Centrum Badania Opinii Społecznej opublikowało właśnie informację o tym, jak oceniana jest demokracja lokalna. Samorządowcy: prezydenci, burmistrzowie i wójtowie ogólnie cieszą się sporym zaufaniem społecznym. Ufało im w czerwcu 65 proc. respondentów, 11 proc. zadeklarowało obojętność, a 16 proc. źle oceniło ich działalność. Co dwunasta osoba nie odpowiedziała na pytanie.
Autorzy komunikatu CBOS zwrócili uwagę na to, iż spośród zmiennych demograficznych i społecznych największe znaczenie dla zaufania do prezydentów, burmistrzów czy wójtów ma wielkość miejscowości, w której mieszkają badani. Włodarzom ufa 71 proc. mieszkańców wsi. W przypadku miast, najczęściej mieszkańcy obdarzają zaufaniem włodarzy najmniejszych z nich (poniżej 20 tys. mieszkańców) – 70 proc., a najgorzej odbierają badani z co najmniej półmilionowych metropolii (47 proc. ankietowanych). Wśród tych ostatnich nieufność do lokalnej władzy wykonawczej zadeklarowało 36 proc., a wśród mieszkańców wsi – 9 proc.
Referenda w sprawach istotnych dla mieszkańców są ważniejsze niż te odwoławcze
Większość badanych jest przekonana, że referenda lokalne są dobre dla demokracji lokalnej, przy czym z większą aprobatą spotykają się referenda mające na celu poznanie opinii mieszkańców w sprawach ważnych dla wspólnoty samorządowej (82 proc.) niż w sprawie odwołania organu jednostki samorządu terytorialnego (np. prezydenta/burmistrza miasta/wójta lub rady/sejmiku) przed końcem kadencji (62 proc.). Przeciwnikami referendów lokalnych mających na celu poznanie opinii mieszkańców w sprawach ważnych dla wspólnoty samorządowej jest 8 proc. respondentów, a przeciwnikami stosowania ich w celu odwołania jednostki samorządu terytorialnego przed końcem kadencji – niemal co czwarty badany (24 proc.).
Czytaj więcej
Kraków czeka na wybory przedterminowe i nowego prezydenta. Możliwe, że w innych dużych miastach też dojdzie do prób odwołania włodarzy. Najbliżej j...
Im większa jest miejscowość, tym koncepcja odwołania włodarza w referendum cieszy się większym poparciem mieszkańców. W przypadku miast z przynajmniej 500 tys. mieszkańców jako dobre lub bardzo dobre określiło takie referenda 73 proc. ankietowanych, wśród mieszkańców najmniejszych miejscowości – 56 proc., zaś wśród mieszkańców wsi – 60 proc. Częściej możliwość taką aprobują mężczyźni (71 proc.) niż kobiety (54 proc.).
Zapytano o wpływ partii politycznych na działalność samorządów i władz lokalnych. Ponad dwie trzecie ankietowanych (69 proc.) uważa, że rywalizacja ogólnokrajowych partii politycznych ma wpływ na politykę lokalną w miejscowości, w której mieszkają. Przeciwnego zdania jest mniej niż jedna piąta (18 proc.) respondentów, a 13 proc. nie ma zdania.