Jeżeli w dodatkowym czasie nikt się nie zgłosi wybory i tak się odbędą, a jedyny kandydat będzie w nich konkurował sam ze sobą.
- W tych okolicznościach starania muszą być większe niż w rywalizacji z innymi. Jak dotąd zawsze starałem się być blisko mieszkańców i być dla nich i mam zamiar tego nie zmieniać - taki jest też plan na aktualną kampanię – mówi Tomasz Korczak, burmistrz Międzylesia na Dolnym Śląsku i jedyny kandydat w kwietniowych wyborach.
Wybory samorządowe 2024. Kudowa-Zdrój: Pani burmistrz bez rywala. „Ludzie są po prostu zadowoleni”
W południowej części województwa dolnośląskiego, w powiecie kłodzkim leży Kudowa-Zdrój. To niewielkie, liczące ok. 10 tys. mieszkańców miasto, ważne dla kuracjuszy i turystów, którzy przyjeżdżają z całego kraju i z zagranicy, głównie Czech i Niemiec.
Od 2018 roku burmistrzem Kudowy-Zdroju jest Aneta Potoczna. - Ostatnie pięć lat to czas wytężonej pracy zespołu urzędników, z którymi mam zaszczyt pracować oraz doskonałej współpracy z Radą Miejską. Inwestycje i realizacja wielu ciekawych, nowoczesnych projektów poprawiających wizerunek naszego miasta oraz komfort życia mieszkańców była dla mnie w tej kadencji jednym z priorytetów – mówi nam pani burmistrz.
Czytaj więcej
Korupcja, przekroczenia uprawnień, ale też kierowanie samochodem bez prawa jazdy czy pędzenie bimbru – takie zarzuty ciążą na niektórych kandydatac...
Potoczna podkreśla, że bezcenny okazał się również kontakt z drugim człowiekiem. Wielokrotne spotkania z Sybirakami, osobami niepełnosprawnymi, dziećmi, młodzieżą oraz seniorami zawsze były i są dla niej wyjątkowym przeżyciem.
- Myślę, że kluczem do sukcesu jest umiejętne łączenie działań inwestycyjnych oraz znajdowanie przestrzeni do bycia blisko mieszkańców – wylicza burmistrz Potoczna.
W kwietniowych wyborach będzie walczyć o reelekcję. Okazuje się, że nie będzie miała żadnego kontrkandydata.
- Może to nieskromnie zabrzmi ale brak kontrkandydatów w nadchodzących wyborach może świadczyć o tym, że ludzie są po prostu zadowoleni z moich ostatnich pięciu lat pracy, przynajmniej mam taką nadzieję. Wszystko jednak okaże się już siódmego kwietnia – mówi burmistrz Kudowy-Zdroju.
W poprzedniej kampanii wyborczej, w której startowała po raz pierwszy, konkurowała z trzema innymi kontrkandydatami, w tym z urzędującym wówczas burmistrzem. Ale wygrała w pierwszej turze uzyskując wynik ponad 50 proc. poparcia.
Wybory samorządowe 2024. Gmina Osiek: Wójt bez rywala, radni obejmują mandaty bez wyborów
Paweł Chudy wójtem gminy Osiek pod Brodnicą jest od 2018 roku. Wówczas wygrał z trzema kontrkandydatami już w pierwszej turze. - Jest to moja pierwsza kadencja. W tegorocznych wyborach mamy sytuację, że jestem jedynym kandydatem na stanowisko wójta naszej gminy – przyznaje wójt Chudy.
Czytaj więcej
Koalicja Obywatelska nie wystawiła swojego kandydata na prezydenta Wrocławia. Nie udzieliła też poparcia dla starającego się o reelekcję Jackowi Su...
Dodaje, że na uwagę zasługuje również fakt, że wybory do rady gminy odbędzie się tylko w dwóch okręgach, bo w pozostałych 13 kandydaci objęli mandat radnego bez przeprowadzenia głosowania ponieważ nie zgłoszono kontrkandydatów.
– Tych 13 zasiada obecnie w Radzie Gminy i są kandydatami mojego komitetu. W naszej gminie nigdy nie było takiej sytuacji - przyznaje wójt gminy Osiek. Jego zdaniem brak konkurencji jest pewnego rodzaju oceną dotychczasowej pracy i powodem do satysfakcji, że mieszkańcy nie widzą potrzeby zmian w zarządzaniu gminą. - To bardzo motywuje i zobowiązuje do dalszego działania – podkreśla wójt Chudy.
Wybory samorządowe 2024. W co piątej gminie kandydaci na wójta i burmistrza nie mają rywali
Kudowa-Zdrój czy Osiek to nie są jedyne gminy, gdzie zgłoszono tylko jednego kandydata na fotel wójta czy burmistrza. Komitety mogły to robić do 14 marca, do godz. 16.
Jak wynika z danych dr Pawła Stępnia, politologa z Uniwersytetu Łódzkiego, który specjalizuje się w wyborach samorządowych takich gmin w całym kraju jest aż 438 z 2477 miast i gmin , co znaczy, że niemal w co piątej zgłoszono zaledwie jedną osobę.
– Tam mieszkańcy nie będą mieli żadnego wyboru. Najczęściej tymi jedynymi kandydatami są wieloletni wójtowie, czy burmistrzowe , którzy od lat wygrywali wybory już w pierwszej turze dużą przewagą głosów. Takie zjawisko obserwujemy głównie we wsiach i miasteczkach do 20 tys. osób – mówi dr Stępień.
Politolog zauważa, że sytuacja, w której w wyborach na wójta czy burmistrza zgłasza się tylko jeden kandydat występuje w każdym regionie. – Rozkłada się równomiernie niezależnie od województwa – mówi dr Stępień.
