Koniec zimy, czas na łyżwy. Przynajmniej w Ostrołęce

Zima należała do najcieplejszych w ostatnich dekadach. Ale to nie zniechęca miast do uruchamiania lodowisk.
Fot. Pixabay

Wysokie temperatury na dworze nie muszą być wrogiem miłośników łyżew. W miastach powstają dla nich sztuczne lodowiska.

Jak informował IMGW, styczeń 2020 był piątym najcieplejszym styczniem w Polsce w ostatnich 50 latach (1971-2020). Temperatury w styczniu prawie w całym kraju były znacznie powyżej normy wieloletniej, a lokalnie na południu – powyżej normy wieloletniej – wynika z danych IMGW. Średnia temperatura powietrza wyniosła 2,2 st. C. A luty jest jak na razie jeszcze cieplejszy.

W ekspresowym tempie

To nie musi przeszkadzać w uprawianiu łyżwiarstwa. Na kortach w Ostrołęce przez wiele lat w sezonie zimowym działało lodowisko naturalne, ale już poprzednie ciepłe zimy sprawiły, że nie było one udostępniane stale.

W ubiegłym roku jeden z lokalnych radnych wpadł na pomysł utworzenia sztucznego lodowiska. W odpowiedzi na jego interpelację prezydent Ostrołęki – Łukasz Kulik – napisał, że rozważy propozycję po przeanalizowaniu kosztów inwestycji.

CZYTAJ TAKŻE: Śniegu jeszcze nie ma, ale lodowiska ruszyły

I udało się. – Koncepcja funkcjonowania lodowiska w Ostrołęce pojawiła się już w połowie 2019 roku. Pierwsze negocjacje z dostawcą urządzeń rozpoczęliśmy w październiku ubiegłego roku. Budowa trwała kilkanaście dni i została zakończona 8 lutego – opowiada Piotr Potulski, kierownik biura prasowego w Urzędzie Miasta Ostrołęki.

A już dzień później – z początkiem zimowych ferii szkolnych na Mazowszu – lodowisko otwarto. Obiekt zajmuje powierzchnię 600 m kw., natomiast samo lodowisko niespełna 500 mkw.

Do połowy marca

Koszty inwestycji zamykają się kwotą ok. 150 tys. zł. Kwota obejmuje zarówno koszty dzierżawy części urządzeń, jak i prace przygotowawcze do posadowienia obiektu. Nie obejmuje natomiast kosztów obsługi projektu, takich jak koszty pracownicze, zużywanej energii itp. Środki na ten cel częściowo pochodzą z przychodów związanych ze sprzedażą biletów – mówi Piotr Potulski.

Ostrołęckie lodowisko czynne jest codziennie od godziny 10 do 22. Wejścia są podzielone na 50-minutowe tercje, po których następuje przerwa techniczna w celu konserwacji nawierzchni. Bilety kosztują od 2 zł za osobę (w przypadku grup) do 5 zł (normalne). Ulgowe to 3 zł, a rodzinne – 14 zł. Do dyspozycji mieszkańców jest prawie 100 par łyżew w rozmiarach od 29 do 47, których wypożyczenie to 5 zł za tercję. Tyle samo kosztuje wypożyczenie pingwina do nauki jazdy.

CZYTAJ TAKŻE: Ferie: jeszcze tylko trochę bieli i będzie szaleństwo

Urząd Miasta zapewnia, że sztuczne lodowisko cieszy się dużym zainteresowaniem. – W okresie ferii mamy praktycznie maksymalne obłożenie. Liczymy również na to, że z uwagi na krótki okres dostępności obiektu, również po feriach zainteresowanie będzie duże – deklaruje urzędnik.

Ostrołęckie lodowisko będzie dostępne do 15 marca, a w przypadku sprzyjających warunków pogodowych i dalszego zainteresowania mieszkańców tym obiektem, istnieje możliwość wydłużenia tego okresu.

Wiosna na lodowiskach

Sztuczne lodowisko od grudnia działa także w Łomży. Ale tu jego inicjatorem był nie samorząd, a jeden z komercyjnych banków – który zresztą podobne obiekty otworzył też w Bełchatowie, Kaliszu, Kłodzku, Przemyślu, Raciborzu, Stalowej Woli, Suwałkach, Włocławku i Żywcu. Wstęp dla wszystkich zainteresowanych i chcących zaznać lodowego szaleństwa jest tam bezpłatny.

Na inne rozwiązanie stawia z kolei Rzeszów. W tym mieście planowana jest budowa krytego lodowiska na os. Drabinianka. Decyzja o jego budowie zapadła dwa lata temu. – Jest już gotowa koncepcja lodowiska, która zakłada budowę 2-kondygnacjnego budynku. W koncepcji przewidziano 710 miejsc siedzących na trybunach lodowiska, a także parking podziemny na 160 miejsc – wylicza Agnieszka Siwak-Krzywonos, z biura prasowego rzeszowskiego ratusza.

CZYTAJ TAKŻE: Dwa tygodnie z górki: regiony szykują się na inwazję narciarzy

Płyta lodowiska będzie miała wymiary 60×120 m. W budynku, oprócz lodowiska, zaplanowano również część biurową, gastronomiczną, a także siłownię. Kryte lodowisko będzie dostępne cały rok. Jeszcze w tym miesiącu Urząd Miasta w Rzeszowie planuje ogłosić przetarg na dokumentację projektową.

A po jej opracowaniu – czyli najwcześniej pod koniec 2021 roku – władze miasta chcą jak najszybciej przystąpić do realizacji inwestycji. Urzędnicy nie zdradzają, ile może potrwać budowa, ani ile może szacunkowo kosztować.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Tramwaj zawieszonej linii 43 na pętli w Lutomiersku

Łódź: powolna śmierć podmiejskich tramwajów

Łódzkie tramwaje zawsze wyróżniały połączenia podmiejskie. Tym środkiem lokomocji można było dojechać praktycznie do ...

Potrzeba mieszkań, z plusem czy bez. Po prostu

Budowanie mieszkań jest dziś dla gmin kluczowym zadaniem. Mieszkanie+ to jedna z możliwości, ale ...

Przedsiębiorcy inwestują w technologie

Już 150 mln zł trafiło do zachodniopomorskich firm w ramach dotacji na tzw. regionalne ...

Samorząd nie jest wrogiem

Chcemy być traktowani po partnersku, trzeba skończyć z podziałem na „my” i „oni” – ...

Sprawdź, jak zwyciężają demokracje

Igrzyska Wolności, w tym roku pod hasłem „Jak zwyciężają demokracje?”, to spotkanie ludzi ciekawych ...

Kiosku nie można usunąć, chyba że naprawdę zawadza

Odmawiając zezwolenia na zajęcie pasa drogowego, trzeba przesłanki takiego rozstrzygnięcia odpowiednio udowodnić.