- Sytuacja jest poważna, grozi załamaniem budżetów samorządowych, dlatego bijemy na alarm. Koszty rosną, a nasze przychody są świadomie ograniczane przez rządzących – uważa Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy

Podkreślał, że inflacja galopuje, ceny gazu i energii rosną jeszcze szybciej – w Warszawie koszt zamawianej energii wzrósł o ponad 60 proc. w stosunku do 2019 roku. Rosną ceny materiałów budowlanych, usług.

- Koszty utrzymania miasta rosną, a wpływy do naszego budżetu maleją. Są ograniczane celowo przez rządzących – mówił prezydent Trzaskowski. – A to nie są budżety burmistrzów, prezydentów czy wójtów, tylko naszych społeczności.

- Jesteśmy głosem wszystkich polskich samorządów. Apelujemy o pilną waloryzację budżetów samorządowych. Pod koniec roku wiele gmin zwłaszcza wiejskich będzie miało problem z domknięciem budżetów – mówiła Dorota Zmarzlak, wójt Izabelina.

Czytaj więcej

Jak wspomóc uchodźców w Polsce? Samorządowcy mają na to pomysły

Dodała, że już półtora roku temu samorządowcy zapowiadali protest „Tylko ciemność”, w którym zgasiliby na jeden wieczór uliczne latarnie. - Wygląda na to, że w tym roku hasło „tylko ciemność” stanie się naszą rzeczywistością – uważa wójt Izabelina.

A prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej podkreślał, że drożyzna pogorszy jakość usług w domach pomocy społecznej, przedszkolach, żłobkach. - To też mniej zajęć dodatkowych w szkołach. A śmieciarki też nie jeżdżą na parę wodną – wskazywał.

Trzaskowski poinformował, że Ruch Samorządowy Tak! dla Polski przygotował pakiet rozwiązań, które miałyby doprowadzić do poprawienia kondycji finansowej samorządów.

- Między innymi w tym pakiecie rozwiązań, który będziemy prezentowali w Senacie, pojawią się propozycje choćby obniżenia VAT na usługi komunikacji miejskiej do stawki zero proc. – zapowiedział prezydent stolicy.

Czytaj więcej

Drastycznie rosną koszty miejskiej komunikacji. Ceny biletów mocno w górę

Zdaniem Krzysztofa Kosińskiego, prezydenta Ciechanowa, w sytuacji kryzysowej pieniądze powinny pozostawać w budżetach samorządów, a nie trafiać do budżetu centralnego, który jest jedynym beneficjentem wzrostu cen.

Samorządowcy podkreślali, że inflację w budżecie państwa, oszacowano w założeniach na poziomie 3,3 proc., i całkowicie rozminęło się to z rzeczywistością.

Obecnie według oficjalnych informacji GUS wynosi ona blisko 16 proc., dlatego konieczna jest natychmiastowa waloryzacja dochodów, która automatycznie zostanie przeznaczona na pokrycie wydatków bieżących, m.in. energii elektrycznej, gazu oraz wynagrodzeń pracowników w jednostkach samorządowych.

Podstawą waloryzacji powinny być realne wpływy do budżetu z podatków PIT i CIT za rok poprzedni, a nie stan sprzed pandemii jak jest obecnie.