Reklama

Czy zasypią nas tekstylia? „Rynek recyklingu w naszym kraju dopiero raczkuje”

Lawinowo rośnie ilość odzieży i tekstyliów oddawanych do Punktów Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK). Większość samorządów dobrze poradziła sobie ze zmianami, ale potrzebne są inwestycje w profesjonalny recykling.

Publikacja: 14.12.2025 12:18

Niektóre miasta organizują zbiórki odzieży i tekstyliów, które później zyskują drugie życie i trafia

Niektóre miasta organizują zbiórki odzieży i tekstyliów, które później zyskują drugie życie i trafiają do potrzebujących

Foto: adobestock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jak różne polskie miasta radzą sobie z odbiorem i recyklingiem tekstyliów?
  • Jakie wsparcie oferują mobilne i stacjonarne punkty zbiórki tekstyliów w różnych gminach?
  • Jakie korzyści i wyzwania niesie ze sobą skokowy przyrost oddawanych tekstyliów?

Głównym „sprawcą” problemów z zagospodarowaniem tekstyliów są obowiązujące od tego roku uregulowania, które zabraniają wyrzucania ich do odpadów zmieszanych i nakazują ich selektywną zbiórkę. Eksperci podkreślają, że taki skokowy wzrost ilości tekstyliów w PSZOK-ach może mieć złe, ale też dobre strony.

Duże miasta

Od stycznia do końca listopada Wrocław zebrał 560 ton tekstyliów (rekord padł w sierpniu – 70 ton). Warszawa już w pierwszym półroczu tego roku odnotowała ponad 200-proc. wzrost ilości oddawanej odzieży i tekstyliów (w porównaniu do 2024 r.). W Gdańsku w zaledwie pięć miesięcy tego roku mieszkańcy przekazali więcej tekstyliów niż w całym ubiegłym roku. Natomiast w Krakowie od stycznia do listopada oddano 340 ton tekstyliów, z czego 156 ton stanowiły odzież i tekstylia do powtórnego wykorzystania, zebrane głównie w programie „100 procent korzyści”. Rok temu w tym samym programie krakowianie oddali „jedynie” 94 tony. 

Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania realizuje program wspólnie z PCK. Umożliwia on bezpłatny odbiór niepotrzebnych tekstyliów z domu mieszkańców (ubrania, buty, pościel, firanki, torebki). W zdecydowanej większości tekstylia odebrane w tym programie zyskują drugie życie i trafiają do potrzebujących.

Czytaj więcej

Przyjadą po zużyte ubrania. Należy tylko zamówić specjalny transport
Reklama
Reklama

– Ilość oddawanych tekstyliów bardzo wzrosła, ale w Krakowie prawie połowa z nich zostanie powtórnie wykorzystana. Uważamy, że to jest ten pozytywny, dobry aspekt wzrostu ilości oddawanej odzieży i tekstyliów. Nie trafiają na dzikie wysypiska czy do kontenerów na śmieci, są dobrze zagospodarowane przez potrzebujących – podkreśla Piotr Odorczuk, rzecznik MPO.

Skokowy przyrost

Zdaniem Odorczuka są naturalnie i złe strony skokowego przyrostu oddawanych tekstyliów. – U nas nie, ale w wielu gminach jest problem z dostępem do PSZOK-ów. Powody są różne, niekiedy jest ich np. zbyt mało. A nie zapominajmy, że są to główne punkty oddawania tekstyliów. Problemem jest też samo zagospodarowanie tego typu odpadów. Bo przecież rynek recyklingu tekstyliów w naszym kraju na razie dopiero raczkuje – dodaje Odorczuk.

Po wprowadzeniu przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska obowiązku selektywnej zbiórki tekstyliów, PSZOK-i stały się głównym kanałem zbiórki niepotrzebnych tekstyliów. I chociaż gminy mają ustawowy obowiązek zapewnienia mieszkańcom dostępu do nich, to jednak w praktyce, w wielu przypadkach łatwy dostęp okazuje się dla mieszkańców problematyczny. 

Sporo gmin skorzystało z przygotowanego przez ministerstwo katalogu dodatkowych rozwiązań czy dobrych praktyk, które miały zapobiegać wyrzucaniu tekstyliów na dzikie wysypiska lub wrzucaniu ich do czarnych pojemników na odpady zmieszane. Wiele gmin samodzielnie wypracowało własne, dobrze funkcjonujące rozwiązania, ułatwiające mieszkańcom segregację. Część samorządów do selektywnej zbiórki tekstyliów przygotowało się już wcześniej.

Czytaj więcej

Gminy w trudnej sytuacji. Kontenery PCK znikają, a limit recyklingu rośnie

– Poznań jeszcze przed wprowadzeniem regulacji obligatoryjnego przyjmowania odpadów odzieży i tekstyliów w punktach selektywnego zbierania odpadów komunalnych umożliwiał takie działanie mieszkańcom na wszystkich trzech poznańskich Gratowiskach. Po zmianie przepisów krajowych, wychodząc również naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców, rozszerzyliśmy działalność Mobilnego Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (czyli Gratowozu). Od 15 marca jest możliwość oddawania odpadów odzieży i tekstyliów do MPSZOK – mówi Katarzyna Jauksz-Zalewska, zastępca dyrektora poznańskiego Wydziału Gospodarki Komunalnej.

Reklama
Reklama

Gratowóz zatrzymuje się w blisko 70 punktach na terenie Poznania, z częstotliwością raz na kwartał. Od 1 stycznia 2026 r. tych punktów będzie 86, a dodanie kolejnych nowych lokalizacji jest zaplanowane w dalszej części nadchodzącego roku.

