W badaniu „Finanse samorządów miejskich w opinii mieszkańców 12 miast”, które opublikowała Unia Metropolii Polskich sprawdzono opinie mieszkańców 12 miast-członków UMP (Warszawy, Krakowa, Łodzi, Wrocławia, Poznania, Gdańska, Szczecina, Lublina, Bydgoszczy, Białystoku, Katowic i Rzeszowa) na temat zrównoważonego rozwoju.

Czym jest zrównoważony rozwój?

Ankietowani interpretowali to pojęcie na wiele sposobów: jako rozwój każdej dziedziny życia (od transportu, przez edukację i kulturę) lub wszystkich dzielnic w tym samym tempie. Dla niektórych jest to nawet równowaga pomiędzy dochodami, a wydatkami miasta. W raporcie zacytowano kilka opinii. „Każda gałąź, która w jakiś sposób zasila miasto, w jakiś sposób daje usługi obywatelom, budżet jest wyrównany, to znaczy nie jest tak, że na jedną gałąź idzie bardzo dużo, a na inną dużo mniej, tylko mniej więcej według potrzeb”; „Takie mądre spojrzenie na to, jak dysponować wydatkami w danym momencie, nawet w sytuacji światowej”; „Ja myślę, że to może chodzi o to, że taki zrównoważony, że wszyscy mają jednakowe prawa, że nie jest taka Polska B albo Polska Wschodnia i jakaś, tylko wszyscy mają takie same możliwości” – odpowiedzieli respondenci.

Czytaj więcej

Zima, ale samorządy nadal sadzą drzewa

Autorzy raportu zwrócili uwagę na to, że tylko pojedyncze osoby łączyły to określenie z połączeniem równowagi ekologicznej z odpowiedzialnym rozwojem społecznym i gospodarczym, aby przyszłe pokolenia mogły korzystać z zasobów w sposób zrównoważony. „Dla niektórych to jest też świadome planowanie rozwoju miasta, czyli na przykład budowanie nowych osiedli z myślą o tym, że będą tam mieszkać młodzi ludzie potrzebujący przedszkoli oraz konieczne będzie zapewnienie im dróg dojazdowych i komunikacji miejskiej”. – napisano w opracowaniu.

Zrównoważony rozwój: Jak mogą działać samorządy?

Rafał Szczepkowski z Unii Metropolii Polskich tłumaczy, że wyzwaniem dla samorządów jest nie tylko uświadamianie mieszkańców, ale również przedstawianie tej idei w kontekście ich codziennego życia. - Podnoszenie świadomości mieszkańców to proces wieloaspektowy, który wymaga zastosowania odpowiednich metod komunikacyjnych i edukacyjnych. Największą skuteczność osiąga się wtedy, gdy mówimy językiem korzyści – wyjaśniamy, jak konkretne inwestycje wpłyną na jakość życia ludzi. Transparentność finansowa miasta, atrakcyjnie przedstawione dane oraz inwestowanie w lokalne działania informacyjne, takie jak kampanie na przystankach czy w komunikacji miejskiej, mogą przynieść wymierne efekty. Ważne jest też zaangażowanie społeczności poprzez Budżet Obywatelski czy konsultacje – mieszkańcy, którzy czują się częścią procesu decyzyjnego, są bardziej skłonni wspierać lokalne inicjatywy – odpowiada na pytanie, w jaki sposób samorządy mogą podnosić świadomość proekologiczną mieszkańców.

11 proc.

Tylu mieszkańców Wrocławia zgadza się na inwestycje, które są proekologiczne, jeśli podnosi to ich koszt

A ta niekiedy przegrywa z codziennością finansową tak osób prywatnych, jak i społeczności. Ale też niektórzy respondenci zarzucili władzom samorządowym hipokryzję. Np. miasto mówi o ekologii i zachęca do np. segregowania śmieci, po czym wycina kawał lasu, żeby sprzedać teren deweloperowi.

Zapytani o inwestycje, które mają zapewnić miastom zrównoważony rozwój, ankietowani wymienili kilka projektów: warszawskie plany na ustanowienie centrum strefą wolną od samochodów; katowicką kampanię edukacyjno-informacyjna, zachęcająca do wymiany pieca. Łódź zainstalowała fotowoltaikę na dachach budynków miejskich, a Poznań podnosi opłaty parkingowe i zachęca do korzystania z komunikacji miejskie.

Czytaj więcej

Mieszkańcy coraz częściej podróżują między gminami. Granice blokują samorządy

Ekologia? Mieszkańcy są „przeciw”, jeśli jest kosztowna

Zapewne własna sytuacja finansowa i brak zainteresowania zrównoważonym rozwojem są przyczynami tego, że na pytanie: „jestem gotowy(a) płacić więcej za bilety komunikacji miejskiej w moim mieście, jeśli przełoży się to na inwestycje w bardziej nowoczesne pojazdy” cztery osoby na dziesięć odpowiedziało „tak”, a kolejne trzy zdecydowane „nie” . Odpowiedzi mieszkańców różnych miast są zbliżone, choć największe przyzwolenie na takie rozwiązanie dali poznaniacy (48 proc. gotowych na podwyżkę) a najmniejsze mieszkańcy Rzeszowa (38 proc. na „nie” i 35 proc. na „tak”).

Jeszcze mniej osób zgodziło się z kolejnym zdaniem: „Inwestycje miejskie powinny być przeprowadzane w duchu ekologii, nawet jeśli byłyby droższe od rozwiązań mniej ekologicznych”. We wszystkich miastach odpowiedzi przeczących było znacznie więcej niż akceptujących. Zgadzało się na takie rozwiązanie od 19 proc. mieszkańców w Bydgoszczy i 18 proc. w Gdańsku do 11 proc. we Wrocławiu.

- Władze samorządowe muszą znać oczekiwania mieszkańców – to fundamentalne dla skutecznego zarządzania miastem czy gminą. Badania społeczne i konsultacje mogą być narzędziem do zrozumienia potrzeb mieszkańców. W tym do ustalenia czy mieszkańcy są gotowi inwestować w działania prośrodowiskowe, które koszty są dla nich akceptowalne, a które nie. Taka wiedza umożliwia nie tylko lepsze planowanie budżetu, ale także skuteczniejsze działania komunikacyjne i edukacyjne – dodaje Szczepkowski.