W rękawiczkach za kierownicą. Jak urzędy chronią przed epidemią

shutterstock

W niektórych miastach mieszkańcom wchodzącym do urzędu dezynfekowane są ręce, a kierowcy komunikacji miejskiej otrzymują rękawiczki.

Choć wiele urzędów miast czy gmin nie pracuje, a pozostałe w okrojonym zakresie, to obowiązują tam podwyższone środki ostrożności. Dodatkowe środki ochrony otrzymali też niektórzy pracownicy komunikacji miejskiej.

Ręce do dezynfekcji

Czwartek 19, marca rano. Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk wybrał się do jednego z Centrów Obsługi Mieszkańca. Zanim jednak wszedł do budynku, strażnicy miejscy w maseczkach na twarzy i rękawicach, zmierzyli mu temperaturę. Miał 36,4 st. Celsjusza. Został wypuszczony do budynku.

– Jeśli ktoś ma wyższą temperaturę niż 37,5 stopni Celsjusza, dostaje ulotkę, co powinien zrobić, a do budynku nie jest wpuszczany – mówi Arkadiusz Filipowski, rzecznik prezydenta Wrocławia. Dodaje, że do budynku wpuszczanych jest tyle osób, ile jest działających okienek, aby nie robić tłumów. Mieszkańcy czekają w kolejce, ale rozproszonej, by nie zakażać się wzajemnie. – Z każdym dniem do urzędu przychodzi coraz mniej osób – mówi Arkadiusz Filipowski.

CZYTAJ TAKŻE: Oto interaktywna mapa koronawirusa w Polsce

Przypomina, że większość spraw można już załatwić przez internet. Poza tym prezydent miasta zapowiedział brak kar za nieprzerejestrowanie auta w ciągu 30 dni. Wystarczy wcześniej powiadomić o tym urząd mailowo i przesłać kopię dokumentu potwierdzającego transakcję. W urzędzie wszędzie są płyny dezynfekujące. Poza tym urzędnicy zwłaszcza z COM-ów dostali rękawiczki.

W Gdyni, choć sam Urząd Miasta jest zamknięty dla interesantów, to wcale nie oznacza, że urzędnicy nie pracują.

– Ci, w przypadku których to możliwe, wykonują swoją pracę zdalnie, z domu. Z kolei te osoby, które mają kontakt ze światem zewnętrznym, np. kancelaria, gdzie wpływają pisma, czy strażnicy miejscy na portierni, są oczywiście wyposażeni w rękawiczki i, jeśli jest taka potrzeba, w maski – opowiada Agata Grzegorczyk, rzecznik gdyńskiego ratusza.

W Urzędzie Miasta wszelkie miejsca wspólne są częściej dezynfekowane (np. klamki, przyciski wind, poręcze), a urzędnicy zostali wyposażeni w płyny dezynfekujące. Mają je strażnicy miejscy, wpuszczając pracowników do urzędu – już w wejściu dezynfekują też ręce wchodzącym.

W Krakowie rękawiczki mają zapewnione pracownicy na stanowiskach bezpośredniej obsługi.

CZYTAJ TAKŻE: Warszawska firma finansowa włącza się w „biznes koronawirusowy”

– Zapewniamy je także dla wszystkich komórek organizacyjnych, dostarczając je do wszystkich sekretariatów. Kierujący komórkami przekazują je do pracowników potrzebujących, mających kontakt z osobami, dokumentami – mówi Joanna Dubiel z krakowskiego ratusza.

Dodaje, że maseczki zakupiono i przekazano tylko do otwartych stanowisk w Urzędzie Stanu Cywilnego. Na razie miasto nabyło 65 tys. par rękawiczek i 80 maseczek.

– Mamy zamówione dalsze dostawy, ale maseczek możemy otrzymać niewiele, z uwagi na przekazywanie całej produkcji dla służb medycznych i mundurowych – tłumaczy krakowska urzędniczka.

Z długopisem do biletomatu

W Łodzi codziennie dezynfekowane są autobusy i tramwaje – a zwłaszcza poręcze, uchwyty, biletomaty, kasowniki i kabiny kierujących. Miasto zachęca pasażerów, aby przy korzystaniu z automatów do biletów, używali oni długopisu, ołówka, rysików do smartfona – lub do korzystania z aplikacji mobilnych w smartfonach, które umożliwiają zakup biletów.

