Uzdrowiciel z Pomorza oferował lek na koronawirusa. Wylądował w areszcie

Fot. Pixabay

Tymczasowym zatrzymaniem przez policję skończyła się dla Tomasza D. – lokalnego polityka PSL, muzyka i uzdrowiciela-amatora – próba zachęcania do terapii własnego pomysłu. D. przekonywał, że posiada lek na raka i cukrzycę, a jak okazało się w ostatnich tygodniach: również na koronawirusa.

D. przekonywał, że jest gotowy dać się zarazić koronawirusem w programie na żywo, po czym „w ciągu 5 minut” pozbyć się groźnego patogenu dzięki wymyślonemu przez siebie specyfikowi.

To najwyraźniej przeważyło szalę: prokuratura w Gdańsku już od dawna prowadziła postępowanie w sprawie deklaracji D. o autorskiej terapii raka, jednak decyzja o zatrzymaniu zapadła dopiero teraz. Pod koniec kwietnia w prawach członka partii zawiesił D. prezes PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz.

Algi i nano-srebro

Oparty na wyciągu z alg morskich i nano-srebrze specyfik NanoAstax miał leczyć różne schorzenia. Jego twórca zapewniał, że należą do nich nowotwory, cukrzyca, udar, nadciśnienie, astma i wiele innych – z wirusem wywołującym COVID-19 na czele. Lek D. reklamował przede wszystkim na własnym profilu na Facebooku, korzystając z popularności, jaką dawała mu działalność polityczna oraz zespoły muzyczne Massuana i Biało-Czerwone Gitary.

CZYTAJ TAKŻE: W Lublinie szykują lek na koronawirusa

Specjaliści konsekwentnie ostrzegają jednak przed oszustwem. – To jest niedopuszczalne, nie rozumiem tego – komentowała sprawę dla Radia Gdańsk Maria Krauze-Baranowska, farmakognostka z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. – Jeszcze kilka lat temu uważałabym, że jest bardzo dużo niewiedzy na temat tego typu produktów. Ale żyjemy w świecie suplementów diety już wiele lat. Ukazało się mnóstwo publikacji, które mówią o zagrożeniu. To budzi zawsze moje zdziwienie, że takie osoby wciąż znajdują krąg osób zainteresowanych – dodawała.

Polowanie na naiwnych

Epidemia stała się jednak okazją dla wielu szarlatanów. Najsłynniejszym był oczywiście Jerzy Zięba, który od lat promuje witaminę C jako lek na raka – a ostatnio również SARS-COV-2. Jednak w jego cieniu funkcjonują również inni: dziennikarze TVN dotarli m.in. do osób proponujących w mediach społecznościowych lecznicze mieszanki z ziół na szereg chorób – w tym koronawirusa.

CZYTAJ TAKŻE: Koronawirus pogrąża miejskie budżety. Zapłacą również mieszkańcy

W sieci pojawiły się też oferty sprzedaży testów na koronawirusa, niekiedy określanych jako „domowej roboty”. Hakerzy próbowali z kolei wyłudzać dane i dostęp do rachunków bankowych, rozsyłając informacje o rzekomych kosztownych, przymusowych szczepieniach.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Ograniczenie emisji spalin jest możliwe

Kierowcy, którzy ominą korki, stosując się do zaleceń nadzorującej ruch sztucznej inteligencji, dostają punkty, ...

Zbliża się koniec biurowego eldorado?

Mimo kłopotów z najemcami, biurowce w Łodzi pną się do góry. W budowie jest ...

Podlasie spróbowało zanęcić turystów w najgorszy z możliwych sposobów

Kontrowersyjny youtuber – znany w mediach społecznościowych jako Lord Kruszwil – nakręcił film promocyjny ...

Uwłaszczenie: samorządy uszczęśliwione na siłę

Zmienią się zasady przekształcenia gruntów pod blokami. Samorządy są oburzone. Przypominają, że nie zmienia ...

Krynica walczy o usunięcie izolatoriów z terenu miasta

Po zapowiedzi rządu o otwarciu hoteli, władze górskiego uzdrowiska wystąpiły do wojewody małopolskiego z ...

Lokalne budżety czeka finansowa zapaść?

Przez rządowe zmiany w PIT i składkach na ZUS metropolia Warszawska straci 1,3 mld ...