Drenują kieszenie kierowców. Opłaty za parkowanie w górę

Jednym z miast, które podnosi opłaty za parkowanie, jest Wrocław. Stawki pójdą w górę od marca
AdobeStock / vvoe

Kolejne miasta podnoszą opłaty za postój w strefach płatnego parkowania. Samorządy podkreślają, że chodzi o wymuszenie większej rotacji na miejscach postojowych.

Jednym z miast, które w tym roku zmusiło kierowców, by głębiej sięgali do kieszeni, są Gliwice. Stawki opłat parkingowych w tym mieście poszły właśnie w górę. – Wprowadzenie zmian było niezbędne, by zwiększać rotację samochodów na stanowiskach postojowych. Ich dostępność uległa znacznemu zmniejszeniu – tłumaczy gliwicki Zarząd Dróg Miejskich.

CZYTAJ TAKŻE: Warszawa chce podnieść ceny za parkowanie. Zmiany również w innych miastach

Pierwsza godzina w ścisłym centrum w tzw. strefie A to trzy złote, druga, 3,5 zł, trzecia – 4,2 zł, a kolejne – trzy złote. Opłata za cały dzień – 25 zł. W strefie B  jest nieco taniej. Pierwsza godzina to 2 zł, kolejne 2,4 i 2,8. Cały dzień – 12 zł. Więcej kosztuje też brak opłaty lub przekroczenie opłaconego czasu parkowania. Teraz to 100 zł, chyba, że zapłacimy opłatę w ciągu 14 dni wówczas jest ona niższa o 30 proc.

Podwyżki w Warszawie

Od tego tygodnia weszły też w życie nowe stawki opłat za parkowanie w Warszawie. Poza tym wydłużył się także czas płatnego parkowania. – Strefa obowiązuje w dni powszednie od godz. 8 do 20, a wcześniej opłaty były pobierane do godziny 18 – mówi Karolina Gałecka, rzecznik stołecznego ratusza.

A same opłaty to 3,9 zł zamiast 3 zł za pierwszą godzinę postoju. Druga 4,6 zł zamiast 3,60 zł; trzecia 5,5 zł zamiast 4,20 zł. Za czwartą i każdą kolejną godzinę kierowcy płacą już 3,9 zł.

CZYTAJ TAKŻE: Strefy płatnego parkowania za duże i za drogie? Teraz dadzą w kość jeszcze bardziej

A od września ub. roku wyższe są też kwoty za unikanie opłat w strefie. Wcześniej było to 50 zł, a od trzech miesięcy stawka za każdorazowe nieuiszczenie opłaty za postój wynosi 250 lub 170 zł. Ta niższa kwota obowiązuje wówczas, gdy kierowca ureguluje płatność w ciągu tygodnia.

Od 4 stycznia miały też wejść w życie zapowiadane zmiany dotyczące zasad abonamentów mieszkańca. Zgodnie z przyjętą w październiku uchwałą abonament za parkowanie za drugie i kolejne auto w rodzinie miał wzrosnąć z 30 do 1200 zł rocznie. Prawo do abonamentu miało też zostać powiązane z rozliczeniem PIT w  stolicy, ale w tej części uchwałę unieważnił wojewoda.

Miasto mogło się odwołać od tej decyzje, ale to jak tłumaczył ratusz „oznaczałoby to w praktyce wstrzymanie zmian na kilkanaście miesięcy, do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez sąd”.

Drożej będzie i we Wrocławiu

Podwyżki będą też we Wrocławiu. Tam wyższe stawki zaczną obowiązywać od marca. Taką uchwałę przyjęła Rada Miejska Wrocławia.

– Obecnie obowiązujące ceny nie zmieniały się od kilkunastu lat. Zaplanowane zmiany pozwolą zwiększyć rotację aut w strefie płatnego parkowania w centrum miasta – tłumaczy wrocławski ratusz.

CZYTAJ TAKŻE: Parkowanie bezpłatne, ale nie wszędzie

To już druga uchwała Rady Miejskiej w tej sprawie. Pierwszą odrzucił wojewoda dolnośląski Jarosław Obremski – ze względu na brak progresji, czyli wzrostu opłaty w drugiej i trzeciej godzinie postoju. Dlaczego w treści pierwotnej uchwały nie została ujęta progresja?

– Uznaliśmy, że opcja z okrągłą kwotą za każdą godzinę parkowania (czyli 7, 5 i 3 zł) jest łatwiejsza do pamiętania i stosowania. I ekonomicznie korzystniejsza dla kierowców. W Krakowie przyjęto i wdrożono bez przeszkód „okrągłe” stawki bez progresji czyli 6, 5 i 4 zł. Dlatego właśnie w uchwale, którą przyjęli radni w lipcu ub. roku progresji opłat nie było – wyjaśnia Ewa Mazur, rzeczniczka ZDiUM.

Teraz od marca w najdroższej strefie A, pierwsza godzina parkowania będzie kosztowała 7 zł, 7,30 zł –  druga, a 7,7 zł trzecia. Kolejne – 7 zł. Nieco taniej będzie w strefie B. Pierwsza godzina – 5 zł, druga – 5,2, trzecia – 5,5 zł, a kolejne – 5 zł. W strefie C będzie to odpowiednio: 3 zł za pierwszą, 3,1zł za drugą, 3,3 zł – za trzecią i kolejne 3 zł za każdą następną.

Już od czerwca ub. roku podrożało płatne parkowanie w Poznaniu. Tam pierwsza godzina zostawienia auta w centrum miasta kosztuje 7 zł. Władze miasta przekonują, że podwyżki były konieczne dla zwiększenia rotacji aut w strefie.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Miasta mają problem z modernizacją targowisk

Bazar musi być tani, ale też powinien pokazywać kupującym, że taki jest. Wszelkie modernizacje ...

Samorząd w konstytucji

Kluczowe są dwie zasady: decentralizacja i podmiotowość publicznoprawna samorządu. W dążenie Polski do wolności, ...

Samorządy dostaną rekompensaty za tarczę

Po kilkunastu latach starań słupskie samorządy otrzymają rządowe wsparcie w ramach rekompensaty za budowę ...

Boom na miejskie magazyny

Miejskich hal firmy nie boją się budować spekulacyjnie, nie na zamówienie. Wynajmują się na ...

Czy przedszkola żerują na lukach w prawie? Miasta mają z nimi na pieńku

Prywatne placówki drenują samorządowe kasy. Pomaga im w tym korzystne dla nich orzecznictwo sądowe. ...

Festiwal Trans/Misje: Aktorzy zagrają mocnego punk rocka

Międzynarodowy Festiwalu Trans/Misje w Rzeszowie (27-30 sierpnia) to ostatnia wielka teatralna prezentacja w finale ...