Najpierw PSZOK

Wcześniej do odbioru tekstyliów przygotował się też Gdańsk. – U nas rozwiązanie to funkcjonuje już od 2020 r. – mówi Jędrzej Sieliwończyk z biura prasowego gdańskiego magistratu. Gdańszczanie mogą przekazywać niepotrzebne ubrania i tekstylia do dwóch Sorterowni (PSZOK-ów) działających w ramach gminnego systemu gospodarowania odpadami, gdzie odpady przyjmowane są bezpłatnie i w sposób zorganizowany. 

Sporo samorządów oprócz stacjonarnych PSZOK-ów zdecydowało się na wzmocnienie systemu odbioru tekstyliów mobilnymi punktami odbioru. Takie rozwiązanie zastosowały np. Olsztyn, Wrocław i Lublin. W Olsztynie odpady tekstylne niezmiennie przyjmowane są w PSZOK-u stacjonarnym przy ul. Towarowej, ale dodatkowo ich odbiór trzy razy w roku na każdym osiedlu zapewnia PSZOK mobilny.

W określonych dniach mieszkańcy mogą telefonicznie lub mailem umówić się na bezpłatny odbiór odpadów problemowych, w tym odpadów tekstyliów i odzieży, bezpośrednio spod domu. – To rozwiązanie dla osób, które z różnych przyczyn nie mogą zawieźć swoich odpadów do stacjonarnego PSZOK-u – zaznacza Patryk Pulikowski z olsztyńskiego magistratu.

Mobilny odbiór

We Wrocławiu odbiór tekstyliów odbywa się w trzech PSZOK-ach stacjonarnych, ale miasto uruchomiło również bezpłatną usługę objazdowej zbiórki tekstyliów. Samochody miejskiej spółki Ekosystem odwiedzają w całym Wrocławiu ponad 200 lokalizacji miesięcznie. W każdej z nich auta mają godzinny postój, podczas którego można oddać każdy rodzaj tekstyliów – bez względu na ich stan. Ta usługa nazywa się SZOT (Samochody Zbierające Odzież i Tekstylia) i cieszy się rosnącą popularnością – obecnie te auta zbierają z całego Wrocławia już ok. 18 ton tekstyliów miesięcznie. Jeszcze w pierwszym półroczu był to tonaż o połowę mniejszy.

Czytaj więcej

Będą lepiej segregować? Duże inwestycje miast w punkty zbierania odpadów
Reklama
Reklama

– W miarę diagnozowanego zapotrzebowania, jesteśmy gotowi nadal modyfikować i zwiększać liczbę lokalizacji, w których te samochody będą się pojawiać – podkreśla Michał Guz z wrocławskiego magistratu. Dodatkową, mobilną zbiórkę tej frakcji odpadów ma też Lublin. Zbiórka realizowana jest w siedmiu lokalizacjach, w każdą drugą sobotę miesiąca przez Lubelskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej przy wykorzystaniu specjalnie oznakowanych pojazdów. 

Od lipca do października podczas mobilnych zbiórek w Lublinie zebrano łącznie ponad 35 ton odpadów odzieży i tekstyliów. – W stacjonarnym PSZOK-u przy ul. Metalurgicznej od początku roku do końca października, zebrano ponad 138 ton tej frakcji odpadów. Te dane potwierdzają, że mobilna zbiórka stanowi ważne i potrzebne uzupełnienie dotychczasowej infrastruktury, a jej forma jest dobrze przyjęta i dostosowana do potrzeb – wyjaśnia Monika Głazik z biura prasowego lubelskiego magistratu.

Dodatkowe rozwiązania

Samorządy mają też inne pomysły na zbiórkę niepotrzebnych tekstyliów. W 2026 r. na każdym z 23 olsztyńskich osiedli pojawią się specjalne kontenery. Miasto pertraktuje też z jedną z firm na temat ustawienia jeszcze innych kontenerów na odzież używaną. 55 kontenerów na niepotrzebną odzież (oprócz czterech PSZOK-ów) ma też Łódź. Do pojemników trafia odzież i tekstylia nadające się do użytku, a ich odbiorem zajmuje się firma, która kontenery ustawiła na mocy umowy z miastem. – Obecny system się sprawdza, mieszkańcy chętnie korzystają zarówno z PSZOK-ów, jak i kontenerów. Na razie nie ma planów zmian – podkreśla łódzki magistrat.

– W Toruniu akcja związana z podstawianiem pojemników na zużytą odzież i tekstylia (realizowana przez MPO) trwa od 8 września, a kończy się 15 grudnia. Do tej pory w ramach tej akcji odebrano 21,56 ton zużytej odzieży i tekstyliów – informuje Marcin Centkowski z biura prasowego magistratu w Toruniu. 

 

Reklama
Reklama

 

 

 

 

 

Reklama
Reklama
Usługi komunalne
Co z kranówką po prezydenckim wecie? Firmy wodociągowe w zawieszeniu
Usługi komunalne
Miejskie ciepło z gorących źródeł podziemnych
Usługi komunalne
Przyjadą po zużyte ubrania. Należy tylko zamówić specjalny transport
Usługi komunalne
Nowelizacja ustawy czystościowej nadciąga wielkimi krokami. Towarzyszą jej spory
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Usługi komunalne
Gminy w trudnej sytuacji. Kontenery PCK znikają, a limit recyklingu rośnie
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama