Wybrano najpiękniejsze krakowskie szopki. Ich twórcy będą w końcu mieli swoje pracownie

fot. Artim / kiermasze.com.pl

W niedzielę zakończył się 77. Konkurs Szopek Krakowskich. Wszystkie prace można teraz oglądać na wystawie pokonkursowej.

Ogłoszenie wyników tegorocznego konkursu nastąpiło w niedzielę w sali audytoryjnej Kupferhaus w Pałacu Krzysztofory na Rynku Głównym 35. Wszystkie zgłoszone do konkursu szopki (w tym roku było ich 131) są tradycyjnie prezentowane na pokonkursowej wystawie. Tym razem wyjątkowo w oddziale Celestat Muzeum Krakowa na ul. Lubicz 16.

77. edycja Konkursu Szopek Krakowskich rozpoczęła się w ostatni czwartek. O godz. 10 szopkarze przybyli ze swoimi dziełami na Rynek Główny, aby zająć jak najlepsze miejsca na stopniach pomnika Adama Mickiewicza. Do konkursu zgłoszono 48 szopek w kategorii seniorów, 11 szopek w kategorii szopek młodzieżowych, 52 szopki dziecięce oraz 20 szopek rodzinnych. W południe, po hejnale, korowód twórców przeszedł wokół Rynku Głównego przed estradę, gdzie odbyła się prezentacja szopek.

CZYTAJ TAKŻE: Jarmark w polskim mieście wśród najlepszych na świecie

Konkurs Szopek Krakowskich odbywa się od 1937 roku, gdy zorganizowano I Konkurs na Najpiękniejszą Szopkę Krakowską (dziś oficjalna nazwa to Konkurs Szopek Krakowskich). Od tego czasu, z krótką przerwą w czasie okupacji, ta piękna tradycja przetrwała do dzisiaj i wspaniale się rozwija. W ubiegłym roku krakowskie szopkarstwo trafiło na Reprezentatywną Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. To był pierwszy wpis dotyczący niematerialnego dziedzictwa z Polski.

Krakowscy szopkarze od lat walczą o miejsca na pracownie i magazyny dla swoich dzieł. W końcu jest szansa, że się one znajdą. – Aktualnie trwają czynności związane z przekazaniem przez Urząd Miasta Krakowa do dyspozycji Muzeum Krakowa kilku lokali z przeznaczeniem na pracownie twórcze dla krakowskich szopkarzy – informuje Iga Chylicka z krakowskiego ratusza.

fot. Artim / kiermasze.com.pl

Twórcy krakowskich szopek od kilku lat zgłaszają problemy związane z brakiem pomieszczeń do pracy, szczególnie dużych dzieł, które mają nawet po kilka metrów wysokości. Wystąpili oni do miasta o pracownie dla siebie w ramach „Programu mecenatu artystycznego i usług publicznych w zakresie kultury – pracownie twórcze”.  W ubiegłym roku, po różnego rodzaju postulatach środowiska artystycznego Krakowa, jak również tych zgłaszanych przez szopkarzy, miasto wprowadziło zmiany do tego programu.

CZYTAJ TAKŻE: Fenomen szopki krakowskiej

– Przede wszystkim program jest otwarty na wszystkie dziedziny kultury i sztuki, skład Komisji ds. Pracowni Twórczych powiększono o grono ekspertów i krytyków, a na posiedzenia Komisji zapraszane jest gremium doradczo-opiniodawcze z zakresu dziedzictwa niematerialnego – mówi urzędniczka z krakowskiego magistratu.

W tym roku o pracownie w ramach programu krakowskiego ratusza wystąpili państwo Markowscy, słynna rodzina twórców szopek krakowskich.

