Rowerowy boom w całym kraju

fot. AdobeStock

Blisko sto miast ma już systemy rowerów publicznych. Rekordy popularności biją pojazdy elektryczne.

To nie tylko rezultat mody na zdrowy styl życia, ale również uzupełnienie oferty publicznej komunikacji. Wypożyczalnie rowerów publicznych działają już nie tylko w dużych aglomeracjach, ale coraz częściej także w małych miasteczkach. Rośnie grupa osób przekonanych, że na dwóch kółkach można szybciej dotrzeć na miejsce niż za kierownicą samochodu po zatłoczonych ulicach. Władze miast wychodzą temu naprzeciw.

Z myślą o turystach

Rowerowy sezon trwa już w najlepsze. Pojazdy są dostępne praktycznie we wszystkich regionach kraju – od Warszawy, gdzie działa największy system Veturilo (ponad 300 stacji, pięć tysięcy rowerów), przez Kraków, gdzie system uruchomiono przeszło dekadę temu, po Łódź, Bydgoszcz, Białystok, Katowice, Lublin, Wrocław, Poznań i wiele innych miast. Tej wiosny systemy uruchomiło kilka nowych miast.

fot. AdobeStock

W kwietniu zadebiutowały rowery publiczne w Dusznikach-Zdroju. Do wypożyczenia jest 15 rowerów górskich wspomaganych elektrycznie, które można pożyczyć w jednym miejscu – na nowo wybudowanym parkingu ,,Park & Ride” przy ul. Sudeckiej.

CZYTAJ TAKŻE: Miasta zarobią na jednośladach?

Ze względu na specyfikę naszego miasta, które jest typowo turystyczne, z systemu korzystają głównie odwiedzający nas goście. Od uruchomienia rowery wypożyczono ponad 200 razy i przebyto na nich łącznie 4 tys. kilometrów. To dobry wynik – ocenia Damian Bochnak z Urzędu Miejskiego w Dusznikach-Zdroju.

CZYTAJ TAKŻE: Rowerowe metropolie

Niedawno premierę miał także Bolesławiecki Rower Miejski „BROM”. Pilotaż uruchomiono jesienią 2018 roku, oferując dziesięć pojazdów. – Wprowadzenie systemu było strzałem w dziesiątkę. Nowy tegoroczny sezon „BROM” wystartował w połowie kwietnia. Do dyspozycji użytkowników jest obecnie 30 rowerów i sześć stacji – mówi Agnieszka Gergont, rzeczniczka Urzędu Miasta Bolesławiec. Jak podkreśla, system wykorzystuje zaawansowaną elektronikę i oprogramowanie Roovee, a cała komunikacja z rowerem odbywa się w oparciu o technologię internetu rzeczy (IoT), dzięki infrastrukturze Orange Polska. – Na dziś mamy ponad 300 użytkowników, przybywa średnio pięciu dziennie – dodaje Gergont.

System rowerów w Pruszkowie / fot. Nextbike

Do nowych systemów można zaliczyć też Luboń w Wielkopolsce, działający od kwietnia (40 rowerów i cztery stacje). Dzięki porozumieniu miast, na rowerach będzie można się poruszać pomiędzy Luboniem i Poznaniem.

Popularne elektryczne

Z kolei latem rowery powrócą do Ciechanowa i Piotrkowa Trybunalskiego (ok. sto pojazdów w każdym z miast), a w nowych odsłonach wiosną wystartowały systemy we Wrocławiu (2 tys. pojazdów) i w Poznaniu (przeszło 1,6 tys.). Z kolei w Katowicach w ciągu sezonu pojawi się łącznie 21 nowych stacji.

CZYTAJ TAKŻE: Stolica pierwsza stawia na e-parkowanie

– Obecnie jesteśmy operatorem 40 systemów, a z rowerów można korzystać w ponad 60 miastach liczących przeszło osiem milionów osób. Ta liczba zmienia się dynamicznie, ponieważ kolejne miejscowości podejmują decyzję o stworzeniu nowego systemu, lub kontynuowaniu działania starego np. po zakończeniu umowy – mówi Jakub Giza, dyrektor ds. rozwoju systemów rowerowych Nextbike Polska – największy w kraju operator.

Miejskie rowery na warszawskiej Pradze / fot. Nextbike

Cykliści są coraz bardziej wymagający, dlatego miejskie wypożyczalnie urozmaicają ofertę.„Klasyką” są rowery standardowe, ale są także pojazdy dla najmłodszych dzieci (z fotelikiem), rowery na których dzięki wygodnym ławeczkom i pasom bezpieczeństwa można bezpiecznie i wygodnie przewieźć nawet czwórkę przedszkolaków. Z kolei we Włocławku otwarto w tym roku pierwszą w województwie kujawsko-pomorskim wypożyczalnię rowerów dla osób niepełnosprawnych – z ośmiu trójkołowych pojazdów mogą korzystać bezpłatnie.

Operatorzy systemów zgodnie twierdzą, że rekordy popularności biją rowery elektryczne, w których silnik nie tyle wyręcza kierującego, co go wspomaga, dzięki czemu jazda jest mniej męcząca. – Pierwszy system w całości składający się z rowerów elektrycznych został w tym roku uruchomiony w Trójmieście. MEVO od razu zyskał wielką popularność. Przez pierwszy miesiąc z 1224 rowerów skorzystano ponad 200 tysięcy razy – wskazuje Jakub Giza.  Jednak tu – jak pisały lokalne media – nie obyło się bez problemów. Zdarzało się, że rower był kilkukrotnie zarezerwowany bez wypożyczenia, gdy w tym czasie ktoś inny mógłby z niego korzystać. Operator do 14 sierpnia musiał zablokować możliwość dokonywania rezerwacji rowerów.

Stacja roweru miejskiego w Pszczynie / fot. Nextbike

Inny nowy trend to innowacje związane z systemem, czyli przejście od trzeciej do czwartej generacji (4G). Rowery czwartej generacji są wyposażone m.in. w GPS i elektrozamek, dzięki czemu można je wypożyczyć i oddawać także poza wyznaczonymi stacjami, co dla korzystających z pojazdów jest dużym udogodnieniem.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Opryski szkodzą nie tylko komarom

Duże miasta raczej niechętnie zlecają opryski przeciwko komarom i kleszczom, w mniejszych takie zabiegi ...

Biblioteki niczym galerie kultury

Można w nich nie tylko wypożyczać i przeglądać książki w różnej postaci, czy skorzystać ...

Większe potrzeby, mniejsze budżety

Władze lokalne staną przed dylematem - jak się rozwijać przy ograniczonych finansach. Ucierpieć mogą ...

Miejski rynek nie jest z gumy

Restaurator niezadowolony z przyznanej mu powierzchni pod ogródek gastronomiczny nie może kwestionować zarządzenia w ...

Płatny postój nie działa jak trzeba

Złe oznaczenie stref może być podstawą podważenia legalności dochodów miast z tytułu opłat za ...

Koniec wojny o darmowe parkowanie w sobotę

Sobota będzie traktowana jako dzień wolny od pracy. Pobieranie opłat za parkowanie tego dnia ...