Gdańsk jest pierwszym polskim miastem, w którym komunikacja tramwajowa funkcjonuje nieprzerwanie i które wymieniło cały tabor tramwajowy na niskopodłogowy. Gdańsk był także pierwszym dużym miastem, które całkowicie zastąpiło stare autobusy niskopodłogowymi pojazdami.

Przede wszystkim wygoda

O zaletach taboru niskopodłogowego pasażerów przekonywać nie trzeba. Dlatego miejscy przewoźnicy starają się jak najszybciej wymienić stare autobusy i tramwaje na nowoczesne, z niską podłogą, idealnie dostosowane do potrzeb np. starszych i niepełnosprawnych pasażerów. W Gdańsku ta ostateczna wymiana stała się możliwa dzięki zakupowi 30 nowoczesnych tramwajów Pesa Jazz Duo. W nocy z 18 na 19 lutego do Gdańska dotarł ostatni z zamówionych tramwajów, a już 5 marca wyjechał wozić pasażerów.

Dzień później miasto pożegnało ostatnią kursującą stopiątkę, czyli model Konstal 105 N. Tramwaje te woziły pasażerów nieprzerwanie przez 46 lat (pierwszy wagon tego typu wyjechał w Gdańsku 5 marca 1975 r.). W ostatnich latach były sukcesywnie wycofywane z ruchu i zastępowane nowymi tramwajami. Ostatnie trzy składy „105” jeszcze do 4 marca tego roku obsługiwały linię nr 8 Jelitkowo–Stogi.

CZYTAJ TAKŻE: W Krakowie tramwaj pojechał bez motorniczego

– Stopiątka, którą miasto pożegnało 6 marca, dołączy do naszej historycznej floty pojazdów zabytkowych – mówi Jędrzej Sieliwończyk z referatu prasowego Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

Tramwaje z chorzowskiego Konstalu, nazywane też akwariami, były bardzo popularne. Do tej pory kursują np. w Krakowie. Pięć lat temu krakowskie MPK co prawda wycofało z użytku składy 105 N złożone z trzech wagonów, ale ze względu na epidemię znów zostały wysłane na trasę. Przewoźnik tłumaczył, że stopiątki są bardzo pojemne, co pozwala zachować nieco większy dystans społeczny.

Wymieniają tabor

Cały tabor tramwajowy Gdańska (141 sztuk) jest niskopodłogowy. W innych dużych miastach tramwaje niskopodłogowe stanowią od 40 do 70 procent całego taboru. W Krakowie, który ma 300 tramwajów, pojazdy niskopodłogowe lub z tzw. elementem niskiej podłogi stanowią ponad 70 proc. ogółu.

– Po stołecznych torach jeździ dziś 529 tramwajów i składów tramwajowych. 281 tramwajów jest całkowicie niskopodłogowych, 30 częściowo niskopodłogowych, a 415 wagonów wysokopodłogowych, ale w tym przypadku mówimy o wagonach, czyli gdybyśmy chcieli podać liczbę tramwajów w ruchu, trzeba by tę liczbę podzielić przez dwa, bo składy jeżdżą dwuwagonowe, czyli tramwajów jest 207. Pozostałe tramwaje są jednoprzestrzenne, dlatego liczone są pojedynczo. Dziennie na ulice wysyłamy w godzinach szczytu ok. 420 tramwajów, w pierwszej kolejności dysponowane są w pełni niskopodłogowe – wylicza Tomasz Kunert, rzecznik prasowy Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie.

CZYTAJ TAKŻE: Spóźnia się tramwaj na południe Katowic

Jednak gdy do już kursujących w Warszawie tramwajów z niską podłogą dołączą 123 wagony z ostatniego zamówienia, stolica będzie mogła pochwalić się największą liczbą niskopodłogowych tramwajów w Polsce.

– Łódź posiada 116 pojazdów przegubowych, które są niskopodłogowe w 100 proc. albo mają człon niskopodłogowy. Natomiast składów 805 Na, czyli wagonów z wysoką podłogą, mamy 178. Łącznie to 294 pociągi. Niskopodłogowe wagony stanowią zatem 40 proc. taboru – mówi Agnieszka Magnuszewska, rzecznik MPK Łódź.