– We wszystkich pojazdach komunikacji miejskiej kierowcy otwierają wszystkie drzwi na przystankach, aby nie było konieczności dotykania przycisków do indywidualnego otwierania drzwi. Ograniczy to miejsca styczne – poinformowało biuro prasowe łódzkiego ratusza.

CZYTAJ TAKŻE: W Krakowie opracowują test na koronawirusa

W mieście zawieszone zostały przystanki na żądanie, aby pasażerowie nie korzystali z przycisków do otwierania drzwi w pojazdach.

– Pracownicy, a w szczególności prowadzący, zostali zapoznani z zasadami higieny zmniejszającymi ryzyko infekcji oraz sukcesywnie wyposażani są w płyny do dezynfekcji i jednorazowe rękawiczki –podaje łódzki ratusz.

Z kolei w Gdyni kierowcy autobusów i trolejbusów nie zostali wyposażani w rękawiczki ani maski.

– Od pojawienia się pierwszych sygnałów o niebezpieczeństwie zakażenia koronawirusem wycofaliśmy sprzedaż biletów przez kierowców i wyłączyliśmy tzw. ciepły guzik. Pasażerowie nie otwierają sami drzwi. Z użytku zostały wyłączone pierwsze drzwi w pojeździe i przestrzeni przy kabinie kierowcy – wylicza Agata Grzegorczyk.

Pojazdy na pętlach są wietrzone. Kierowcy nie mogą włączać urządzeń grzewczych, wentylacyjnych i klimatyzacyjnych, które powodują wymuszony obieg powietrza wewnątrz przestrzeni pasażerskiej pojazdu. W Gdyni pasażerowie mogą ustnie zgłaszać kierowcy chęć zatrzymania pojazdu na przystanku na żądanie.

Od ubiegłego tygodnia zarząd krakowskiego MPK wprowadził obowiązkowe, profilaktyczne badanie temperatury u wszystkich pracowników, w tym także u prowadzących.

CZYTAJ TAKŻE: Krakowska firma pomaga policji i Agencji Rezerw Materiałowych

– Osoby, u których zostanie zaobserwowana temperatura powyżej 38 stopni Celsjusza, zostaną odesłane do domu z zaleceniem kontaktu ze stacją sanitarno-epidemiologiczną. Każdy pracownik wracający z urlopu ma także obowiązek powiadomić pracodawcę o miejscu pobytu w czasie urlopu i stanie zdrowia – mówi Marek Gancarczyk, rzecznik krakowskiego MPK.

Poza tym przewoźnik zakupił dla prowadzących rękawiczki jednorazowe oraz żele dezynfekujące. Otrzymał je każdy kierowca i każdy motorniczy MPK SA w Krakowie.

We wrocławskim MPK dostawy środków ochrony indywidualnej trwają od dziewięciu dni. – Z uwagi na braki na rynku, dostawy przychodzą etapami. Dziś po południu otrzymaliśmy ostatnią zamówioną partię płynów dezynfekcyjnych – mówi Krzysztof Balawejder, prezes wrocławskiego MPK. Przyznaje, że zakup tych środków był inicjatywą pracodawcy.

– Po pierwszych zakupach wraz z pracownikami staraliśmy się dobrać środki adekwatne do ich pracy i zagrożeń. Używanie maseczek jest dobrowolne i na razie dotyczy minimalnej liczby prowadzących – mówi prezes Balawejder.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Park wodny na warszawskim Moczydle

Jak gorąco, to na basen

Rewitalizacja starych pływalni i budowa nowoczesnych parków wodnych – tak miasta chcą zapewniać ochłodę ...

Spóźnia się tramwaj na południe Katowic

Nie będzie w przyszłym roku tramwaju na południe Katowic, jak wcześniej planowano. Jedna z ...

Trudniej będzie podrobić dowód i prawo jazdy

Dzięki odpowiedniemu rejestrowi łatwiej będzie potwierdzić autentyczność np. dokumentów, które trafiają na biurka urzędników. ...

Cennik biletów był nieprecyzyjny 

To, że uchwała została opublikowana w dzienniku urzędowym województwa w tym samym dniu, w ...

Jak na tacę, to zbliżeniowo. W krakowskich kościołach pojawiają się nowe rozwiązania

Pierwszy w Małopolsce ofiaromat, w którym można przekazać bezgotówkowo datek na kościół, działa z ...

Ochrona środowiska głównym tematem XIX Kongresu Gmin Wiejskich

Jak podkreślają przedstawiciele Związku Gmin Wiejskich RP, realizacja gminnych zadań w tym zakresie jest ...