Był przemysł, będzie atrakcja. Jak naśladujemy Zagłębie Ruhry

Na terenach poprzemysłowych w Zagłębiu Ruhry powstają m.in. parki krajobrazowe.
Fot. Pixabay

Turystyka industrialna to pomysł dla miast z poprzemysłowym dziedzictwem. Także w Polsce.

W ostatnich dniach do Europejskiego Szlaku Dziedzictwa Przemysłowego (ERIH) dołączyły dwa kolejne polskie obiekty – wielki piec Huty Pokój w Rudzie Śląskiej i Muzeum Hutnictwa powstające w budynkach chorzowskiej Huty Kościuszko.

European Route of Industrial Heritage łączy ponad 300 obiektów, w tym 17 z Polski. Są wśród nich Kopalnia Soli Wieliczka, Zabytkowa Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach, Muzeum Browaru Żywiec, łódzka Manufaktura, Muzeum Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej i bydgoskie Exploseum. To ostatnie umiejscowione jest w budynkach dawnej DAG Fabrik Bromberg, gdzie produkowano materiały wybuchowe na potrzeby Trzeciej Rzeszy.

– ERIH jest jednym z prestiżowych Europejskich Szlaków Kulturowych Rady Europy – dopowiada Adam Hajduga, wiceprezes ERIH i reprezentant krajowy tej sieci w Polsce.

Jeden z trzech

Uruchomiony w 1968 r. Wielki Piec A stanowił część rudzkiej Huty Pokój, działającej od połowy XIX wieku (początkowo pod nazwą Friedens Eisenhütte), która szybko rozrosła się w największy zakład hutniczy w okolicy. W roku 1913 pracowało tu sześć wielkich pieców i 5743 ludzi.

Potęgę udało się utrzymać także po 1945 roku, gdy po przyłączeniu Huty Łabędy i Huty Gliwice powstało największe przedsiębiorstwo metalurgiczne w kraju (8800 pracowników).

CZYTAJ TAKŻE: Zabytki techniki otworzyły się dla gości. Większe wydarzenia odłożono na koniec lata

Huta Pokój wciąż działa, ale ostatni wielki piec wygaszono w 2005 roku – powodem były awaryjność urządzenia i negatywny wpływ na środowisko.

To jeden z trzech podobnych obiektów ocalonych na terenie Polski – jego atutem jest m.in. w pełni zachowana sterownia. W 2012 roku decyzją wojewódzkiego konserwatora piec wpisano do rejestru zabytków.

Ikona z pieca

Pierwszym krokiem w stronę rewitalizacji było przejęcie przez miasto nieruchomości, na której stoi 76-metrowa konstrukcja. Wkrótce potem ogłoszono konkurs na projekt adaptacji budowli na cele turystyczno-kulturalne.

– Główne założenie to takie zmodernizowanie pieca, aby stanowił nie tylko obiekt historii techniki, lecz także symbol współistnienia nowoczesnej architektury z zabytkową tkanką miasta. Chcemy, by stał się ikoną Rudy Śląskiej – wyjaśniał Adam Nowak z Urzędu Miasta.

Spośród 96 projektów komisja konkursowa wybrała propozycję przygotowaną przez krakowską pracownię eM4. Pierwszą nagrodą – obok 80 tys. zł – jest zaproszenie do negocjacji na opracowanie dokumentacji projektowej. Miasto szacuje, że budżet rewitalizacji i adaptacji wielkiego pieca sięgnie 40 mln złotych.

– Mam nadzieję, że współpraca w ramach ERIH pomoże skutecznie ubiegać się o środki na realizację projektu rewitalizacji wielkiego pieca. Wierzę, że będzie to miejsce, z którego wszyscy będziemy dumni – mówi Grażyna Dziedzic, prezydent Rudy Śląskiej.

CZYTAJ TAKŻE: Nowy przywita peron. Dworcowe zabytki odzyskują blask

Słowem hutnika

Chorzowskie Muzeum Hutnictwa ma być gotowe w roku 2021. Powstaje w zabytkowej hali elektrowni Huty Kościuszko (dawniej Królewskiej).

– Trzeba pamiętać, że pierwsza nazwa miasta Chorzów to Królewska Huta. Dzielnica Chorzów Batory to była kiedyś Huta Bismarcka. To pokazuje, jak bardzo nasze miasto związane jest z hutnictwem – przypomniał Marcin Michalik, wiceprezydent Chorzowa. Zapowiedział przy tym, że nowe muzeum opowie nie tylko o samym hutnictwie, ale też o jego wpływie na rozwój regionu i miasta.

Całkowity koszt inwestycji oszacowano na blisko 35 mln złotych, wsparcie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego przekroczy 15 mln zł. To największa dotacja na cele kulturalne w historii miasta.

Na razie muzealnicy realizują projekt „Mów mi huto” złożony z opowieści byłych hutniczek i hutników. Po otwarciu placówki nagrania trafią na wystawę stałą.

Zachodnie wzory

Ruda Śląska i Chorzów idą śladem miast, które dawniej rozwijały się wraz z miejscowym przemysłem, a teraz – po zakończeniu produkcji, wytopu lub wydobycia – muszą znaleźć nowy pomysł na siebie.

CZYTAJ TAKŻE: Zabytki potrzebują pieniędzy

Podobne rozwiązania sprawdzają się m.in. za zachodnią granicą, w Zagłębiach Ruhry i Saary. Niemcy przekształcili już w atrakcje turystyczne wielkie piece w Duisburgu i Hattingen, gigantyczny zbiornik gazu w Oberhausen, czy koksownię Zollverein w Essen.

– Przykładem zabytku, który jest dla nas inspiracją i wzorem w pracach nad rewitalizacją naszej perełki, jest Weltkulturerbe Völklinger Hütte – mówi prezydent Rudy Śląskiej. – Przez wiele lat funkcjonowała tam (w Völklingen – red.) największa huta w Niemczech, a dziś obiekt jest wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO, jest miejscem unikatowych wystaw i koncertów, ma setki tysięcy zwiedzających.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Most nad Jeziorem Pilchowickim o krok od wpisu do rejestru zabytków

Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków zakończył postępowanie dowodowe w tej sprawie. Obok wniosków z przeprowadzonych ...

„Śląsk to jedna z największych porażek kolei w Polsce”. Jest szansa, że będzie lepiej

Nowelizacja Ustawy o transporcie kolejowym ma poprawić sytuację miast wykluczonych komunikacyjnie. Z danych Ministerstwa ...

Elektronika ma poprawić skuteczność służb miejskich

Rozrastają się systemy monitoringu, bo samorządy wykładają kolejne kwoty na nowe kamery. Lokalizacje podpowiadają ...

Podlasie spróbowało zanęcić turystów w najgorszy z możliwych sposobów

Kontrowersyjny youtuber – znany w mediach społecznościowych jako Lord Kruszwil – nakręcił film promocyjny ...

Koniec zimy, czas na łyżwy. Przynajmniej w Ostrołęce

Wysokie temperatury na dworze nie muszą być wrogiem miłośników łyżew. W miastach powstają dla ...

Mazowsze inwestuje w szpitale

Przyszłe i obecne mamy oraz ich dzieci otrzymają opiekę zdrowotną na najwyższym poziomie. W ...