We Wrocławiu po dostarczeniu już zamówionych 46 moderusów gamma pozostanie około 80 sztuk tramwajów starszego typu. – Po zakupie moderusów łącznie dwie trzecie naszego taboru tramwajowego będą w całości bądź w części niskopodłogowe – podkreśla Krzysztof Balawejder, prezes wrocławskiego MPK.

Nowe zamówienia

Tramwajów niskopodłogowych systematycznie przybywa, wycofywany jest stary tabor. Nie jest to jednak proces tak szybki i łatwy, jak chcieliby pasażerowie. Szybciej i taniej przebiega wymiana autobusów. Np. w Krakowie wszystkie autobusy są niskopodłogowe, a do wymiany wciąż pozostaje ok. 30 proc. tramwajów. Także stolica ma wszystkie autobusy niskopodłogowe, a tramwaje z wysoką podłogą stanowią ponad 40 proc. wszystkich pojazdów szynowych.

""

W Krakowie, który ma 300 tramwajów, pojazdy niskopodłogowe lub z tzw. elementem niskiej podłogi stanowią ponad 70 proc. ogółu / fot. shutterstock_1666455220

regiony.rp.pl

– Podobnie jak to było w przypadku autobusów, chcemy, aby 100 proc. naszych tramwajów posiadało niską podłogę i klimatyzację. Zdecydowanie do tego celu przybliża nas zakup 110 nowych tramwajów Stadlera. Dostawy tych pojazdów rozpoczęły się w grudniu 2019 roku. Obecnie w Krakowie jest już 27 lajkoników, z czego 25 wozi pasażerów – tłumaczy Marek Gancarczyk, rzecznik krakowskiego MPK. – Planując zakupy taboru tramwajowego, bierzemy pod uwagę budowę nowych linii w Krakowie. Obecnie są realizowane dwie takie inwestycje – Trasa Łagiewnicka i linia do Górki Narodowej. Do tego trzeba doliczyć budowę trasy do Mistrzejowic oraz plany budowy kilku kolejnych linii w różnych częściach miasta – dodaje rzecznik.

Na nowe tramwaje czekają też Łódź i Warszawa, a Wrocław ma nadzieję jeszcze w tym roku ogłosić przetarg na ich zakup. – Zarząd Inwestycji Miejskich w Łodzi już kupił 30 niskopodłogowych tramwajów, które ma użytkować MPK–Łódź. Dostawy mają się rozpocząć w marcu 2022 r. Trzydzieści niskopodłogowych wagonów zastąpi 30 składów 805 Na. Wówczas niskopodłogowe tramwaje będą stanowić połowę wszystkich pociągów – mówi Agnieszka Magnuszewska z MPK-Łódź.

CZYTAJ TAKŻE: Komunikacja miejska w opałach. Czy bilety zdrożeją?

Do stolicy pierwszy nowy, niskopodłogowy tramwaj w ramach podstawowego kontraktu Tramwajów Warszawskich na dostawę 123 wagonów, podpisanego z firmą Hyundai Rotem, przyjedzie już na początku lata. Kontrakt przewiduje także opcję na dostawę kolejnych 90 pojazdów.

– Zgodnie z harmonogramem produkcji w połowie drugiego kwartału tego roku dwa pierwsze tramwaje będą przygotowane do uruchomienia i przejdą badania fabryczne. Po ich zakończeniu, pod koniec drugiego kwartału, trafią do Warszawy. Wówczas rozpoczną się procedury homologacyjne. Pierwszy tramwaj zostanie przekazany do odbioru Tramwajom Warszawskim pod koniec trzeciego kwartału. Kolejne tramwaje, poza pierwszymi egzemplarzami, które już będą w Warszawie, będą dostarczane od początku 2022 aż do końca kwietnia 2023 roku, kiedy to zostanie dostarczony ostatni wagon – podsumowuje Tomasz Kunert z warszawskiego ZTM.