COVID-19 zmieni sposób działania naszych miast

Paweł Rabiej. Fot. rp.pl

Pandemia to czas niesamowitej eksplozji solidarności i samopomocy, która zintegrowała ludzi – uważa zastępca prezydenta Warszawy odpowiedzialny za zdrowie i politykę społeczną.

Doświadczenie pandemii COVID-19 stało się realnym sprawdzianem skutecznego działania dla miast i gmin. Choć pozbawieni narzędzi analiz epidemiologicznych i jasnych wytycznych, działając w chaosie wywołanym niekonsekwentnymi i często błędnymi decyzjami rządu, samorządowcy sprawnie i skutecznie zadbali o zaspokojenie kluczowych potrzeb mieszkańców w izolacji i kwarantannie.

Wydanie Specjalne Życia Regionów
Przed jakimi wyzwaniami stoją miasta metropolie i regiony?

Zwykle dużo sprawniej niż odpowiedzialne za walkę z pandemią Ministerstwo Zdrowia. Warszawa na przykład natychmiast po rozpoczęciu pandemii zakupiła 30 łóżek OIOM z respiratorami i kardiomonitorami, a także przeznaczyła ponad 20 milionów złotych na szybki zakup maseczek i środków ochrony, które błyskawicznie trafiły do stołecznych szpitali, osób opiekujących się pensjonariuszami Domów Pomocy Społecznej, bezdomnymi, potrzebującymi opieki. Równie szybko o lepszą ochronę mieszkańców i wsparcie personelu medycznego zadbały inne miasta i samorządy wojewódzkie.

Był to także czas niesamowitej eksplozji solidarności i samopomocy, która zintegrowała mieszkańców wokół pomocy osobom potrzebującym. W całej Polsce widzieliśmy tysiące oddolnych akcji wsparcia szpitali i personelu medycznego. Ale mieszkańcy pomagali też spontanicznie i na dużą skalę innym mieszkańcom, zwłaszcza tym starszym, chorym i mniej sprawnym – choćby w robieniu zakupów czy leków.

Pierwsze pół roku pandemii wyraźnie pokazało sprawność samorządów oraz niską sprawność rządu. Dziś pytanie brzmi – co dalej. Pandemia potrwa, ale kiedyś się skończy. Przez najbliższe miesiące kluczowe będzie zadbanie o najbardziej wrażliwe i podatne na zachorowanie grupy społeczne, zwłaszcza seniorów. Musimy chronić ich przed zakażeniem. Zadbać o przestrzeganie nakazów utrzymywania dystansu i noszenia maseczek, a także zachęcać mieszkańców do dbania o zdrowie i odporność, m.in. o szczepienia przeciwko grypie. Najważniejsze jest takie zorganizowanie pracy miasta i jego instytucji, edukacji, kultury czy komunikacji, by tworzyć jak najmniej ryzyk związanych z zakażeniami.

W szerszej perspektywie, doświadczenie COVID-19 z pewnością zmieni funkcjonowanie naszych miast w przyszłości. Wpłynie na wzorce komunikacji i pracy (praca zdalna), edukacji (być może w modelu hybrydowym), życia codziennego, spędzania wolnego czasu, uczestniczenia w kulturze i demokracji. Już teraz pojawiły się nowe formy współdziałania czy współdecydowania, które mocniej niż wcześniej wykorzystują potencjał cyfrowy.

Jestem pewien, że telekonferencje i telenarady utrzymają się rozwiną jako metoda podejmowania decyzji i konsultacji, podobnie jak efektywna praca na odległość – mieliśmy przykłady, że ta ostatnia potrafi być bardziej wydajna niż świadczona na miejscu.

Z drugiej strony lockdown pokazał, jak kluczowe dla każdego człowieka są osobiste więzi i relacje, ich brak w pandemicznej rzeczywistości stał się poważnym problemem zwłaszcza dla osób znajdujących się w przymusowej izolacji, starszych i samotnych.

W bliższej perspektywie, jednym z najważniejszych efektów będzie wzrost znaczenia zagadnień związanych ze zdrowiem w samorządach. To były miesiące troski i niepokoju o zdrowie. Nasze i naszych bliskich, naszych mieszkańców. Pokazały również, w jak dużym stopniu nasze zdrowie i bezpieczeństwo zależy od profilaktyki, przestrzegania nakazów, regularnych badań i troski o zdrowie.

Pandemia nie była „sprawą rządu” – Polacy oczekiwali aktywności i troski również od samorządów. Będzie to skutkować większymi oczekiwaniami w zakresie profilaktyki zdrowotnej czy programów zdrowotnych prowadzonych przez samorządy.

W Warszawie wydamy w tym roku ok. 40 milionów złotych. na programy szczepień przeciwko grypie dla seniorów i najmłodszych, program in vitro, profilaktykę cukrzycy, otyłości, szczepienia przeciwko HPV i inne programy zdrowotne. Teraz, gdy reflektor został skierowany na kwestie zdrowia, widzimy wyraźnie jak duże są potrzeby i oczekiwania.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Dolny Śląsk konsekwentnie rozwija transport kolejowy

Rok 2020 przyniósł kluczowe zmiany na mapie kolejowej regionu. Samorząd województwa przejmuje i uruchamia ...

Użytkownik zapłaci za porzuconą hulajnogę

Firma Lime, której jednoślady można wypożyczyć w kilku polskich miastach, wprowadza „mandaty” za źle zaparkowane ...

Sztuka przetrwania pandemii. Kulturalne plany na 2021 rok

Samorządy starają się utrzymać budżety instytucji kultury mimo trudnej sytuacji. Pozycja kultury na początku ...

Krzysztof Żuk: Nauczanie zdalne nie może zastąpić tradycyjnego

Mieszkańcy potrzebujący wsparcia psychologicznego, zmagający się z problemami, mają możliwość skorzystania z szerokiej oferty ...

Miasta robią porządek z hulajnogami

Elektryczne pojazdy można wypożyczyć prawie w każdym większym mieście. Urządzeń przybywa równie szybko, jak związanych ...

Początek roku szkolnego: jaka edukacja w czasach zarazy

Nie ma jednolitych zasad nauczania w całym kraju. Szczegółowe wytyczne opracowują samorządy i dyrektorzy ...