Eksperci ze stowarzyszenia Mobilne Miasto spodziewają się, że popyt na miejskie rowery wystrzeli w II kwartale wraz z kolejnymi systemami otwieranymi w polskich miastach.

Wciąż kilka metropolii pozostaje, na starcie sezonu, bez działającego systemu rowerowego. Na liście są m.in. Kraków, Lublin czy Szczecin (w których przetarg albo nie został jeszcze rozpisany, albo dopiero ruszył), czy Trójmiasto (postępowanie jest w toku) i Łódź (tu rowery miejskie pojawią się dopiero w maju).

CZYTAJ TAKŻE: Rowery mocno poobijane, ale wrócą jeszcze do łask

Natomiast firma Nextbike uruchomiła właśnie flotę ponad 2 tys. pojazdów dostępnych w Katowicach, Białymstoku, Ciechanowie, Płocku, Sosnowcu, Piotrkowie Trybunalskim i Tychach. Już w marcu sezon na współdzielone rowery wystartował w 14 innych lokalizacjach (Grodzisk Mazowiecki, Kołobrzeg, Komorniki, Konin, Luboń, Marki, Ostrów Wielkopolski, Piaseczno, Poznań, Szamotuły, Tarnów, Warszawa, Zielona Góra). Do tego w aglomeracji łódzkiej i we Wrocławiu korzystać można z niemal 2,3 tys. jednośladów w ramach systemu całorocznego.

Nextbike szacuje, że z jego floty skorzystać będzie mogło łącznie co najmniej 6 mln miłośników takiej formy transportu z ponad 30 miejscowości. A na tym nie koniec, bo wkrótce rozstrzygane mają być kolejne, wspomniane przetargi na systemy rowerów (niedawno konkursy zakończono m.in. w Pszczynie, Kołobrzegu i Koszalinie).

Nextbike to niekwestionowany hegemon na rynku wynajmu rowerów na minuty w naszym kraju. Jego udziały szacuje się na 86 proc. Tomasz Wojtkiewicz, prezes Nextbike Polska, chce tę pozycję utrzymać.

CZYTAJ TAKŻE: Nextbike wraca do gry. Ale rynek pojazdów na minuty w dołku

– Wszystkim przetargom na obsługę rowerów miejskich bacznie się przyglądamy. Ten rok pomimo wciąż panującej niepewności w kraju i na świecie udowadnia nam, że rower miejski to doskonałe rozwiązanie dla transportu publicznego. Wiele miast zgłasza chęć rozwijania sieci rowerów miejskich, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców – komentuje. I dodaje, że rowery codziennie są dezynfekowane (w trakcie ich rutynowych kontroli i serwisów).

W ub. r. pojazdy Nextbike przejechały ponad 14 mln km. Wedle prognoz br. ma być pod tym względem lepszy. Firma na rodzimym rynku działa już od dekady. Ale ostatnie dwa lata dla niej i całej branży bike-sharingu to nie był najlepszy okres.

Nextbike’a nieśmiało stara się podgryzać konkurencja. Jej skala działania jednak jest znacznie mniejsza (floty liczą po 300-500 jednośladów). Wśród rywali można wymienić Roovee (działa np. w Dusznikach-Zdrój, Oleśnicy, czy Polkowicach). Spółka w ostatnim czasie zawarła umowy na dostawę i utrzymanie smart rowerów miejskich (systemy wyposażane są w rozwiązania solarne i moduły NFC) w Suchym Lesie, Czeladzi i Zabrzu. Operator projekty realizuje wspólnie z Orange Polska.

Udział Roovee w rynku sięga 4 proc. Podobnie jjest w przypadku GeoVelo (działa np. w Rybniku i Tarnobrzegu). Operatorzy HomePort (Łódź) i BikeU (Toruń, Łomża) mają – według danych Mobilnego Miasta – po 3 proc.