Podobnego zdania jest krakowski Zarząd Cmentarzy Komunalnych (ZCK), który chcąc zachować płynność obsługi pogrzebów, wyznaczył dodatkowe terminy pochówków również w soboty.

Rok temu

Pochówki w sobotę na razie będą się odbywać na dwóch z 13 cmentarzy komunalnych: Rakowickim i Prądnik Czerwony. – Jest jednak całkiem możliwe, że w najbliższym czasie również na kolejnych krakowskich cmentarzach komunalnych zostaną uruchomione dodatkowe sobotnie terminy. Czas oczekiwania na pogrzeb może się jeszcze wydłużyć, tym bardziej że wpływa na niego kwestia dostępności do kaplic cmentarnych i domów pogrzebowych, gdzie przecież obowiązują ustalone terminy. Pochowania świeckie na cmentarzach komunalnych wciąż stanowią mniejszość – mówi Paweł Sularz, dyrektor krakowskiego ZCK.

Czytaj więcej

Kończą się miejsca na istniejących cmentarzach

Przed pandemią pochówki w soboty zdarzały się sporadycznie, w szczególnych przypadkach i zazwyczaj na życzenie rodziny zmarłych. Dodatkowe, regularne terminy sobotnich pogrzebów zostały wyznaczone prawie rok temu, pod koniec 2020 roku. – Powód był taki sam. Szybko rosnąca liczba zgonów – dodaje Sularz.

W listopadzie 2021 r. odnotowano 583 pochówki, w grudniu 2021 r. liczba pochówków wyniosła już do 778. Od początku stycznia 2022 r. obserwowany jest znaczny wzrost pochówków w wymiarze dziennym (od 10 do 14 pogrzebów).

Ponad rok temu na organizację pogrzebów w soboty zdecydował się także m.in. Poznań. W tym roku takie ustalenia na razie nie zostały wprowadzone.

100 procent więcej

Zdaniem Zbigniewa Barana, właściciela firmy pogrzebowej Karawan, liczba pochówków w najbliższym czasie może jeszcze wzrosnąć. – Z powodu pandemii i… braku rozwagi niektórych – twierdzi Baran.

Podczas rozmowy z mediami przedsiębiorca zaapelował do krakowian, by w trosce o siebie i najbliższych zaszczepili się – jeśli jeszcze tego nie zrobili. Brak szczepień nazwał brakiem rozwagi. Baran uważa wyznaczenie terminu pochówków w soboty za dobry pomysł, ale nie ukrywa, że brak terminów nie jest jedynym problemem, z którym w najbliższym czasie będzie musiał się zmierzyć krakowski Zarząd Cmentarzy Komunalnych.

Czytaj więcej

Kwesty wracają na cmentarze. Nie tylko na ratowanie starych pomników

– Jeszcze trzy miesiące temu obsługiwaliśmy ok. 200 pogrzebów miesięcznie. Dzisiaj jest ich 400. To wzrost o 100 procent. Pozostaje więc zadać sobie  pytanie, czy w przypadku takiego tempa wzrostu nie zabraknie miejsc na tradycyjne pochówki na krakowskich cmentarzach – pyta Baran.

Miasto od dawna ma w planach poszerzenie powierzchni cmentarzy komunalnych. – Najszybciej powiększą się dwa duże cmentarze komunalne: Prądnik Czerwony i Grębałów w Nowej Hucie. Na pewno jednak nie stanie się to w najbliższym czasie – informuje Kamil Popiela z biura prasowego krakowskiego magistratu. 

W przypadku Prądnika planowane jest przystąpienie do realizacji II etapu poszerzenia, które ma objąć teren o powierzchni około 4,69 ha. Koniec inwestycji zaplanowany jest na 2023 rok, a pozwoli ona na utworzenie ok. 4 tys. tradycyjnych miejsc grzebalnych i 310 nisz urnowych. Cmentarz Grębałów ma się powiększyć o ok. 3,50 ha. Dzięki temu zostanie utworzone ok. 3 tys. tradycyjnych miejsc pochówku oraz 250 nisz urnowych. Żeby jednak doszło do inwestycji, konieczny jest wykup części terenu. Przewidywany termin zakończenia prac przy poszerzaniu cmentarza jest więc dość odległy – jest to 2025 rok.