Na terenie poznańskiej Delegatury Krajowego Biura Wyborczego jedenastu gminach został zarejestrowany jeden kandydat. A na terenie delegatury łódzkiej – w piętnastu komitety zgłosiły po jednym kandydacie na wójta/burmistrza czy prezydenta miasta. Tak jest np. w gminach Chąśno, Buczek, Nowosolna, czy Pabianice.
Czytaj więcej
Opublikowano wyniki nowego sondażu przed wyborami samorządowymi - sondaż przeprowadziło United Surveys dla Wirtualnej Polski.
- Jednakże, na podstawie art. 482 paragraf 1, kodeksu wyborczego jeśli w terminie nie zgłoszono żadnego kandydata lub zgłoszono tylko jednego, gminna komisja wyborcza niezwłocznie wzywa, przez rozplakatowanie obwieszczeń, do dokonania dodatkowych zgłoszeń. W takim przypadku termin zgłaszania kandydatów ulega przedłużeniu o pięć dni, licząc od dnia rozplakatowania obwieszczenia – przekazała nam Agnieszka Modliborska, z Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Łodzi.
Jeden kandydat, a kampanię przeprowadzić jednak trzeba
Między Puchaczem, a Jasieniem w masywie Śnieżnika leży Trójmorski Wierch, jedna z atrakcji turystycznych gminy Międzylesie w powiecie kłodzkim.
„Nazwa ma swoje źródło w trzech zlewiskach morskich, mających początek na tej górze. Jest jedynym z sześciu miejsc w Europie i jedynym takim w Polsce, gdzie zbiegają się zlewiska trzech mórz, tj. Morza Bałtyckiego, Morza Północnego i Morza Czarnego” – podaje Urząd Miasta i Gminy.
Już od ponad 25 lat gminą rządzi Tomasz Korczak. W tegorocznych wyborach nie ma kontrkandydata. - Nie wiem, trudno jest odpowiedzieć na pytanie z czego to może wynikać - przyznaje w rozmowie z nami burmistrz Korczak. Burmistrz dodaje, że brak kontrkandydatów to dla niego nowa sytuacja, bo wcześniej miał od jednego do nawet pięciu rywali.
Czytaj więcej
Wynik wyborów samorządowych w 2024 roku w gminie Nowy Dwór jest już praktycznie pewien. W większości okręgów zarejestrowano po zaledwie jednym kand...
W przypadku jednego kandydata na stanowisko wójta, burmistrza, czy prezydenta i tak musi zostać przeprowadzone głosowanie za pomocą kart do głosowania, na których widnieje odpowiedź: „Tak” lub „Nie”. Jedyny startujący kandydat musi zdobyć większość głosów na „Tak”, aby objąć urząd wójta czy burmistrza.
- Bardzo cenię sobie bezpośredni kontakt z mieszkańcami, dlatego w kampanii skupiam się przede wszystkim na spotkaniach i zebraniach. Będzie również kolportaż materiałów informacyjnych. Zrezygnowałem z drukowania banerów. Mam świadomość, że frekwencja w tym roku może być u nas niska, ale dołożę wszelkich starań, by mieszkańcy naszej gminy wzięli udział w głosowaniu i dokonali oceny mojej dotychczasowej pracy – mówi Paweł Chudy, wójt gminy Osiek.
Wybory samorządowe 2024: Rywalizacja z samym sobą trudniejsza niż z kontrkandydatami?
Aneta Potoczna, burmistrz Kudowy-Zdroju uważa, że bycie jedynym kandydatem w wyborach na burmistrza nie jest zbyt komfortowe.
- Patrząc przez pryzmat doświadczeń wielu włodarzy rywalizowanie z samym sobą może okazać się trudniejsze niż z innym przeciwnikiem. Najbliższe dni będą czasem wytężonej pracy aby przekonać mieszkańców Kudowy do pójścia do urn wyborczych i oddanie głosu na „Tak” – mówi pani burmistrz.
Obecnie, wspólnie z kandydatami na radnych, burmistrz Kudowy-Zdroju uczestniczy w spotkaniach z mieszkańcami poszczególnych okręgów wyborczych.
- W najbliższym czasie postaram się osobiście odwiedzić możliwie dużą część mieszkańców naszej gminy aby podsumować kończącą się kadencję i zaproponować swój program na najbliższe pięć lat. Informuję mieszkańców, że start jednego kandydata nie jest jednoznaczny z jego wyborem na stanowisko burmistrza. – dodaje Aneta Potoczna.
- Mam nadzieję, że ostatecznie mieszkańcy Kudowy, 7 kwietnia tłumnie ruszą do urn i powierzą mi mocny mandat do reprezentowania ich interesów. Zapewniam służyć naszej lokalnej społeczności przez kolejną kadencję z nie mniejszą determinacją, jak dotychczas – zapewnia burmistrz Kudowy.
- Jestem przekonana, że kudowianie to odpowiedzialni ludzie, dla których wybory stanowią podstawę demokracji i możliwość podejmowania decyzji, które przez kolejne kilka lat będą miały istotny wpływ na ich codzienne życie – uważa Aneta Potoczna.
Zdaniem dr Pawła Stępnia, za pięć lat już nie będzie takiej sytuacji, w której w tak wielu gminach jest tylko jeden kandydat na włodarza.
- Z pewnością zgłosi się wówczas więcej kandydatów, bo z uwagi na dwukadencyjność już nie będą mogli kandydować obecni rządzący. Będzie więc to więc wyścig w formule open race, choć spodziewać się można, że włodarze bezkonkurencyjni namaszczą swoich następców – uważa ekspert.
Jeśli jedyny kandydat nie uzyska siódmego kwietnia połowy ważnych oddanych głosów, wówczas to rada gminy czy miasta sama wybierze wójta lub burmistrza.