Na rozstrzygające spotkanie Komisji zaproszono przedstawiciela Muzeum Krakowa, dra Andrzeja Szokę, który rekomendował ich prośbę. – Niestety w wyniku tajnego głosowania Komisji, wniosek nie uzyskał poparcia większości członków, co spowodowało nieprzyznanie pracowni dla szopkarzy – przyznaje Iga Chylicka.

fot. Artim / kiermasze.com.pl

Miasto chce jednak pomóc twórcom szopek. Odbyły się już m.in. wizje lokalne związane z przekazaniem przez ratusz do dyspozycji Muzeum Krakowa kilku lokali z przeznaczeniem na pracownie twórcze dla krakowskich szopkarzy. Poza tym Wydział Kultury i Dziedzictwa Narodowego UMK wraz z Zarządem Budynków Komunalnych  planuje przekazać jeden duży lokal z przeznaczeniem na magazynowanie oraz eksponowanie już powstałych szopek.

Co roku Urząd Miasta przeznaczana na szopkarstwo ok. 100 tys. zł, a pieniądze są przekazywane do Muzeum Krakowa. Tylko w latach 2013-2019 na zakup 15 szopek miasto wydało blisko 100 tys. zł. – Ponosimy też duże nakłady w związku z projektem umieszczenia szopek krakowskich w przestrzeni miasta. W latach 2016-2019 sfinansowaliśmy wykonanie 19 dużych dwustronnych szopek, których autorami są krakowscy szopkarze – wylicza Iga Chylicka.

CZYTAJ TAKŻE: Cudeńka, które łączą pokolenia

Łączna suma środków przeznaczonych dotychczas na ten cel (bez kosztów wykonania ekspozytorów, montażu, przechowywania) to 390 tys. zł.

Co roku liczba prezentowanych szopek wzrasta – w tym roku w przestrzeni miejskiej podziwiać będzie można 55 szopek. Planowane są też kolejne wystawy zagraniczne szopek, m.in. w Madrycie, Dusseldorfie, czy na Białorusi.

fot. Artim / kiermasze.com.pl

Projekty związane z budową szopek można również zgłaszać do otwartego konkursu „wzbogacenie oferty kulturalnej miasta”, który jest adresowany do organizacji pozarządowych (m. in. stowarzyszenia i fundacje). Nabór wniosków jest zaplanowany do 20 grudnia, a do konkursu można zgłaszać zadania realizowane od 1 stycznia do 31 grudnia przyszłego roku m.in. w zakresie sztuki ludowej, dziedzictwa niematerialnego Krakowa (folklor i tradycja).

Można się starać do dofinansowanie do 90 proc. kosztów realizacji projektu, m.in. zakup niezbędnych materiałów, honoraria, koszty ekspozycji.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Powstaje Morskie Centrum Nauki Dlaczego płynie jacht

Przecięty na pół jacht, symulator sztormu czy nawigacji, stanowiska wyjaśniające halsowanie jachtu czy też ...

Pamiątka nie musi obrzydzać

Projektant najciekawszego souveniru z Zakopanego zdobędzie 10 tysięcy złotych. „Wyobraź sobie, że jedziesz na ...

Dworzec Centralny w Warszawie, od niedawna w rejestrze zabytków

Zabytkowe dworce: kłopot czy korzyści?

Wpisywanie dworców kolejowych do rejestru zabytków nie wszystkim odpowiada. Biały marmur z Kazachstanu, czarny ...

Radni Młodzieżowego Sejmiku Województwa Mazowieckiego przystąpili do pracy

Za nami pierwsze posiedzenie Młodzieżowego Sejmiku Województwa Mazowieckiego. W obradach wzięło udział 51 radnych, z ...

Policja prześwietli samorządy poszkodowane w upadku PBS

Policyjni śledczy mają zabezpieczyć dokumentację, zweryfikować liczbę poszkodowanych oraz określić ich potencjalne straty, wywołane ...

Ustawa o PKS-ach okazała się porażką

Jedynie garstka samorządów sięgnęła po pieniądze z funduszu rozwoju przewozów autobusowych. Do wykorzystania było ...