warunki stale się zmieniają. Niemal co miesiąc. Nasza propozycja jest taka, żeby 90 proc. wydatków miało przypisane cele od razu, ale część tych środków powinna być elastyczna poprzez szerokie zakresy programów. To wprowadza oczywiście pewien element nieprzewidywalności – wskazał Serafin. Zapewnił jednak, że KE chce zachować politykę spójności i wspólną politykę rolną (WPR).

– Będą one miały taki sam poziom finansowy, ale trzeba je zaprojektować inaczej. Polityka spójności łączy się z konkurencyjnością i będzie wdrażana przez krajowe plany partnerstwa. Jeśli chodzi o wymiar regionalny, to wsparcie nadal będzie oscylować wokół 18 mld euro. Plan jest taki, aby wspierać też regiony podlegające transformacji, także regiony odległe – tłumaczył komisarz ds. budżetu UE. Odnosząc się do kwot, przestrzegł, że jeśli nie będzie wsparcia dla propozycji KE w rządach narodowych, to dojdzie do cięć finansowych względem propozycji Brukseli.

Niemcy też liczą euro

– W Niemczech też jest napięta sytuacja finansowa. Trwają rozmowy o budżetach krajowych, co nie ułatwia prac nad WRF – dodał Markus Töns, członek Bundestagu, podkreślając jednocześnie, że jest dla niego ważne, aby wsłuchać się w głos regionów.

Reklama
Reklama

– Ważny jest też wątek dotyczący decentralizacji. Jej odwracanie to błędna droga. Rząd federalny Niemiec podchodzi bardzo krytycznie do propozycji KE w tym zakresie, choć mocno wspierała ją prezydencja duńska w kontekście zmniejszenia biurokracji. Ja osobiście nie popieram centralizacji. Nie możemy też wykluczyć takiej polityki jak WPR. Jeśli nie będziemy mieli udanej polityki spójności, to stawiamy na szali naszą przyszłość. W regionach należy zachować struktury. Nie możemy zapomnieć o regionach przechodzących transformacje – mówił Töns.

– USA wycofują się z Europy. Musimy zatem trzymać się razem. Spłata NextGenerationEU nie może nastąpić z nowego budżetu UE, bo to by oznaczało duże cięcia. Wraca też pytanie o środki własne UE. Warto więc rozmawiać o podatku cyfrowym, jako o źródle dochodu, a nie tylko nim straszyć – dodał przedstawiciel Bundestagu.

Głosy samorządowców

Głos w sprawie kolejnych WRF i decentralizacji polityki spójności zabrało też wielu europejskich samorządowców. – WRF nie dotyczą tylko pieniędzy, ale demokracji, spójności i wartości dodanej. Polityka spójności jest podstawą bogacenia się i ważną częścią budżetu UE. To także zasada partnerstwa i udziału polityków regionalnych. Nie możemy też zapominać o WPR. Propozycja KE jest odpowiedzią na dynamiczne zmiany zachodzące na świecie, ale nie możemy zostawić miast i regionów same sobie – mówiła Sari Rautio, radna fińskiego miasta Hämeenlinna, autorka opinii Komitetu Regionów na temat WRF 2028–2034, którą to zresztą opinię przyjęto na tej sesji plenarnej KR.

– Nigdy nie widziałem tak spójnego stanowiska jak w kwestii obrony decentralizacji polityki spójności. Chcemy chronić nie tylko swe regiony, ale i wartości europejskie. W Hiszpanii i w Niemczech od lat jest decentralizacja polityki spójności. Centralizacja to krok w tył – stwierdził Juan Manuel Moreno Bonilla, pierwszy wiceprzewodniczący Komitetu Regionów. – Andaluzja to duża potęga rolnicza. Produkujemy żywność dla 500 mln osób. Połączenie WPR z innowacjami, z polityką spójnośc, to akurat dobry krok – dodał premier rządu wspólnoty autonomicznej Andaluzji.

Akurat z tym ostatnim stwierdzeniem nie zgodziła się Tanya Hristova, burmistrzyni gminy Gabrowo w Bułgarii. – Poprzez łączenie polityki spójności i WPR zatracimy regionalność, a to także kwestia zaufania i demokracji w UE. To zarządzanie dzielone i zasada partnerstwa. Polityka spójności powinna być polityką oddzielną – argumentowała Bułgarka. Jak z kolei zauważyła Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi, regiony zmagające się z kryzysami migracyjnymi, wojną na Ukrainie nie poradzą sobie bez polityki spójności.

Czytaj więcej

Władysław Ortyl: Polityka spójności powinna być wdrażana w systemie zdecentralizowanym
Reklama
Reklama

– Propozycja KE to wyraźnie krok pragmatyczny. Jednak trzeba jasno powiedzieć, że nie może być dalszych cięć w polityce spójności, centralizacji jej zarządzania i braku programów regionalnych – ocenił stanowczo Władysław Ortyl, marszałek województwa podkarpackiego.

Do tych kwestii odniósł się ponownie Piotr Serafin. – Plany partnerstw krajowych i regionalnych tworzą warunki dla państw członkowskich dla utrzymania roli regionów. Chcemy, aby po 2027 r. regiony miały aktywny udział w realizacji i zarządzaniu polityką spójności, choć pewnie nie we wszystkich krajach UE. Nie jest to jednak kompetencja Komisji Europejskiej, a rządów narodowych – tłumaczył unijny komisarz ds. budżetu. Odnosząc się do potencjalnej rywalizacji o pieniądze na politykę spójności i na WPR, bo obie te polityki mają się znaleźć jednocześnie w krajowych planach partnerstwa, stwierdził, że regiony będą mogły planować rozwój obszarów wiejskich na szczeblu krajowym i regionalnym.

Kto i kiedy zdecyduje?

Kto więc zdecyduje o nowym kształcie polityki spójności na forum europejskim, w szczególności o zakresie jej centralizacji / decentralizacji? Marek Woźniak, marszałek województwa wielkopolskiego przekonuje, że wszystkie duże kraje UE, jak Niemcy, Francja, Hiszpania, Włochy i oczywiście Polska bronią decentralizacji polityki spójności. – Nikt jednak w KE nas nie słucha, pomimo tego, że, jak mam wrażenie, do naszych racji przekonaliśmy już większość Parlamentu Europejskiego. Bardzo ważny będzie głos Rady, premierów – podkreśla Woźniak.

– Mamy teraz 10 miesięcy na negocjacje z Komisją Europejską, na wywieranie nacisku, aby doszło do zmiany tej niefortunnej propozycji – puentuje obecny stan rzeczy Jacek Karnowski.

Finanse w regionach
Szybki rozwój cyfrowych płatności w administracji
Materiał Promocyjny
Franczyza McDonald’s – Twój własny biznes pod złotymi łukami!
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Finanse w regionach
Za mało pieniędzy na zadania zlecone. Powiaty chcą iść po nie do sądu
Finanse w regionach
Uczniowie na zakupach. Jak działają szkolne budżety partycypacyjne
Finanse w regionach
Rozchwiane finanse samorządów. Ustawa o dochodach JST działa wbrew założeniom
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama